Rosja rozpoczęła masowy atak dronów w ciągu dnia na zachodnie i centralne obwody Ukrainy, zabijając co najmniej cztery osoby i raniąc dziewięć innych – poinformowały lokalne władze i media 1 kwietnia.
Kanały Telegram monitorujące przestrzeń powietrzną Ukrainy zgłosiły, że o godzinie 13:43 czasu lokalnego w przestrzeni powietrznej kraju przebywało ponad 80 dronów.
Alarmy bombowe zostały wydane w większości Ukrainy, z dużą liczbą dronów kierujących się w kierunku zachodnich części kraju, w tym obwody: Lwów, Tarnopol, Iwano-Frankowsk, Czerniowce i Zakarpacki.
Siły Powietrzne Ukrainy poinformowały, że w ciągu dnia 1 kwietnia, od godziny 8:00 do godziny 18:00, Ukraina została zaatakowana przez ponad 360 rosyjskich dronów bojowych, z czego około 250 to drony typu Shahed.
„W ciągu dnia zdecydowana większość dronów przyleciała z południowego wschodu, kierując się na zachód. Niestety, w wyniku rosyjskiego ataku terrorystycznego odnotowano 14 uderzeń i są ofiary” – powiedziały Siły Powietrzne.
Cztery osoby zginęły w rejonie Zolotoniskiego, poinformował gubernator obwodu Czerkaskiego Ihor Taburets 1 kwietnia.
„To miało miejsce na otwartej przestrzeni podczas alarmu bombowego. Funkcjonariusze służb ścigania obecnie prowadzą dochodzenie w sprawie okoliczności” – powiedział Taburets.
Prokuratura Czerkaskiej informowała, że około godziny 13:00 detonowała głowica wojenna drona, która wylądowała na otwartej przestrzeni pomiędzy osadami w rejonie Zolotonoszskim. Eksplozja spowodowała śmierć czterech mieszkańców, którzy zbierali się w pobliżu miejsca katastrofy.
Rozpoczęto dochodzenie w sprawie popełnienia zbrodni wojennej.
Taburets później dodał, że pozostałe cztery osoby cywilne zostały ranne w atakach powietrznych w rejonie Czerkaskim. „Trzy z nich były pasażerami autobusu, który został uszkodzony przez odłamki rosyjskiego drona” – powiedział Taburets.
W obwodzie Połtawskim cztery osoby, w tym dziecko, zostały ranne, gdy rosyjski dron rozbił się na prywatnej posiadłości, poinformował Vitalii Diakivnych, szef Administracji Wojskowej obwodu Połtawskiego.
Reportaż Służby Publicznej informował o słyszalnych eksplozjach w Połtawie około godziny 15:00 czasu lokalnego.
Svitlana Onyshchyk, gubernator obwodu Iwano-Frankiwskiego, poinformowała, że o godzinie 12:22 czasu lokalnego obrona powietrzna była aktywna w rejonie Kolomyjskim. Później dodała, że zostały uszkodzone krytyczne obiekty infrastruktury.
W rejonie Kolomyi obwodu Iwano-Frankiwskiego około 11 000 klientów tymczasowo pozostało bez prądu z powodu ataku – powiedziała Onyshchyk.
Dziennikarze Służby Publicznej na miejscu donosili o słyszalnych eksplozjach w miastach Bursztyn i Sniatyn w obwodzie Iwano-Frankiwskim.
W obwodzie Czerniowieckim burmistrz miasta Chocim, Andrii Dranczuk, podał, że obrona powietrzna była aktywna.
W obwodzie Zakarpackim krytyczne obiekty infrastruktury były celem ataku w rejonach Chust i Użhorod – poinformował Myroslav Bileckyj, szef Administracji Wojskowej obwodu Zakarpackiego.
Bileckyj dodał, że według wstępnych informacji jedna osoba została ranna i udzielono pomocy na miejscu.
Eksplozje były zgłaszane w obwodach lwowskim, tarnopolskim i chmielnickim.
Kilka godzin wcześniej, w nocy z 31 marca na 1 kwietnia, Rosja zaatakowała miasta na zachodzie Ukrainy: Chmielnicki i Łuck, uszkadzając budynki mieszkalne oraz obiekty handlowe, w tym terminal Nova Post – poinformowały władze i media.





