Ministrowie obawiają się, że Morgan McSweeney może zostać wezwany przed posłów, aby zeznawał na temat swojego związku z Peterem Mandelsonem po kradzieży telefonu. Urzędnicy biorący sprawę w swoje ręce, starają się odzyskać przynajmniej część setek wiadomości, jakie były wymieniane między byłym szefem sztabu Sir Keira Starmera a zdyskredytowanym lordem, obawiając się, że posłowie w innym przypadku mogą żądać od niego złożenia zeznań pod przysięgą.
Kancelaria Premiera wreszcie wezwała wczoraj Mandelsona do przesłania wiadomości z jego prywatnego telefonu – prawie dwa miesiące po tym, jak posłowie żądali ich publikacji. Poproszono także ministrów i doradców o przekazanie wiadomości z grupowych czatów, które mogą pomóc ukazać bardziej przekonujący obraz, jak został mianowany ambasadorem USA pomimo ostrzeżeń dotyczących jego „bliskiego” związku z Jeffreyem Epsteinem.
Konserwatywny frontbencher Alex Burghart powiedział, że zaniechanie wcześniejszego żądania wiadomości z telefonu Mandelsona to „całkowite zaniedbanie obowiązków”. Zaznaczył: „Wiedzieli, że telefon Morgana McSweeneya zaginął w akcji. Wiedzieli, że Parlament domaga się pełnej przejrzystości. I zawiedli.
Źródło tekstu: Daily Mail [Context: Original author and source mentioned for the article]
Fact Check: Checked for accuracy by comparing the original and translated texts.







