Strona główna Aktualności Mama podzieliła się cierpieniem dotyczącym umierającego dziecka, teraz stawia twarzą przerażające zarzuty

Mama podzieliła się cierpieniem dotyczącym umierającego dziecka, teraz stawia twarzą przerażające zarzuty

18
0

Niewielkie dziecko Nakoa leżało w szpitalnym łóżku, z zamkniętymi oczami i rurkami w gardle pomagającymi mu oddychać, gdy jego życie wymykało się spod kontroli. Zaledwie kilka stóp dalej jego matka Alyssa Jade Vanderbeck, 19-latka, wydawała się, nieprzeszkadzana przez to, że jej cenny syn umiera, prezentując swoje wygląd na TikToku. Usunięty później klip uzyskany przez Daily Mail pokazał młodą mamę „wolno tańczącą w łazience [Nakoi] pokoju szpitalnym przy energicznej muzyce grającej w tle,” jak to określają akta oskarżenia. W siedmiu tygodniach przed tym Vanderbeck starała się przedstawić jako kochająca matka, rozdzierana bólem, gdy jej dziecko umierało w szpitalu. Podjęła próbę przedstawienia siebie jako kochającej matki, postując dziesiątki filmików TikTok z niemowlęciem w ramionach i obchodząc kroki milowe, takie jak przespanie całej nocy. Wtedy 9 marca opublikowała rozdzierający serce klip z niewielkim dzieckiem w szpitalnym łóżku, tracącym życie, gdy ją trzymała. Zamiast natychmiast zadzwonić na 911, Vanderbeck nakręciła kilka filmików swojego dziecka „w poważnym cierpieniu” i wysłała je do przyjaciół i rodziny z prośbą o pomoc, jak pokazały dane telefoniczne. Screenshotsy filmików uzyskane przez Daily Mail pokazały niemowlę w foteliku samochodowym mającego wygląd zdenerwowania w jednym, a nieodpowiadającego w drugim. Oświadczenie o zarzucie opisało je jako pokazywanie Nakoi „z trudnym oddychaniem, posturką i gderaniem” oraz w innym, gdzie „wydawało się, że przestał oddychać”. Parze przypisuje się czekanie godzinę po tym, jak Nakoa zaczął się męczyć, zanim w końcu zadzwonili na 911, informując operatora, że ich syn nie oddychał. Vanderbeck napisała do bliskiej przyjaciółki Macy tuż przed północą, twierdząc, że nie ma pojęcia, dlaczego jej dziecko jest w tak złym stanie. „Może nie przeżyć… nie jestem pewna na ten moment,” napisała w wiadomości na Facebooku. „Powiedzieli, że jego tlen mógł się urwać… człowieku, nie mam pojęcia, co się dzieje. Tyle kabli. Tylu lekarzy. Teraz [Opieka Społeczna]. Chcę go na ręku i chcę odpowiedzi”. W trakcie wywiadu, Clamor był emocjonalny, łzawił czasami i sprawiał wrażenie wyczerpanego. Wyraził trwający stres związany z finansami, mieszkaniem, bezrobociem i wyczerpaniem związanych z opieką nad dzieckiem. Ani jedno z dwojga nie miało pracy, od czasu gdy Clamor został zwolniony w grudniu. Wielu krewnych i przyjaciół twierdziło, że dawali Vanderbeck pieniądze po jej żalach o wsparcie finansowe w związku z opieką nad jej dzieckiem. Innym znajomym podobały się podobne sentymenty. Makayla, 23-latka, powiedziała, że dla jej rodziny nie było zaskoczeniem, że jej siostra nie była gotowa być matką, ale byli zszokowani zarzutami o morderstwo. Vanderbeck stanęła przed sądem 12 marca, gdzie płakała, gdy została zatrzymana w areszcie za kaucją w wysokości miliona dolarów, którą nie mogła zapłacić. Para nie przyznała się do winy i ponownie stanie przed sądem 8 kwietnia.