Frachtowiec, który był centrum międzynarodowej akcji antynarkotykowej, został eskortowany do Sydney po tym, jak załoga wezwała o desperacką pomoc, gdy zapasy zagroziły wyczerpaniem.
MV Raider został przechwycony przez władze francuskie na międzynarodowych wodach w pobliżu Polinezji Francuskiej 16 stycznia, gdzie funkcjonariusze rzekomo odkryli 4,8 tony kokainy o wartości ponad miliarda dolarów.
Francuskie władze wyrzuciły kokainę do oceanu i pozwoliły na odpłynięcie 11 członkom załogi, którzy twierdzili, że zabrali statek w Panamie, by dostarczyć go do Australii.
Jednak w czwartek wieczorem kapitan wezwał o pomoc off Port Kembla, gdy na statku zaczęły skończyć się zapasy żywności, wody i paliwa.
Policja stanu NSW została wysłana, by asystować statkowi, eskortując go bezpiecznie do portu w Sydney.
Aktualnie znajduje się zakotwiczony w Snail Bay w Birchgrove.
Dwunastoosobowa załoga z Hondurasu i Ekwadoru nie została aresztowana ani oskarżona, wszyscy 11 członkowie zostali pozostawieni na pokładzie statku nie wiedząc, kiedy i jak będą mogli wrócić do domu.
Międzynarodowa Federacja Pracowników Transportu stwierdziła, że załoga pilnie potrzebuje repatriacji.
’Mamy wielkie obawy o nich, ponieważ kiedy w końcu się z nimi skontaktowaliśmy, zabrakło im jedzenia,’ powiedział Ian Bray, koordynator ITF w Australii, dla ABC News.







