Strona główna Aktualności Stewardesa wyrzucona 100 metrów z katastrofy samolotu, która przetrwała

Stewardesa wyrzucona 100 metrów z katastrofy samolotu, która przetrwała

20
0

Nazwano pilota linii Air Canada, który zginął, gdy jego samolot uderzył w wóz strażacki na lotnisku LaGuardia, obok stewardesy, która cudem przeżyła wyrzucenie z przeklętego samolotu.

Antoine Forest, 30 lat, zginął, gdy samolot Bombardiera CRJ-900, który pilotował, zderzył się z wozem strażackim na lotnisku w Nowym Jorku w niedzielę wieczorem – podał TVA Nouvelles.

Forest był pierwszym oficerem na pokładzie samolotu, obsługiwanego przez spółkę zależną Air Canada, Jazz Aviation. Drugi pilot w samolocie również zginął, ale nie został jeszcze zidentyfikowany.

Forest pochodził z Coteau-du-Lac w Quebecu i pracował jako pierwszy oficer CRJ w Jazz Aviation od grudnia 2022 r., zgodnie ze swoimi profilami w mediach społecznościowych.

Studiował lotnictwo w Cegep de Chicoutim i wcześniej pracował jako pilot w Air Saguenay i Exact Air.

Stewardesa Solange Tremblay była przypięta do fotela skaczącego i została brutalnie wyrzucona 330 stóp od samolotu w momencie zderzenia z wozem, ale jakoś przeżyła.

Córka Tremblay, Sarah Lépine, powiedziała telewizji TVA Nouvelles w Quebecu, że jej matka doznała złamanego nogi, który wymagał operacji, ale nie odniosła innych poważnych obrażeń.

’Nadal próbuję zrozumieć, jak to się stało, ale ona naprawdę musiała mieć anioła stroiciela obserwującego ją’ – dodała.

Tremblay jest stewardesą w Air Canada Jazz od 1999 r., zgodnie z jej profilem na Facebooku.

Horror rozpoczął się krótko przed północą w poniedziałek. Kontroler ruchu lotniczego wydał zgodę na przejazd wozu strażackiego przez pas startowy La Guardia, by sprawdzić samolot linii United, który zgłaszał problemy z zapachem, uniemożliwiające mu start.

Nieznany kontroler ruchu lotniczego szybko zdał sobie sprawę z błędu, jaki popełnił i słychać było jego błaganie, aby wóz strażacki się zatrzymał, ale było już za późno.

Makabryczne obrazy pokazywały zgnieciony samolot Air Canada na pasie startowym w poniedziałek rano, po tym, jak lot z Montrealu zderzył się z pojazdem lotniskowym o 23.40 w niedzielę.

Uwolnione w poniedziałek nagranie monitoringu pokazało gwałtowny zderzenie, które odczepiło nos samolotu Air Canada, który poruszał się z prędkością około 150 mph.

Eksperci lotnictwa twierdzą, że tragedia mogła być znacznie gorsza, gdyby wóz uderzył w zbiorniki paliwa samolotu.

Katastrofa nie była wynikiem trwającego chaosu z Administracją Bezpieczeństwa Transportu (TSA) na lotnisku La Guardia.

Trwający wstrząs rządowy oznacza, że personel TSA – który przesiewa pasażerów na punktach kontrolnych – nie otrzymuje wynagrodzenia od stycznia.

Wielu odmówiło przyjścia do pracy lub zrezygnowało, co spowodowało bardzo długie kolejki na punktach kontrolnych w La Guardia i innych lotniskach na terenie Stanów Zjednoczonych.

Systemy kontroli ruchu powietrznego również mają za mało personelu, ale tak jest od lat, w obliczu rosnących ostrzeżeń, że kontrolerzy są przepracowani i katastrofa była nieunikniona.