Strona główna Aktualności Nowy system zwrotu depozytu w Polsce podwaja recykling plastikowych butelek, twierdzi minister...

Nowy system zwrotu depozytu w Polsce podwaja recykling plastikowych butelek, twierdzi minister klimatu.

24
0

Dbaj o nasze wiadomości bez reklam i płatnych murów, dokonując datku na wsparcie naszej pracy!

Notes from Poland prowadzone jest przez niewielki zespół redakcyjny i jest wydawane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną przez datki od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, bez waszego wsparcia.


Nowy system zwrotu kaucji w Polsce już podwoił proporcję butelek plastikowych, które są poddane recyklingowi od momentu wprowadzenia w październiku – twierdzi minister klimatu Paulina Hennig-Kloska.

Jednakże, minister zauważyła też krytykę ze strony opinii publicznej dotyczącą funkcjonowania systemu i zapowiedziała dalsze ulepszenia. Jedno z ostatnich badań opinii publicznej wykazało, że połowa Polaków nie przepada za systemem, podczas gdy zaledwie jedna czwarta go aprobuje.

System wymaga od konsumentów wpłacenia kaucji w wysokości od 0,5 do 1 zł podczas zakupu produktów w butelkach plastikowych, szklanych lub puszkach metalowych. Kaucja zostaje zwrócona konsumentom, gdy oddają opakowania do sklepu lub innego punktu zbiórki.

W rozmowie z rozgłośnią RMF w tym tygodniu, Hennig-Kloska powiedziała, że proporcja butelek plastikowych poddanych recyklingowi jest obecnie dwukrotnie większa niż przed wprowadzeniem systemu. Później potwierdziła, że wskaźnik recyklingu wynosi teraz 60%.

Rzecznik jej ministerstwa powiedział Notes from Poland, że według poprzedniego systemu, w którym konsumenci oddawali plastikowe opakowania do żółtych pojemników lub worków, wskaźnik recyklingu wynosił około 30%. Prawny cel nowego systemu zakłada zebranie 77% opakowań do 2028 roku, wzrastając do 90% do 2029 roku.

Jednakże, Hennig-Kloska również przyznała, że system spotkał się z publiczną krytyką i przyznała, że konieczne są pewne „dostosowania logistyczne” w celu poprawy jego funkcjonowania.

Powiedziała, że wkrótce spotka się z operatorami, aby omówić poprawę oznakowania punktów zwrotu butelek, zwłaszcza w sklepach, gdzie zwroty obsługiwane są przez pracowników, a nie maszyny. „Klienci muszą wiedzieć, gdzie mogą oddać butelki, jeśli dany sklep nie ma automatu” – wyjaśniła.

Najnowszy sondaż IBRiS dla dziennika Rzeczpospolita wykazał, że 46,3% respondentów skorzystało z systemu. Jednak tylko 27,6% respondentów oceniło go pozytywnie, w dół z około 60% na początku wprowadzenia systemu. Tymczasem 50,5% oceniło go negatywnie, a 19,8% stwierdziło, że nie ma zdania.

Odnosząc się do badań i komentarzy użytkowników na mediach społecznościowych, gazeta podała wiele skarg, w tym że automaty do zwrotu opakowań często nie działają lub, w przypadku małych miejscowości, po prostu są niedostępne.

Kolejny sondaż przeprowadzony przez Instytut Badań Opinii IQS w ramach kampanii na rzecz Światowego Dnia Recyklingu w tym tygodniu wykazał, że najczęściej podawane powody niekorzystania z systemu to brak automatów zwrotnych i brak miejsca w domu na przechowywanie pustych opakowań.

Kolejny sondaż przeprowadzony przez Ariadna dla portalu informacyjnego Wirtualna Polska wykazał, że 56% respondentów było zniechęconych do korzystania z systemu, ponieważ nie mogli zgnieść butelek przed ich zwrotem.

Piotr Okurowski, prezes Kaucja.pl, jednego z operatorów systemu, powiedział Rzeczpospolitej, że takie frustracje „nas nie dziwią na tym etapie wdrożenia, ponieważ zakładaliśmy, że wprowadzenie systemu będzie wiązało się z wyzwaniami”.

Tymczasem, przedstawiciele Konfederacji, skrajnie prawicowej grupy zasiadającej w parlamencie, nazwali system „oszustwem”, w którym konsumenci „napychają kieszenie dużych korporacji”.

Twierdzą, że fundusze z kaucji za niezwrócone opakowania trafiają do firmy zarządzającej operacjami systemu, w tym na premie dla jej kierownictwa, zamiast na poprawę logistyki.

W odpowiedzi, Hennig-Kloska powiedziała radiu RMF, że choć kaucje są wykorzystywane na wsparcie „non-profitowej” spółki zarządzającej systemem, nadwyżki funduszy są wydawane na poprawę funkcjonowania logistycznego.

Zaprzeczyła, żeby jakiekolwiek premie były wypłacane, ale dodała, że „jeśli występują jakieś nieprawidłowości w tym obszarze, na pewno je wyeliminujemy”.


Notes from Poland prowadzone jest przez niewielki zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną przez datki od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, bez waszego wsparcia.

Główne zdjęcie: Materiały prasowe Żabki

Olivier Sorgho jest starszym redaktorem Notes from Poland, zajmującym się polityką, biznesem i społeczeństwem. Wcześniej pracował dla agencji Reuters.