Melvine Malard spóźnia się modnie. Wolie zrobić wejście, słyszysz ją zanim ją zobaczysz. Sposób, w jaki gra w piłkę nożną, jest podobnie pełen wigoru. Rozmawiając wyłącznie dla Sky Sports at Carrington, francuska napastniczka Manchesteru United przybywa pełna energii, podekscytowana migającymi aparatami. Niektórzy się cofają, ale nie Malard. Przeżywa swój najlepszy sezon od czasu zmiany z Lyonu w 2023 roku, używając tego wyjątkowego wyrazu twarzy, aby błyszczeć w ważnych meczach.
Ostatnio miała udział we wszystkich trzech golach, gdy United zdeklasowało rywali Ligi Mistrzów, Atletico Madryt, w stolicy Hiszpanii, asystując przy dwóch i zdobywając trzeciego w imponującym zwycięstwie 3-0. Nagrodą dla United jest domowa potyczka z Bayernem Monachium w ćwierćfinale jeszcze w tym miesiącu.
„Lubię pokazać, kim jestem. Wchodzę do tej sali i krzyczę, mam zbyt dużo energii,” odpowiada, pytana o znaczenie osobowości w swoim występie. Malard celebrowała indywidualność i kreatywność tak samo w grze, jak i w codziennym życiu. „Bądź sobą” jest jej mantrą.
Francuska napastniczka, nadal mająca tylko 25 lat, kwitnie dzięki sukcesowi Manchesteru United w tym sezonie. Zespół Marca Skinnera jest technicznie nadal podnoszony w trzech rozgrywkach, choć ośmiopunktowa różnica do lidera WSL i brak rywalizacji z północnymi sąsiadami z Manchesteru City w walce o tytuł czynią to trudnym.
Mimo to, ten sezon ma wiele do zaoferowania drużynie, która w końcu jest w stanie zrealizować swój ogromny potencjał. Malard osobiście brała udział w ośmiu golach w 16 występach ligowych w tym sezonie, zdecydowanie więcej wkładów niż w poprzednich dwóch kampaniach razem wziętych. Gdy zapytano ją o perspektywę występu z Chelsea w finale Pucharu Subway później w tym tygodniu, jej oczy rozjaśniły się.
To jednak nie wystarczy. United potrzebują, aby wszystkie ich największe gwiazdy świeciły najjaśniej podczas tej definiującej sezon serii, która obejmuje także derby Manchesteru pod koniec marca. „Oczywiście nie chcę przestawać, bo zaczęłam sezon świetnie, myślę, że to nadchodzi,” mówi. „Piłka nożna jest przyjemnością w ten sposób, i musimy kontynuować to, ponieważ to bardzo dobre uczucie. W zespole dobrze się bawię.”
Próba ta jest odzwierciedlana przez jej menedżera. Mówiąc o ambicjach tego roku wcześniej w sezonie, Skinner powiedział dla Sky Sports, że zespół przeobraził pojęcie postępu. Już nie wystarczy docierać do finałów czy kończyć jako wicemistrzowie, teraz dążenie do zwycięstwa jest definicją sukcesu.
Rozmowa o składzie zwycięskiej drużyny z Malard – którą opisuje jako „silne razem, energia i szczęście” – przypomniała mu inną część tej rozmowy z Skinnerem, gdzie mówił o drobnych różnicach w pewnych fazach gry.
Na Villa Park w styczniu Manchester United remisował 1-1 z Aston Villą, a Malard, bohaterka meczu tego dnia, wybrała podanie na wprost w trzeciej tercji boiska. Nie stracili posiadania, ale to nie było ważne. Decyzja skłoniła Skinnera do rozgniewanego podniesienia się z ławki rezerwowych i wydania instrukcji napastnikowi, jakby powinna była wiedzieć lepiej.
„To jest poziom szczegółowości, który może zmienić dynamikę i zadecydować o wyniku gry,” dodał Skinner, pamiętając dokładnie o tym zdarzeniu, mimo że minęły dwa lub trzy mecze. Logika jest klarowna, choć surowa. To jest sport elity. Coś, czego Malard jest przyzwyczajona z czasów gry pod okiem perfekcjonistycznej trenerki Sonii Bompastor w Lyonie.
„W niektórych meczach nie jestem tam, aby strzelić, i to jest w porządku, to dobrze. Kiedy moi koledzy zdobywają bramki i wygrywamy, jest dobrze, a ja gram swobodnie. Wykonuję podanie albo biegi,” kontynuuje z Carrington, chociaż z odrobiną niechęci w ostatnim fragmencie. To zawodniczka, której najlepsza praca przejawia się w roli głównej. Jak wszyscy dobry wideor receiwerzy, ożywia się w strefie końcowej.
Malard ujawnia również, jak Skinner zadał jej zadanie bycia odważniejszą w fazie końcowej, aby „zakończyć akcję” – United są drugim najlepszym strzelcem ligi po Manchesterze City, ale Malard sama nie trafiła do siatki od października. Zaufanie do tworzenia i wpływania w inny sposób na szczęście nie ucierpiało.
„Gdy podpisywałam tu kontrakt, chciałam wpisać kartkę w moją historię, i co roku mam coś, co mogę wpisać do środka,” dodaje. „Możemy odczuć ważny moment, w którym jesteśmy, krok po kroku, we wszystkich rozgrywkach. To zasługujemy.” To zdanie zostało wypowiedziane z większą przekonaniem niż wypowiedź o niewdzięcznym zadaniu biegania po kanałach bez nagrody za bramkę.
Malard nie jest idealna we wszystkich przejściach gry, ale jest istotną częścią tego, co Manchester United buduje pod wodzą Skinnera – pod warunkiem, że ograniczy kwadratowe podania do minimum, oczywiście.
Oglądaj finał Pucharu Subway pomiędzy Chelsea a Man Utd na żywo na Sky Sports w niedzielę; początek o 14:15.




