Australia prawdopodobnie ma rację, odmawiając Donaldowi Trumpowi wysłania okrętów w cieśninę Ormuz. Należy jednak pamiętać o prawdopodobnych następstwach, kiedy mamy do czynienia z prezydentem USA. Praca została podzielona na dwa piki celowa: ochronę Australijczyków i partnerów z Zatoki przed atakami oraz udział w działaniach ofensywnych przeciwko Iranowi. Nasze dotychczasowe działania lotnicze zostały opisane jako wsparcie obronne dla przestrzeni powietrznej Zatoki.
Jednakże posiadanie interesu gospodarczego w swobodnym przemieszczaniu się nie jest tożsame z posiadaniem interesu strategicznego w dołączeniu do operacji morskiej pod przewodnictwem USA w środku eskalującego konfliktu.
Realny problem polega na tym, że Australia powiedziała „nie”. Trump jasno dał do zrozumienia, że uważa sojusze za transakcyjne i warunkowe. Wyrzucając oskarżenia pod adresem krajów, które odmówiły pomocy w otwarciu cieśniny, Trump powiedział, że od dawna uważał NATO za 'uliczkę jednokierunkową’, dodając, że 'będziemy ich chronić, ale oni nie zrobią dla nas niczego, szczególnie w sytuacji zagrożenia’.
Trump narzeka również, że sojusznicy popełniają 'bardzo głupi błąd’ i USA zapamięta tych, którzy odmówili pomocy. To nie jest małe wybuchowe zachowanie. To groźba, która może przynosić rzeczywiste ryzyko dla Australii.
Opozycja wydaje się być równie niezainteresowana pozwoleniem Trumpowi na manipulowanie nami, jak Labor. Andrew Hastie określił atak Trumpa jako 'kapryśny’, dodając, że 'nie traktuje się sojuszników w ten sposób’.
Teraz pytanie brzmi, czy USA pod rządami Trumpa nadal postrzega sojusze jako trwałe strategiczne zobowiązania.
Miejmy nadzieję, że jego komentarze są jedynie wybuchem bez trwałych konsekwencji, ponieważ USA stanowi rdzeń naszej postawy obronnej. Traktat ANZUS jest fundamentem sojuszu, zobowiązującym Australię i USA do konsultacji w przypadku wspólnych zagrożeń i działania w celu przeciwdziałania wspólnym niebezpieczeństwom.
Więc, retoryka Trumpa nie może być zlekceważona jako kolejny wybryk, przynajmniej nie bez kilku kropli potu na czołach naszych decydentów.
Nawet jeśli nie nastąpi odwet w tym tygodniu, precedens może stać się korodujący. Gdy zobowiązania sojusznicze są otwarcie opisywane jako odwet za uczestnictwo w niepowiązanych konfliktach, każdy australijski rząd ma trudniejszy problem do rozwiązania. Możliwe, że nie jesteśmy w stanie zapewnić Trumpowi potrzebnej pomocy, nawet gdyby rząd chciał?
Pomimo tego, że Australia prawdopodobnie ma rację, odmawiając prośbie Trumpa, błąd polega na założeniu, że saga kończy się tutaj. Miejmy nadzieję, że tak nie jest, ponieważ nadzieja na zakończenie nie jest zbyt dobrym strategią w niebezpiecznym świecie.




