Strona główna Aktualności Szkolenie ukraińskich wojsk za granicą przekształciło się w szkolenie zachodnich sił zbrojnych...

Szkolenie ukraińskich wojsk za granicą przekształciło się w szkolenie zachodnich sił zbrojnych po 12 latach wojny. Kijów właśnie przeniósł salę lekcyjną do domu.

36
0

Po 12 latach rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie, zachodni sojusznicy mają coraz mniej do nauczenia sił z Kyjiwa, twierdzi były dowódca kompanii Batalionu Aidar, Jewhen Dyki. Dlatego dzisiaj lepiej jest, aby zagraniczny personel wojskowy przyjeżdżał do Ukrainy na szkolenie, a nie na odwrót, informuje Radio NV.

Na 22 marca Jewhen Meżewikin, zastępca szefa Głównego Zarządu Doktryn i Szkoleń Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, ogłosił zawieszenie ukraińskich szkoleń wojskowych za granicą.

Według niego, konieczne jest szybsze reagowanie na zmiany na linii frontu i unikanie marnowania czasu na przemieszczanie personelu z kraju do kraju.

Treningowi, jak zauważa Dyki, zawsze towarzyszyła wymiana obustronna.

„Procent tego, co nas uczono, i tego, co my uczylśmy ich, stopniowo się zmieniał,” tłumaczy.

Na początku wojny siły ukraińskie dużo się nauczyły od partnerów zachodnich: praktyki medyczne, komunikację, i zarządzanie bitwą.

Teraz jednak armia ukraińska i rosyjska są dwiema z najpotężniejszych sił zbrojnych na świecie, obydwie mając realne doświadczenie w wojnach XXI wieku, z masowym wykorzystaniem dronów.

„To jest coś, czego nasi zachodni partnerzy absolutnie nie mają, i w rezultacie są już w tyle za tymi rzeczywistościami,” mówi Dyki.

Szkolenie ukraińskich oddziałów za granicą efektywnie zamieniło się w sesje szkoleniowe dla zachodnich armii.

„Jeżeli tak jest, to jest bardziej logiczne: niech oni wyślą swoich ludzi tutaj. W rezultacie przyjdą się uczyć, a nie uczyć,” podkreśla Dyki.

Uważa, że nie ma już sensu wysyłać całych ukraińskich jednostek za granicę, aby partnerzy zyskali nowe zrozumienie współczesnej wojny.

Wcześniej, 23 marca Ukraina uderzyła w rosyjski Primorsk w obwodzie leningradzkim, co spowodowało pożar w największym bałtyckim centrum eksportu ropy naftowej kraju i zmusiło personel do ewakuacji, donoszą władze regionalne.