<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
<!–
Keir Starmer apeluje o współczucie w sprawie skandalu z Mandelsonem, mówiąc, że był „bardzo surowy dla siebie samego” w sprawie nominacji skompromitowanego lorda na ambasadora USA.
W samopomocnej rozmowie, Premier powiedział, że dręczą go jego decyzje zignorowania ostrzeżeń dotyczących „szczególnie bliskiej” przyjaźni Lorda Mandelsona z Jeffreyem Epsteinem.
„Nikt nie krytykował mnie bardziej niż ja sam,” powiedział w czwartek Sky News. „Nienawidzę faktu, że popełniłem ten błąd. I stale się nad tym zastanawiam. Uderzam się za to.
„To zdecydowanie nie jest błąd, którego kiedykolwiek bym powtórzył. Ale nie ma krytyki, jaką ktoś inny mógłby mi rzucić, która byłaby tak surowa jak ta, którą mi samemu zadałem.”
Dokumenty opublikowane w tym miesiącu pokazują, że Sir Keir poszedł do przodu z nominacją pomimo tego, że był ostrzeżony na piśmie, iż Lord Mandelson podtrzymywał swoją przyjaźń z Epsteinem przez lata po jego skazaniu za przestępstwa na tle seksualnym wobec dzieci – i nawet przebywał w jego newojorskiej posiadłości podczas pobytu w więzieniu.
Jednak nawet po ostrzeżeniu z Cabinet Office, nie skonfrontował Lorda Mandelsona osobiście, zamiast tego zlecając zadanie swojemu szefowi sztabu Morganowi McSweeneyowi, który był znany jako bliski przyjaciel wcześniej wymienionego polityka, i który zadał mu zaledwie trzy pytania.
Kemi Badenoch zaapelowała do Sir Keira, aby „wyznał prawdę” w sprawie skandalu z Mandelsonem, gdy pojawiały się pytania dotyczące tajemniczej kradzieży telefonu pana McSweeneya.
Kradzież oznacza, że setki wiadomości związanych z nominacją Lorda Mandelsona mogą nigdy nie zostać ujawnione, pomimo żądań Parlamentu.
Uśmiechnięty: Premier świętował nominację Lorda Mandelsona w zeszłym roku, ale teraz mówi, że to błąd, który go prześladuje
Źródła z Whitehall potwierdziły, że Cabinet Office nie poprosiło Lorda Mandelsona o oddanie swojego telefonu, co oznacza, że tylko część materiałów dotyczących nieudanej nominacji może kiedykolwiek zostać opublikowana.
Premier powiedział, że „naciągane” jest sugerowanie, że zguba telefonu jest powiązana z żądaniami uwolnienia plików dotyczących Mandelsona.
Telefon McSweeneya został skradziony 20 października zeszłego roku, miesiące przed głosowaniem Parlamentu nakazującym wydanie plików dotyczących Mandelsona.
„Pomysł, że wszyscy mogliby przewidzieć, że kiedyś będzie żądanie dotyczące telefonu, jest, moim zdaniem, nieco naciągany,” powiedział.
Ale pani Badenoch po raz pierwszy zażądała od Sir Keira „opublikowania wszystkich dokumentów” dotyczących nominacji 10 września.
Kilka dni później doniesiono, że konserwatyści rozważają wniosek o rezolucję parlamentarną nakazującą wydanie informacji.
Źródło z Whitehall powiedziało Mailowi, że możliwość taka została podniesiona na spotkaniu urzędników Partii Pracy na początku października, z jednym zadającym pytanie: „Co jeśli przychodzą po telefon Morgana?”
Pani Badenoch powiedziała: „Sądzę, że jest wiele pytań, na które potrzebujemy odpowiedzi, i to, czego potrzebujemy, to aby Morgan McSweeney i, powiedzmy szczerze, Keir Starmer wyszli na prostą w sprawie tego, co się stało.”
Kontrowersja powoduje również głębokie niepokój wśród niektórych posłów Partii Pracy. Weteran Partii Pracy, Karl Turner określił byłego asystenta premiera jako „McSwindle”, dodając: „Nie wierzę, że McSwindle miał skradziony iPhone.
„Nie możemy oszukiwać publiczności. I obawiam się, że to zbyt wygodne.”







