Strona główna Aktualności Nauczyciel ujawnia szokujące obrażenia po uderzeniu pioruna

Nauczyciel ujawnia szokujące obrażenia po uderzeniu pioruna

19
0

Kochany nauczyciel szkoły średniej na Florydzie, który przetrwał nietypowy uderzenie pioruna, które zabiło jego najlepszego przyjaciela, ujawnił zakres swoich druzgocących obrażeń.

James Fernandez, 42 lata, był na wyprawie rowerowej po górach w Peru w grudniu 2025 roku, kiedy on i jego przyjaciel Yuri Botelho, 36 lat, zostali trafieni piorunem.

Przyjaciele byli na zorganizowanej wycieczce zjazdowej wysoko w Andach, kiedy niespodziewanie nadciągnął gwałtowny sztorm z jasnego nieba.

Botelho zginął natychmiast, podczas gdy Fernandez został wyrzucony piętnaście stóp od swojego roweru.

Obudził się na ziemi niezdolny do ruszenia się i powiedział swojemu przewodnikowi, który zamroził się z przerażenia, żeby szukał pomocy.

Fernandez przeżył, ale uderzenie i następna kraksa pozostawiła go z katastroficznymi obrażeniami rdzenia kręgowego i wieloma złamaniami szyi, powodując paraliż od szyi w dół.

’To jest to, gdzie teraz jestem. Może się zmienić. Mam nadzieję, że zmieni się. Ale jeśli nie, muszę zaakceptować i znaleźć sposoby, aby nadal żyć, prawda?’ powiedział gazecie Tampa Bay Times.

Nauczyciel nauk ścisłych w szkole średniej Palm Harbor w hrabstwie Pinellas pojechał do Cusco podczas przerwy szkolnej na Dzień Dziękczynienia ze swoją żoną Alexis i ich pięciomiesięcznym wówczas dzieckiem na wycieczkę.

Przeszedł wiele operacji ratunkowych i od tamtej pory przeszedł męczący proces rekonwalescencji w kilku szpitalach w Peru, zanim mógł zostać przewieziony do domu.

W końcu Fernandez został przetransportowany do szpitala Tampa General, a następnie przeniesiony do Centrum Shepherd w Atlancie, specjalistycznego ośrodka dla urazów mózgu i rdzenia kręgowego.

Lekarze początkowo opisali jego postępy jako rzadkie i obiecujące, z oznakami poprawy siły w jego górnej części ciała.

Teraz, będąc z powrotem w domu na Florydzie, jego życie zostało dramatycznie zmienione, gdyż jest skazany na wózek inwalidzki.

Jego dom został wyposażony w rampy, a on polega na technologii sterowania głosem do podstawowych czynności, takich jak korzystanie z telefonu czy regulacja świateł i temperatury.

Ramię przypięte do wózka trzyma jego telefon, dzięki czemu może być w kontakcie, podczas gdy ekran cyfrowy śledzi jego napięty harmonogram wizyt medycznych i wywiadów.

Na zewnątrz rampy pozwalają mu na dostęp do ogrodu, gdzie spędza czas obserwując swoje dwójkę małych dzieci i żółwie rodzinne.

Pomimo zmagań z rzeczywistością potencjalnego trwałego paraliżu i przeżywania żałoby po stracie bliskiego przyjaciela Fernandez pozostał niezwykle odporny.

„To nie jest koniec” – powiedział gazecie Tampa Bay Times. „To chciałbym, aby ludzie wiedzieli. Uczę się, jak wrócić do tego, co kocham”.

Akcja GoFundMe na rzecz rekonwalescencji Fernandeza zebrała 207 919 dolarów.

Odrębny zbiórkowy został także utworzony, aby wesprzeć rodzinę Botelho po ich tragicznej utracie.

Botelho został skremowany w stolicy Peru, Limie, a jego prochy zostały wysłane do Minneapolis w Minnesocie, gdzie on i jego rodzina mieszkali od momentu uzyskania obywatelstwa amerykańskiego w maju, po przeprowadzce z Brazylii.