Strona główna Aktualności Minister spraw zagranicznych Węgier poinformował Lavrova o spotkaniach UE w czasie rzeczywistym,...

Minister spraw zagranicznych Węgier poinformował Lavrova o spotkaniach UE w czasie rzeczywistym, mówi europejski urzędnik ds. bezpieczeństwa.

20
0

Węgierski minister spraw zagranicznych Péter Szijjártó regularnie rozmawiał przez telefon z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem podczas przerw na spotkaniach Unii Europejskiej, przekazując mu informacje w czasie rzeczywistym dotyczące postępów – donosi „The Washington Post”, powołując się na europejskiego urzędnika ds. bezpieczeństwa, który zgodził się wypowiedzieć pod warunkiem anonimowości.

„Praktycznie w każdym spotkaniu UE od lat za stołem miał Moskwę” – powiedział urzędnik „Post”owi.

Według niego Szijjártó opuszczał salę podczas przerw, aby poinformować Ławrowa o „tematach omawianych” i możliwych rozwiązaniach branych pod uwagę – co faktycznie dawało Rosji wgląd w zamknięte obrady UE. Szijjártó nie odpowiedział na prośbę „Posta” o komentarz.

Informacje te pojawiają się w szerszym kontekście analizy stosunków Węgier z Moskwą. Od pełnej inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Szijjártó odbył 16 oficjalnych wizyt w Moskwie, ostatnia miała miejsce 4 marca, kiedy spotkał się z prezydentem Władimirem Putinem. Ta wizyta wywołała formalny protest ze strony Kijowa: 5 marca Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy zwołało pełnomocnika tymczasowego ambasady węgierskiej.

Relacja „Posta” na temat rozmów telefonicznych wpisuje się w szersze śledztwo dotyczące rosyjskich działań na rzecz wsparcia premiera Viktora Orbána przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech. Redakcja uzyskała i uwierzytelniła – dzięki europejskiemu służbom wywiadowczym – wewnętrzny raport rosyjskiej służby wywiadu zagranicznego SVR, który proponował zorganizowanie fałszywego zamachu na Orbána, aby przenieść fokus kampanii z niezadowolenia ekonomicznego na kwestie bezpieczeństwa i stabilności.

Dokument SVR, przygotowany dla dyrekcji MS, jednostki służby odpowiedzialnej za operacje wpływu politycznego, zauważył, że 52,3% Węgrów jest niezadowolonych z warunków w kraju, w tym 50,8% na obszarach wiejskich tradycyjnie lojalnych wobec partii Orbána, Fidesz. Operatywni przedstawili zmyślony atak jako sposób na „w zasadniczy sposób zmienić cały paradygmat kampanii wyborczej” – przenosząc ją „z racjonalnej płaszczyzny kwestii społeczno-ekonomicznych na emocjonalną”.

Oprócz propozycji zamachu, dodatkowe dokumenty sprawdzone przez „Posta” opisują konkretne rosyjskie operacje wymierzone w kandydatów opozycji: wideo wygenerowane przez sztuczną inteligencję, mające na celu uszkodzenie kandydatki partii Tisza, Marii Gurzo, oraz kampanię dezinformacyjną przeciwko innemu kandydatowi, Ervinowi Nagy, obejmującą zmyślone zarzuty o napaść, sfałszowane dokumenty i zdjęcia dystrybuowane przez media krajowe i społecznościowe.

Interwencja Rosji, według zachodnich urzędników cytowanych przez „Posta”, jest motywowana strategicznym rozważeniem: Orbán odegrał kluczową rolę w utrudnianiu polityki UE wobec Ukrainy, w tym obecnie blokując udzielenie 90 miliardów euro pożyczki UE dla Kijowa. „Orbán był jednym z najlepszych aktywów Rosji”, powiedział jeden zachodni urzędnik. „Trudno sobie wyobrazić, aby Rosjanie nie byli gotowi pomóc, jeśli sytuacja wymknie się spod kontroli”.

Kreml zaprzeczył zaangażowaniu. Rzecznik Dmitrij Peskow nazwał dokument SVR „kolejnym przykładem dezinformacji”. SVR odmówił komentarza. Ambasada Rosji w Budapeszcie oświadczyła, że „ingerencja w kampanię wyborczą na Węgrzech nie pochodzi w żadnym wypadku ze strony rosyjskiej”.