Aston Martin znalazło się w środku koszmaru przed domowym wydarzeniem Formuły 1 ich dostawcy silnika Honda w Japonii, a status Adriana Neweya jako dyrektora zespołu również znalazł się w świetle reflektorów. Ani Fernando Alonso, ani Lance Stroll nie ukończyli jeszcze dwóch pierwszych Grand Prix, podczas gdy Aston Martin toczy walkę z nowicjuszami z Cadillac o nie bycie najwolniejszymi w kwalifikacjach.
Współwłaściciel Lawrence Stroll „wyjaśnił sytuację” w ostatnią piątek po doniesieniach o teraz byłym szefie Audi, Jonathanie Wheatleyu, zastępującym Neweya na stanowisku dyrektora zespołu, aby ten mógł skoncentrować się na sprawach samochodu. „Robimy tu rzeczy inaczej, i chociaż obecnie nie przyjmujemy tradycyjnej roli dyrektora zespołu, którą widzisz gdzie indziej – to jest nasza świadoma decyzja” – powiedział Stroll. „Jako najbardziej udany inżynier w historii sportu, główny nacisk Adriana skupia się na strategicznym i technicznym przywództwie, w czym się wyróżnia. Jego działalność wspierana jest przez wysoce wykwalifikowany zespół kierownictwa do realizacji wszystkich aspektów działalności, zarówno na terenie kampusu, jak i na torze. Regularnie kontaktują się z nami wysocy kierownicy innych zespołów, którzy chcą dołączyć do Aston Martin Aramco, ale zgodnie z naszą polityką nie komentujemy plotek i spekulacji”.
[Context: Aston Martin ma problemy z wibracjami z silnika Honda, które wpływają na komfort kierowców, a status Adriana Neweya jako dyrektora zespołu podlega dyskusjom.]
[Fact Check: Adrian Newey jest cenionym inżynierem w świecie Formuły 1.]
[Fact Check: Lawrence Stroll jest współwłaścicielem zespołu Aston Martin w Formule 1.]
[Fact Check: Jonathan Wheatley był byłym szefem Audi, którego wymieniano jako potencjalnego następcę Neweya.]





