Rachunki za energię mogą skoczyć o 440 funtów tego lata z uwagi na ostrzeżenia, że wojna w Iranie spowoduje globalny kryzys recesji. Fundacja Resolution powiedziała, że rodziny powinny przygotować się na skokowe rachunki w wysokości średnio 2100 funtów w lipcu, jeśli wojna nadal będzie mieć wpływ na dostawy energii. Nawet w „najlepszym scenariuszu”, gdyby dostawy ropy naftowej i gazu wróciły do normy w nadchodzących dniach, cena maksymalna prawdopodobnie wzrośnie o co najmniej 130 funtów. Lalitha Try, ekonomistka z think tanku, powiedziała: „Kryzys kosztów utrzymania nigdy nie ustąpił dla milionów gospodarstw domowych, a teraz nadchodzi nowy szok cenowy”. Ostrzeżenie pojawiło się wśród gwałtownego wzrostu złych wieści ekonomicznych dotyczących wpływu wojny. W rzadkim wspólnym oświadczeniu w środę wieczorem Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Agencja Międzynarodowej Energetyki (IEA) powiedziały, że wpływ wojny będzie „znaczny, globalny i bardzo asymetryczny, dotykając w nierównym stopniu importerów energii”. Instytucje wezwały do światowej współpracy w celu łagodzenia skutków ekonomicznych spowodowanych brakami i zakłóceniami w łańcuchach dostaw i podróżach, co prawdopodobnie przyczyni się do inflacji, podwyżek stóp procentowych i niższego wzrostu. W oświadczeniu powiedzieli: „Wynikająca z tego zmienność rynku, osłabienie walut na rynkach wschodzących i obawy dotyczące inflacji podnoszą obawy o bardziej rygorystyczne postawy monetarne i słabszy wzrost”. Federacja Żywności i Napojów powiedziała, że ceny żywności mogą skoczyć o nawet 10 procent nawet jeśli wojna zakończy się w ciągu najbliższych tygodni. Szef Agencji Międzynarodowej Energetyki Fatih Birol powiedział, że świat zmierza w stronę 'poważnego, poważnego zaburzenia’. Ostrzegł, że braki w kluczowych dostawach, takich jak paliwo lotnicze i olej napędowy, które już szkodzą gospodarkom azjatyckim, dotkną w tym miesiącu Europę. „Kwiecień będzie o wiele gorszy niż marzec” – powiedział w Good Company, argumentując, że gospodarki zachodnie, takie jak Wielka Brytania, wciąż otrzymują dostawy z tankowców, które były na morzu, gdy wybuchła wojna. Rachel Reeves wydała własne ostrzeżenie o recesji w środę. Nawiązując do nadchodzącego spowolnienia, kanclerz powiedział, że gospodarka, która wzrosła zaledwie o 0,1 procenta w ostatnim kwartale ubiegłego roku, osłabnie w obliczu globalnego kryzysu energetycznego. Pani Reeves gwałtownie odrzuciła twierdzenia, że skarb państwa zyskałby na wojnie. Powiedziała, że zwiększone dochody z VAT od benzyny i podatku od nadmiaru energii zostaną zniwelowane przez wyższe koszty pożyczkowe i spadek wpływów podatkowych, gdy gospodarka wpadnie w recesję. Ale Pani Reeves i Sir Keir Starmer sugerowali, że pomoc w opłatach za energię nie nadejdzie przed jesienią – i nawet wtedy prawdopodobnie będzie ograniczona do osób korzystających z zasiłków i o bardzo niskich dochodach. Pani Reeves powiedziała, że „nie ma sensu w ogóle” pomagać lepiej sytuowanym rodzinom z ich rachunkami za energię, dodając: „Rozważamy sposoby wsparcia ludzi na podstawie ich dochodu domowego”. Kanclerz także zniwelował pomysł anulowania wzrostu ceny paliwa o 5 pensów, który ma zostać wprowadzony stopniowo od września, chociaż premier zapewnił, że „jest to nadal poddane analizie”. Do tej pory ministrowie obawiali się obarczania Donalda Trumpa nadciągającym kryzysem ekonomicznym. Ale Pani Reeves powiedziała w BBC Radio Two, że „jest zła” na prezydenta USA. „Jestem zła, że Donald Trump postanowił pójść na wojnę na Bliskim Wschodzie – wojnę, którą nie ma jasnego planu, jak z niej wyjść. To dlatego, że nie chcieliśmy się w to wplątać”, powiedziała. „Tak, będzie miało to skutki dla naszej gospodarki, rozumiem to. Śledzimy bardzo uważnie to, co się dzieje – próbujemy sprowadzić ropa naftową i gaz do Wielkiej Brytanii, aby dostawy były dostępne i obniżyć ceny. Dokładnie obserwujemy sytuację”. Powiedziała, że koszty pożyczek rządowych „poszybowały w górę” od początku wojny, a niektórzy eksperci mówią, że szkody mogą stworzyć 12-miliardową dziurę w finansach publicznych. I sugerowała, że już ociężała gospodarka ma szanse na dalsze spowolnienie. „Dochody z podatków dochodowych i od zysków kapitałowych mają tendencję do spadku, ponieważ gospodarka prawdopodobnie będzie słabsza” – powiedziała. Podczas nagłej konferencji prasowej w Downing Street premier zapewnił, że rząd zapewni siatkę bezpieczeństwa dla najbiedniejszych. „Chciałbym zapewnić Brytyjczyków, że bez względu na to, jak gwałtowna będzie ta burza, jesteśmy w dobrym miejscu, aby ją przetrwać, i mamy długoterminowy plan, aby wyjść z niej silniejszemu i bardziej bezpiecznemu narodowi” – powiedział. Shadow kanclerz Sir Mel Stride oskarżył ministrów o szkodzenie gospodarce przez podnoszenie podatków i zakaz nowych wierceń na Morzu Północnym. „Labour wini wszystkich, ale siebie” – powiedział. „Wielka Brytania jest słabsza z powodu decyzji Rachel Reeves i Eda Milibanda. Podwyżki podatków i obsesja Labouru na rzecz 'zerowej emisji’ zwiększają koszty i uderzają w kieszenie rodzin. „Reeves oferuje tylko więcej pożyczek, podatków, zasiłków – a pracujący ludzie płacą za dziwactwa wydatków Labour Party.
Strona główna Aktualności Rodziny zobowiązane do przygotowania się na wzrost rachunków za energię o 440...






