Strona główna Aktualności Katastrofa”, gdy liczba złowionych łososi spada do rekordowo niskiego poziomu.

Katastrofa”, gdy liczba złowionych łososi spada do rekordowo niskiego poziomu.

29
0

Andy Beaven, autor artykułu na temat informacji i aktualności
Opublikowano: 19:39 GMT, 21 marca 2026 | Zaktualizowano: 19:39 GMT, 21 marca 2026

Prestiż Szkocji jako jednego z najlepszych miejsc na świecie do łowienia łososia jest zagrożony – liczba ryb złowionych w rzekach kraju spadła do rekordowo niskiego poziomu. Po raz pierwszy w ubiegłym roku na terenie Szkocji zostało odławionych poniżej 30 000 dzikich łososi, co stanowi najniższą liczbę od początku prowadzenia zapisów w 1952 roku.

Eksperci twierdzą, że „król ryb” Szkocji boryka się z „katastrofalnym spadkiem” i ostrzegają, że gatunek ten teraz stoi przed zagrożeniem wyginięcia wkrótce.

Wiadomość o rekordowo niskim połowie ponownie rozpaliła debatę na temat przyczyn tak gwałtownego spadku liczby łososia – winą za to zjawisko wskazuje się na zmiany klimatyczne, nadmierny połów, złe warunki rzek oraz rozwój hodowli ryb.

Dane szkockiego rządu ujawniają, że w 2025 roku odłowiono ogółem 28 933 dzikich łososi. Poprzedni rekordowo niski połów wyniósł 35 693 w 2021 roku.

Ekstremalny spadek nastąpił w ciągu zaledwie piętnastu lat – najwyższa liczba odłowionych łososi miała miejsce jeszcze w 2010 roku, kiedy złowiono 111 405 sztuk.

Oprócz tragedii dla gatunku, spadek może również wpłynąć na sektor wędkarstwa sportowego w Szkocji, który wcześniej szacowano na wartość przekraczającą 100 milionów funtów rocznie.

Nick Underdown, dyrektor szkockiego oddziału organizacji charytatywnej WildFish, ostrzegał, że malejąca liczba stanowi zagrożenie dla znacznej części gospodarki.

Stwierdził, że wędkarze „po prostu nie wrócą, jeśli łosi znikną”. Dodał również, że wysokie temperatury i mniejsze opady ubiegłego roku mogły być częściowo odpowiedzialne za rekordowo niski połów.

Niemniej jednak twierdził, że dane stanowią również dowód alarmującego trendu. Powiedział: „Liczba łososi stoi w obliczu katastrofalnego spadku. Każdy zajmujący się zarządzaniem rybołówstwem i ochroną łososia jest bardzo świadomy tej sytuacji.

„Istnieje realne ryzyko, że łososie wyginą pod naszym nadzorem”.

W Szkocji wprowadzono kilka środków w celu poprawy liczebności łososi, w tym obowiązkową politykę złap i wypuść, gdy zapasy nie są już uznawane za zrównoważone.

Tymczasem WildFish uważa, że największym zagrożeniem dla dzikiego łososia jest rosnąca liczba ferm rybnych.

Pan Underdown powiedział: „Są to zbiorniki chorób i inwazji na wszoły, które mogą wpłynąć na migrujące łososie”.

Jednak takie twierdzenia są stanowczo odrzucane przez Scottish Salmon, organ reprezentujący branżę hodowli ryb.

Wczoraj wieczorem Mairi Gougeon, sekretarz ds. spraw wiejskich w szkockim rządzie, powiedziała: „Ściśle współpracujemy z partnerami, aby chronić i przywrócić ten ikoniczny gatunek”.