Era cyfrowa zmieniła sposób, w jaki patrzymy na siebie – dosłownie. Gdy dorastałem, nikt naprawdę nie robił zdjęć ani filmów, z wyjątkiem może Bożego Narodzenia czy okazjonalnych uroczystości. Było to dość uciążliwe: sprzęt był drogi i skomplikowany, a rezultaty dalekie od gwarantowanych. Poza tym osoby naprawdę atrakcyjne były rzadką rzeczą. Reszta z nas… no, kto chciałby ciągłych przypomnień o rzeczywistości? Ludzie byli bardziej akceptujący wobec swojego naturalnego wyglądu. Nie tylko dlatego, że nie było wiele, co mogli z tym zrobić. Zabiegi plastyczne były zbyt drogie, nie było botoksu, wypełniaczy, laserów czy terapii czerwienią. Nawet narzędzia do stylizacji włosów były prymitywne. Była to krem Pond’s Cold Cream i Elnett – i niewiele więcej. Potem pojawiły się smartfony i kultura Instagrama, i wszystko się zmieniło. Świat stał się obsesyjny na punkcie selfie. Im więcej patrzyliśmy na siebie, tym mniej nam się podobało. Ale to było w porządku, bo teraz była na to rozwiązanie – jeśli nie w postaci wyszukanego cyfrowego filtru, to w postaci rzeczywistego. Mała poprawka tu, mała poprawka tam, przedłużane włosy, może kilka nici, odrobina peelingu chemicznego. I to nie tylko z myślą o 'przeciwdziałaniu starzeniu’. Teraz można było zmienić całe swoje wygląd w stylu Kardashianów. Doskonale przeciętna osoba mogła, o ile miała czas, pieniądze i ochotę na to, przemienić się w kogoś innego. To było jak w książce „Życie i miłości diablicy” Fay Weldon. To była fikcja. Ale Kylie Jenner zbudowała całe imperium kosmetyczne na usta, których nie miała urodzone. Podobnie jak pupa Kim. Wszystko fałszywe, wszystko wyprodukowane. Czy to zaskoczenie, że teraz więcej osób uważa zabiegi kosmetyczne, chirurgiczne czy inne, za zupełnie normalne? Dwadzieścia lat temu było to nowością, apanażem kilku wyselekcjonowanych celebrytów. Teraz jest to powszechne, czego każdy, kto kiedykolwiek leciał do Bodrum, może potwierdzić. Ale co nowego to zjawisko przyniosło, to liczba mężczyzn dołączających do klubu. I nie tylko zwykłych szaleńców 'looksmaxxerów’, tacy jak livestreamer Clavicular (znany również jako Braden Peters), który jakoby miażdżył swoje własne kości twarzowe młotkiem, oraz ortodoncysta dr Mike Mew, który poleca ćwiczenia żuchwy dla bardziej kwadratowej szczęki. W tym tygodniu prezenter telewizyjny i DJ Rylan Clark z dumą zaprezentował na Instagram Stories efekty swojego najnowszego zabiegu na twarz, który nazwał 'traumatycznym i inwazyjnym’. Tymczasem gwiazda programu „The Only Way Is Essex”, Bobby Norris, opublikował zdjęcia następstw górnej i dolnej blefaroplastyki (operacja powiek), liftingu twarzy i szyi. Autch. Często nawet nie chodzi o to, czy ktoś coś zrobił czy nie, to jest oczywiste. Ludzie chwalą się swoimi operacjami tak, jak mogliby chwalić się nowym samochodem czy drogim biżuterią. To jest zarówno kwestia statusu, jak i estetyki. Zabiegi kosmetyczne, które kiedyś były raczej tajemnicą, o której niechętnie byśmy przyznali, stały się aspiracją. I tak samo jak kobiety otwarcie zmieniają swoją strukturę twarzy i ciała, aby naśladować swoich idolów, tak samo robią mężczyźni. U kobiet często chodzi o usta jak u Angeliny Jolie, owal twarzy Anyi Taylor-Joy czy oczy Megan Fox. U mężczyzn to zazwyczaj implanty podbródka czy usunięcie tłuszczu w celu uzyskania bardziej zarysowanego wyglądu, podobnego do Cilliana Murphy’ego czy Henry’ego Cavilla. Wyniki nie są uniwersalnie udane. Na przykład w lutym Jim Carrey pojawił się na jakimś wydarzeniu w Paryżu wyglądając bardzo dziwnie. Dla człowieka, którego cała kariera opierała się na niezwykle ekspresyjnej twarzy (jeśli jeszcze nie widzieliście jego geniuszowych parodii gwiazd takich jak Clint Eastwood czy Jack Nicholson, to na pewno warto zrobić obejście), zdaje się, że utknął w imitacji Mickeya Rooneya z późnego okresu. Czy to następna część ewolucji człowieka? Od Homo erectus do Homo botulinus. Co się stanie, jeśli dwójka chirurgicznie zmienionych ludzi będzie miała dziecko, które zupełnie nie będzie przypominało ich wypudrowanych wersji? Czy to dziecko będzie musiało przejść ten sam proces, aby dorównać swoim rodzicom? Jest to wszystko dość dziwne. Zwłaszcza w przypadku mężczyzn. Zawsze miałem wrażenie, że większość mężczyzn z wiekiem staje się bardziej atrakcyjna, zwłaszcza jeśli zapuszczą brodę, jak wielu robi. Broda to konturowanie natury, idealna broń w walce z obwisłymi fałdami. Kto przejmuje się, jeśli na górze nie ma zbyt wiele – zawsze można założyć kapelusz. Ale jednym z największych znaków starzenia się jest tłuste podgardle i miękki podbródek. Zapuść brodę, i voilà! Zniknęło. Tak czy inaczej, mam nadzieję, że Clark i Norris czują się lepiej po swoich doświadczeniach. Ponieważ nie wiem, jak wyglądali przed operacją, nie mogę komentować wyniku. Jednak uważajcie, Panowie, żebyście nie poszli za daleko i nie zmienili się w Groomów z Wildenstein. Jestem zadowolony, że Król i Królowa odwiedzą Amerykę, pomimo krytyki brytyjskiego społeczeństwa wobec Donalda Trumpa z powodu wojny z Iranem. Miękką dyplomację właśnie wtedy jest dla monarchii. Może spróbują kolejnej misji dyplomatycznej: wizytując dwoje wnucząt Króla w Montecito. Jestem pewien, że Królowa umiera z ochotą, aby skosztować słynnej gościnności Meghan – nie mówiąc już o jej znakomitej konfiturze. Maszyny są tu. Cóż, są w Londynie. W zeszłym tygodniu zatrzymałem się na czerwonym świetle i zauważyłem obok siebie dziwny pojazd – ogromny i zagracony kamerami i antenami. Samojezdny samochód Waymo – tak zwane przyszłość jazdy. Czy naprawdę potrzebujemy tych kalifornijskich importów na naszych drogach? Już wystarczy, że kultowe czarne taksówki Londynu, wraz z ich równie ikonicznymi kierowcami, są wypierane przez Ubera, teraz stają w obliczu unicestwienia przez roboty. I wszystko po co? Żeby jakiś „tech bro” mógł kupić swojej dziewczynie kolejną parę piersi? Czarne taksówki są częścią dziedzictwa Londynu. Powinniśmy je pielęgnować, a nie wypierać je z biznesu przez straszliwe zagraniczne importy. Jeśli Partia Zielonych przyjmie swoją uchwałę „Syjonizm to rasizm” (opóźnioną z powodu chaosu na swojej konferencji w zeszłym tygodniu), otrzymamy ostateczne potwierdzenie, że jest ona antysemicka. Krytykowanie działań Izraela jest w porządku. Ale wskazanie Żydów jako jedyną grupę, która nie ma prawa do samostanowienia, jest samą w sobie rasistowskie. Nie daj się zwieść retoryką „Hope Not Hate”: jak wyciekłe wiadomości WhatsApp od aktywistów Greens For Palestine pokazują („odrażające dla tego planety” itp.), dla niektórych z nich przynajmniej antysyjonizm równa się z antysemityzmem. To, że partia polityczna nawet rozważa dopuszczenie takich nastrojów w swoich szeregach, jest niepokojące i oznacza ją jako ideologicznie niewiele różniącą się od skrajnych ruchów prawicowych, które zawładnęły Europą w latach 30. Wczoraj obchodziliśmy Dzień Widoczności Trans. Dlaczego to jest uważane za konieczne, nie jest jasne – sprawie trans była tak widoczna przez ostatnich kilka lat, że nawet moja kotka ma swoje własne zaimki: Miau/Miaum. Czy widzimy ascendent nowego rodzaju polityka-influencera? Pytam tylko dlatego, że Instagram Hanny Spencer (nowa posłanka do Gorton i Denton) ciągle pojawia się u mnie w zasięgu wzroku. Składa się głównie z uśmiechniętych, infantylnych selfie, ale jej najnowszy post pokazuje ją na zakupach w sklepie o nazwie Thunder Egg w Manchesterze, w tym stylowe spodnie w paski, nową wielokolorową torbę i oczywiście obowiązkową koszulkę na rzecz praw osób transpłciowych. Razem teraz: Skomercjalizuj Intifadę! Powrót należącego do czołówki serialu telewizyjnego „Euforia” odbędzie się 12 kwietnia po czteroletniej przerwie. W tym czasie młode gwiazdy stały się sensacjami Hollywoodu. Sydney Sweeney (po lewej stronie) zrobiła furorę w filmach takich jak „Pomocnica domowa” (oraz wywołała kontrowersje swoimi radykalnymi poglądami republikańskimi i tą reklamą jeansów); Zendaya ugruntowała swoją pozycję jako globalna ikona; a Jacob Elordi jest oficjalnie nowym Bradem Pittem. Ale show miało również swoją dawkę tragedii. Angus Cloud, który zagrał dealera narkotykowego Fezco, zmarł z przedawkowania w 2023 roku, mając zaledwie 25 lat; a Eric Dane, który zagrał tajnego ojca biseksualnego Cala Jacobsa, zmarł wcześniej w tym roku na stwardnienie zanikowe zwyrodnieniowe w wieku 53 lat. To będzie goryczliwe spotkanie.


