Osoba pokazuje znak zwycięstwa z wstążkami w kolorach flag ukraińskiej i irańskiej podczas protestu przeciwko wsparciu Iranu dla agresji Rosji w Kijowie, na Ukrainie, 28 października 2022 r. (Mykhaylo Palinchak / SOPA Images / LightRocket / Getty Images)
Z syrenami alarmowymi i atakami rakietowymi, które stały się codziennością w Kijowie, wielu Irańczyków mieszkających na Ukrainie znalazło się świadkami kolejnego kryzysu w swojej ojczyźnie — kryzysu, który wydaje się zarówno odległy, jak i boleśnie znajomy.
W wyniku wojny USA i Izraela z Iranem oraz zabójstwa Najwyższego Lidera Alego Chameneia oraz kilku wysokich rangą przedstawicieli reżimu, członkowie niewielkiej irańskiej społeczności w Kijowie mówią, że śledzą wydarzenia uważnie, balansując nadzieję na zmiany polityczne oraz obawę o przyjaciół i krewnych uwikłanych w eskalację konfliktu.
Chamenei został zastąpiony przez swojego syna, Mojtabę Chameneiego, w szybkiej zmianie, która pogłębiła niepewność co do przyszłości politycznej Iranu, po tym jak Insygnia Ekspertów wybrała go na najwyższego lidera 3 marca.
Dla wielu Irańczyków na uchodźstwie ten moment wydaje się surrealistyczny. Obejrzenie wojny rozgrywającej się w Iranie, podczas gdy już przeżywają pełnowymiarową inwazję Rosji na Ukrainę.
„Przeżyłem wojny już po raz drugi,” powiedział Ramin Ghaderian, irański muzyk i filmowiec, który mieszka w Kijowie od ponad dwóch dekad.
„Najpierw jako dziecko podczas wojny irańsko-irańskiej, a teraz tutaj na Ukrainie.”
Irańczycy w Kijowie
Przed pełnowymiarową inwazją Rosji w 2022 roku kilka tysięcy Irańczyków mieszkało w Kijowie, z czego wielu uczęszczało na ukraińskie uczelnie. Od rozpoczęcia wojny wielu z nich opuściło Ukrainę.
Dzisiaj członkowie społeczności szacują, że w całej Ukrainie pozostało tylko około 100–200 Irańczyków.
Maziyar Mian, architekt, który przeprowadził się na Ukrainę w 2006 roku, aby studiować w Charkowie, a później osiedlił się w Kijowie, powiedział, że pozostała społeczność utrzymuje kontakt głównie poprzez aktywizm.
Irańczycy w Kijowie organizowali manifestacje przed ambasadą irańską i zgromadzenia na placu Maidan w Kijowie, potępiając militarne wsparcie Teheranu dla Rosji i wyrażając solidarność z ruchami protestacyjnymi w Iranie.
Iran dostarczył Rosji drony atakowe typu Shahed używane w powtarzających się atakach na miasta i infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Iran także udostępnił technologię, umożliwiając Rosji produkcję własnych wersji dronów, znanych jako drony Geran.
„Irańczycy, którzy pozostali na Ukrainie, wspierają Ukrainę,” powiedział. „Mimo wojny wybrali pozostanie tutaj.”
Obserwowanie wojny z oddali
Wiadomość o początkowych atakach USA i Izraela szybko rozeszła się w społeczności diasporalnej. W miarę trwania ataków w Iranie, wielu Irańczyków za granicą pozostaje przyklejonych do ekranów, śledząc uważnie aktualizacje na portalach informacyjnych i w mediach społecznościowych.
Dla niektórych Irańczyków w Kijowie eskalacja nie była całkowicie nieoczekiwana.
„Wiedzieliśmy, że coś się wydarzy,” powiedział Mian, wskazując na lata protestów i narastające napięcia wewnątrz Iranu.
Ghaderian zgadza się, że wielu Irańczyków od dawna oczekiwało większego starcia.
„Czekaliśmy na to przez prawie 20 lat,” powiedział, odnosząc się do powtarzających się fal protestów przeciwko reżimowi irańskiemu, które często były brutalnie tłumione.
Jednakże rozwijające się wydarzenia przynoszą także niepokój. Wiele osób z społeczności miało problemy z nawiązaniem kontaktu z członkami rodziny, gdy władze Iranu ponownie ograniczyły dostęp do internetu.
„Czasami tracisz całkowity kontakt,” powiedział Ghaderian. „Nie wiesz, czy to przez internet, czy coś gorszego.”
Mimo obaw związanych z rosnącym konfliktem, kilku osób przepytanych w wywiadach powiedziało, że wielu Irańczyków ma nadzieję, że obecna eskalacja osłabi Republikę Islamską tak bardzo, że nowa fala protestów odniesie sukces.
„Ludzie chcą decydować o swojej przyszłości w wolnym kraju,” powiedział Mian.
Mimo że niektórzy w diasporze widzą ataki jako potencjalny punkt zwrotny, eksperci ostrzegają, że aparat bezpieczeństwa Iranu pozostaje nienaruszony i może raczej umocnić swoją władzę niż upaść. System jest podtrzymywany przez silne elity wojskowe, duchowne i biurokratyczne, które mają wiele do stracenia w przypadku jego upadku.
Niektórzy zwolennicy opozycji wierzą, że Reza Pahlawi – syn ostatniego monarchy Iranu – może odegrać rolę w procesie przejścia politycznego, choć opinie wśród Irańczyków są podzielone.
Jednocześnie wielu martwi się o ludzki koszt szerszej wojny.
„Najbardziej martwi mnie wojna,” powiedział Ghaderian. „Wiemy, co to oznacza dla zwykłych ludzi.”
Dla wielu Irańczyków na Ukrainie lata wojny tutaj przekształciły sposób, w jaki postrzegają kryzys, który teraz rozwija się w ich własnym kraju.
Alireza, Iranczyk, który studiował na Ukrainie od 2013 roku i teraz podróżuje między Ukrainą a zagranicą po tym, jak rosyjskie pociski trafiły w pobliżu jego domu w dzielnicy Obolonskyi w Kijowie, powiedział, że dostrzega uderzające podobieństwa między dwiema społeczeństwami.
„Nas zabijają, a my ciągle wracamy,” powiedział o powtarzających się ruchach protestacyjnych w Iranie.
Dla niego ta determinacja przypomina to, co widział podczas masowych protestów i mobilizacji w czasie wojny na Ukrainie.
„Dostrzegam podobieństwo między Ukraińcami a Irańczykami,” powiedział. „Ludzie stają na ulicach, dopóki nie dostaną tego, czego chcą.”
Dodał, że demonstracje za granicą często obejmują zarówno flagi ukraińskie, jak i irańskie, co opisał jako symbol solidarności między dwoma narodami pomimo napięć między ich rządami.
Dla wielu Irańczyków mieszkających na Ukrainie nadzieja polega na tym, że obecne zamieszanie ostatecznie może prowadzić do demokratycznej transformacji w Iranie.
Jeśli to się stanie, Mian powiedział, relacje między tymi dwoma krajami mogłyby wyglądać zupełnie inaczej.
„Wolny Iran byłby przyjacielem Ukrainy,” powiedział, „nie wrogiem reprezentowanym przez obecny reżim.”
Na razie członkowie irańskiej społeczności w Kijowie mówią, że śledzą wydarzenia z daleka — uwięzieni między dwiema wojnami, jedną, która uczestniczą na Ukrainie, a drugą, która zmienia ich ojczyznę.





