Biuro Krajowego Biura ds. Zapobiegania Korupcji Ukrainy (NABU) prosi o wszczęcie sankcji wobec byłego deputowanego ludowego z Partii Regionów, który jest postacią w sprawie oszustwa związanych z gruntami na rynku Stolychny.
„Biuro Krajowe zwróciło się do Prezydenta Ukrainy oraz Służby Bezpieczeństwa Ukrainy z prośbą o wszczęcie stosowania sankcji wobec jednego z podejrzanych w sprawie oszustwa z gruntami na rynku Stolychny, byłego deputowanego ludowego Ukrainy z teraz zakazanej Partii Regionów,” poinformowało Biuro Krajowego Biura ds. Zapobiegania Korupcji Ukrainy (NABU) w swoim kanale Telegram w poniedziałek.
Raport nie podaje nazwiska byłego posła, ale na podstawie faktów sprawy odnosi się do Jurija Iwaniuszczanko.
Według NABU, w trakcie śledztwa detektywi odkryli stabilne finansowe więzi między podejrzanym a Rosją.
„W szczególności ustalono fakty związane z funkcjonowaniem firm powiązanych z podejrzanym na czasowo okupowanych terytoriach i na terytorium Rosji, które płaciły podatki do budżetu rosyjskiego,” zauważyło Biuro.
Ponadto, zgodnie z raportem, stwierdzono, że podejrzany korzystał z rosyjskiego paszportu i utrzymywał związki z osobami zaangażowanymi w finansowanie grup zbrojnych i władz okupacyjnych Rosji.
NABU przypomina, że organy antykorupcyjne prowadzą wstępne dochodzenie w sprawie karnych postępowań dotyczących transakcji związanych z 9 działkami na terenie rynku Stolychny. W ramach tych postępowań podejrzewanemu byłemu posłowi zarzucono organizację legalizacji (prania) mienia uzyskanego w sposób przestępczy.







