Peter Magyar, lider partii Tisza, wygłasza przemowę na początku kampanii wyborczej w Budapeszcie, na Węgrzech, gdy rusza kampania przed wyborami parlamentarnymi w 2026 roku. (Balint Szentgallay/NurPhoto via Getty Images)
Kiedy węgierski premier Viktor Orban skutecznie wciągnął Ukrainę do swojej krajowej walki o reelekcję, jego główny konkurent znalazł się w trudnej sytuacji.
Peter Magyar, 44-letni były członek partii Fidesz Orbana, zobowiązał się do naprawienia relacji z partnerami europejskimi, kończąc epokę opozycyjności, która często utrudniała pomoc Ukrainie.
Jego partia Tisza również skierowała się przeciwko przechyleniu węgierskiego rządu w stronę Moskwy i zobowiązała się zlikwidować rosnące uzależnienie od rosyjskiej energii.
Jednakże, jeśli chodzi o Ukrainę, Magyar stąpał po cienkiej linii, obiecując konstruktywne relacje, ale krytykując zaczepy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego wobec Orbana i pragnienie kraju szybkiego przystąpienia do UE.
Magyar to „polityk suwerenistyczny”, mówi Zsuzsanna Vegh, ekspertka od polityki Europy Środkowej w Fundacji Marshalla w Niemczech.
„On nie chce kontynuować tego rodzaju służalczej zaangażowania (z Rosją), jakie prowadzą Orban i (minister spraw zagranicznych Peter) Szałarto” – powiedziała Vegh dla Kyiv Independent.
Jednak „suwerenizm” działa w dwie strony. Podczas gdy propaganda Orbana stara się malować Magyara jako marionetkę Kijowa, lider opozycji uważa, aby nie podsycać tej narracji.
Bez zawracania
Każdy, kto oczekuje pełnej zmiany w polityce Ukrainy Węgier, najprawdopodobniej zostanie rozczarowany, twierdzą eksperci. Podczas gdy stanowiska Magyara są bliższe europejskiemu mainstreamowi niż Orbanów, nie popiera bardziej zdecydowanych form wsparcia.
„Musimy być ostrożni w ocenie faktu, że Tisza nie jest partią pro-ukraińską” – mówi Daniel Hegedűs, zastępca dyrektora Instytutu Polityki Europejskiej (IEP).
Tisza, która ma niewielką przewagę nad Fideszem wśród zdecydowanych wyborców, sprzeciwia się przyspieszeniu przystąpienia Ukrainy do UE i przeprowadzeniu wiążącego referendum ws. członkostwa kraju.
W przeciwieństwie do Orbana, Magyar nie powiedział, że sprzeciwia się przystąpieniu Ukrainy w ogóle.
Pomimo przynależności do zdecydowanie pro-ukraińskiej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), parlamentarzyści Tiszy w Parlamencie Europejskim wstrzymywali się od głosowania w ważnych sprawach dotyczących Ukrainy.
Tisza wykluczyła wysyłkę węgierskiej broni lub żołnierzy na Ukrainę – jednak Magyar otwarcie wskazał Rosję jako agresora, w przeciwieństwie do retoryki obecnego premiera skierowanej ku Kremlowi.
Warto zauważyć, że Magyar odwiedził Kijów w lipcu 2024 r., aby przynieść pomoc humanitarną po śmiertelnym rosyjskim ataku na szpital dziecięcy Okhmatdyt.
Opozycja „nie obiecuje zwrotu” w swojej polityce wobec Ukrainy, twierdzi Peter Kreko, dyrektor think tanku Political Capital w Budapeszcie.
Na przykład kwestia węgierskiej mniejszości w Ukraińskiej Obwodzie Zakarpackim – często polityzowana przez Orbana – będzie nadal istotna nawet jeśli Tisza zwycięży, dodaje.
Zarówno Orban, jak i Magyar podkreślają suwerenność i interesy narodowe w swojej kampanii.
Różnica polega na tym, że w wizji Magyara, suwerenne Węgry są mocno zakotwiczone w strukturach UE i NATO.
Jeśli chodzi o korzyści dla Kijowa, to w przypadku zwycięstwa Tiszy, Węgry zakończą powtarzane zakłócenia w unijnych konsensusach, które często utrudniały sankcje wobec Rosji i wsparcie dla Ukrainy, twierdzi Hegedűs.
Spodziewam się, że podejście (Tiszy) będzie bardziej konstruktywne, mniej konfrontacyjne – mówi Vegh. – „I myślę, że to coś, co może zmienić ton z Ukrainą.”
Nawigowanie konfliktem Orbana-Zelenskiego
Propaganda Orbana uzyskała przyspieszenie w oskarżaniu opozycji o współpracę z Ukrainą w celu wciągnięcia Węgier w wojnę.
Węgierskie ulice wypełniły się antyukraińskimi plakatami Zelenskiego, czasami błagającymi o pieniądze, czasami poprzedzonymi obecnością Magyara lub przedstawicieli UE.
„Orban stawia ten cały temat (Ukrainy) w centrum swojej kampanii” – mówi Kreko.
Magyar starał się uniknąć wpadnięcia w sidła Orbana, skupiając się natomiast na kwestiach wewnętrznych, gdzie ma przewagę, takich jak koszty życia i korupcja.
Jednak w ostatnich tygodniach Orban eskalował spory z Kijowem do niespotykanych dotąd poziomów.
Obwiniał Ukrainę za wzrost cen energii po zawieszeniu rurociągu Drużba i zagroził użyciem siły politycznej w celu przerwania „blokady ropnej”. Węgry później przejęły ponad 80 milionów dolarów w gotówce i złocie ukraińskim przechodzącym przez kraj.
Kiedy Zelenski odpowiedział na retorykę Orbana, sugerując, że przekaże „adres” premiera węgierskiego „żołnierzom ukraińskim” – komentarz, który wielu odebrało jako osobistą groźbę – Magyar został zmuszony do odpowiedzi.
„Żaden zagraniczny przywódca państwa nie może grozić nikomu, żadnemu Węgrowi” – powiedział lider opozycji, apelując do UE o zerwanie kontaktów z Ukrainą do momentu, aż Zelenski przeprosi.
Według ekspertów, Magyar nie miał zbyt wielkiego wyboru.
„Nie może poprzeć groźby wobec węgierskiego premiera” – mówi Vegh. – „A pozostanie cicho zostałoby zinterpretowane jako wyrażenie zgody”.
Każda inna reakcja byłaby „katastrofalna” dla kampanii Magyara, zauważa Hegedüs. „Peter Magyar i Tisza muszą być bardzo ostrożni w swojej komunikacji, nawet w swoich relacjach z Ukrainą, by nie były one wykorzystywane przeciwko nim.”
Ekspert uważa, że nawet jeśli Tisza dojdzie do władzy, niedawny wzrost Fideszu w propagandzie straszenia Ukrainą prawdopodobnie opóźni normalizację stosunków dwustronnych.
Kyiv Independent wielokrotnie próbował skontaktować się z przedstawicielami Tiszy, aby omówić wizję polityki partii wobec Rosji i Ukrainy, ale nie otrzymał odpowiedzi.
Pozbycie się zależności od Rosji
Podczas gdy Orban oskarża Tiszę o współpracę z Ukrainą, Magyar oskarżył Rosję o wspieranie kampanii Fideszu.
Lider opozycji – a także kilka mediów – powiedział, że Kreml wysłał swoich agentów do Budapesztu, aby pomóc wywrócić wybory na korzyść Orbana za pomocą taktyk dezinformacji przetestowanych w Mołdawii.
„Węgry są ojczyzną ludzi, którzy cenią wolność. My Węgrzy jesteśmy spadkobiercami bojowników o wolność z 1956 roku” – powiedział Magyar w liście do rosyjskiego ambasadora w Budapeszcie, nawiązując do rewolucji na Węgrzech przeciwko rządowi komunistycznemu sprzed 70 lat.
Podczas gdy Orban zacieśnił więzi energetyczne z Rosją w trakcie pełnowymiarowej wojny, zwłaszcza poprzez gazociągi i ropociągi, Magyar zobowiązał się odwrócić ten kurs.
W swoim programie Tisza nazwała dywersyfikację energetyczną jednym z głównych celów, dążąc do wyeliminowania uzależnienia od rosyjskiej energii do 2035 roku.
Partia zobowiązała się również do przeprowadzenia pełnej rewizji projektu węgierskiej elektrowni jądrowej poprowadzonej przez Rosatom.
Wykreślenie Eksperta ds. energii Anita Orban (niekrewnego) jako szefa spraw zagranicznych Tisza i prawdopodobnego przyszłego ministra spraw zagranicznych ilustruje, jak istotna jest kwestia energetyczna dla platformy opozycji.
Zdaniem Hegedűsa, relacje Orbana z Moskwą sprawiły, że antyrosyjskie stanowiska stały się ważnym „czynnikiem mobilizującym dla wyborców opozycji”.
Stanowisko bardziej stanowcze wobec Rosji wpisuje się również w profilowanie Magyara jako „suwerenistycznego”, ale prozachodniego polityka, w przeciwieństwie do „służalczej” postawy Orbana wobec Moskwy.
Jednak podobnie jak w przypadku Ukrainy, Magyar stąpa ostrożnie. Leader opozycji stwierdził, że jego rząd będzie „dążył do zrównoważonych relacji z Federacją Rosyjską”, sugerując, że istnieją ograniczenia co do tego, jak daleko przesunie politykę Węgier.
czytaj też
Szok cen ropy irańskiej nakręca kampanię Węgier przeciwko sankcjom wobec Rosji
Uwaga redakcyjna: Artykuł został zaktualizowany o najnowsze wiadomości. Wspólny atak USA i Izraela na Iran dał Węgrom nową amunicję w ich krucjacie przeciwko unijnym sankcjom na Rosję. W wyniku ataków






