Gospodarka Ukrainy wzrosła po raz trzeci z rzędu w czasie pełnowymiarowej inwazji w 2025 roku – ale tylko o połowę tempa roku poprzedniego, Potwierdził Nacjonalny Bank 19 marca, powołując się na dane Państwowej Służby Statystycznej.
Psować pasuje dokładnie do własnego prognozy stycznia banku – mniej oznak optymizmu zatwierdzone niż o precyzyjności Ukraina’s ekonomiści nauczyli się obliczać sufit, który narzuca wojna.
Gospodarka nadal jest o ponad piątą mniejsza niż przed pełnowymiarową inwazją Rosji.
Wzrost wydatków, spadek produkcji
Wzrost w 2025 roku był niemal wyłącznie napędzany przez wydatki, a nie przez ożywienie bazy produkcyjnej. Konsumpcja gospodarstw domowych gwałtownie wzrosła. Wydatki rządowe się zwiększyły, wsparte luźną polityką fiskalną i koniecznością wojskową.
Te zyski są finansowane niemal wyłącznie z pomocy zachodniej.
Inwestycje wzrosły – ale w projekty obronne i przetwórstwo rolne, a nie w szerokie odbudowy gospodarcze. Budownictwo kwitło, gdy Ukraina naprawiała budynki i infrastrukturę energetyczną tak szybko, jak rosyjskie ataki mogły ją uszkodzić. Wzrost płac nauczycieli podniósł produkcję oświatową; wydatki na ochronę zdrowia również wzrosły.
To są prawdziwe zyski. Są one finansowane niemal wyłącznie przez budżet państwa prowadzący deficyt wynoszący około piątej części PKB, pokrytej przez pomoc zachodnią.
Przemysł zmaleje
Rolnictwo zmalało – złe warunki pogodowe spowodowały spadek zbiorów znacznie poniżej poprzedniego roku, a produkcja zwierzęca dalej spadała, gdy wojenne warunki wyniszczały sektor.
Górnictwo zaczęło się załamywać, przede wszystkim z powodu utraty ostatniego działającego kopalni węgla koksowego Ukrainy pod Pokrowskiem, w obwodzie donieckim, które robotnicy zniszczeli w grudniu 2024 r., gdy oddziały rosyjskie zbliżały się.
Produkcja przemysłowa ledwo rosła – była ściskana między systemem energetycznym, który nadal działał poniżej swojej pojemności, a siłą roboczą, która dalej się zmniejszała.
Każda fabryka działająca w skróconych godzinach odzwierciedla oba ograniczenia naraz: za mało energii, za mało osób.
Polska ludność w wieku produkcyjnym zmniejszyła się o ponad jedną czwartą od 2021 roku, w wyniku mobilizacji i emigracji wyczerpujących pulę siły roboczej.
Na styczeń 2026 roku, 5,6 miliona Ukraińców pozostało za granicą, jak wykazała Centrum Strategii Ekonomicznej, a młodzi ludzie do 35 roku życia, grupa wiekowa najbardziej skłonna do pracy na fabrykach, stanowią ponad połowę z nich. Każda fabryka działająca w skróconych godzinach odzwierciedla oba ograniczenia naraz: za mało energii, za mało osób.
W wyniku tego ubytku, Ukraina przeprowadziła awaryjne naprawy latem, w częściowo przywracając sieć, którą rosyjskie uderzenia uszkodziły od miesięcy. Do grudnia, zapas się skończył.
Pułapka handlowa
Bieżący obraz handlu wyjaśnia większość podstawowego napięcia. Eksport znacznie spadł – wypróbowane zapasy rolne, powolne zbioru, słabe zapotrzebowanie na metale na świecie i trwające braki energii ograniczały to, co Ukraina faktycznie mogła wysłać.
W międzyczasie, import zwiększył się wraz z zakupem sprzętu obronnego, sprzętu energetycznego i paliw do podtrzymania wysiłku wojennego oraz utrzymania sieci w brzęczeniu.
Wynik: różnica między tym, co Ukraina zarabia na świecie i tym, co wydaje na niego, <strong)prawie podwoiła się w porównaniu z 2024 r. Bez wzrostu wydatków krajowych, główna wskaźnik wzrostu byłby wyraźnie negatywny.
Ryzyka w przyszłości
Styczniowy Raport inflacyjny NBU przewidywał ten sam umiarkowany wskaźnik wzrostu na 2026 rok, oczekując lepszej zbiorów i kontynuowane inwestycje obronne, aby utrzymać tempo. W tym momencie IMF przewidywał, że Rosja będzie się rosła tylko o niespełna jedną czwartą tempa Ukrainy – kraj finansujący wojnę powolniej rosnący niż kraj absorbujący jej rakiety.
Potem Iran zmienił te dane. Fińska ropa Urals potroiła cenę w ciągu dwóch tygodni, dostarczając dodatkowe wpływy budżetowe do 150 milionów dolarów dziennie – częściowo odwracając miesiące nacisków sankcyjnych.





