Ponad 2500 żołnierzy i dziesiątki jednostek pływających symulują odpieranie rosyjskiego ataku w Morzu Czarnym w ramach największych tegorocznych ćwiczeń morskich NATO w regionie, informuje rumuński nadawca Digi24.
Ćwiczenia, o nazwie „Morski Tarcza”, gromadzą wojska z 12 państw członkowskich Sojuszu, w tym Włochy, Francję, Niemcy i Stany Zjednoczone.
Ćwiczenia odbywają się według dwufazowego scenariusza. Według Digi24, pierwszy tydzień obciążają siły morskie rumuńskie – opierają się i odpierają symulowany atak bez pomocy. Sojusznicze wzmocnienia przybywają dopiero w drugim tygodniu, testując zdolność Rumunii do utrzymania linii obrony przed tym, jak aktywa NATO mogą zostać wprowadzone na teatr działań.
Ćwiczenia obejmują szeroki zakres zadań bojowych: operacje oczyszczania z min, ćwiczenia ostrzału na morzu i desant powietrzny – z helikopterami dostarczającymi dodatkowe oddziały bezpośrednio na fregaty.
Tłem ćwiczeń jest aktywne środowisko zagrożeń. Morze Czarne pozostaje miejscem o charakterze gorącego punktu, gdzie nowe niebezpieczeństwa pojawiają się co tydzień, zgodnie z raportem, przy czym miny morskie są cytowane jako powracające zagrożenie.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, wypowiadając się przed ćwiczeniami, podkreślił konieczność przywrócenia pokoju i swobody nawigacji w Morzu Czarnym. Zaznaczył, że wyzwolenie Krymu jest kluczowe dla osiągnięcia tego celu.
Na poziomie polityki regionalnej, w maju zeszłego roku Unia Europejska przedstawiła dedykowaną strategię mającą na celu wzmocnienie stabilności i bezpieczeństwa w regionie Morza Czarnego.
[Kontekst: Ćwiczenia morskie NATO w regionie Morza Czarnego; Sprawdzenie faktów: Ćwiczenia obejmują różnorodne zadania bojowe i odbywają się w rejonie z aktywnymi zagrożeniami.]





