Yevhen Mahda, Dyrektor Wykonawczy „Instytutu Polityki Światowej”
Przyszłość naszego kontynentu zależy od skuteczności integracji europejskiej Ukrainy. Dawna ukraińska dychotomia – Rycerz czy Kopciuszek – musi zostać przekształcona w pragmatyczny hybryd.
Ukraina nie jest tylko jednym z największych krajów w Europie pod względem terytorium. Pomimo wyniszczających ludzkich i terytorialnych strat, nadal walczy o swoją niezależność. Jednocześnie Ukraina broni Europy przed odnowioną falą rosyjskiej barbarzyństwa. Jedna piąta terytorium Ukrainy jest okupowana, a jednak kraj nadal się opiera.
Kiedy w 2022 roku ścieżka Ukrainy w kierunku integracji europejskiej otrzymała silny impuls polityczny z Brukseli, niewielu oczekiwało, że wojna z Rosją potrwa tak długo. Ta decyzja pełniła funkcję geopolitycznej pomocy doraźnej i była demonstracją agencji strategicznej UE. Cztery lata później jednak nie istnieje realny scenariusz integracji. Ukraińcy nadal utrzymują wysokie oczekiwania co do potencjalnego członkostwa w UE, ale podejście prezydenta Wołodymyra Zełenskiego do integracji europejskiej coraz bardziej oddala się od rzeczywistości politycznej. Jego „dyplomacja emocjonalna” mogła być skuteczna w 2022 roku; dzisiaj międzynarodowa empatia wobec Ukrainy zauważalnie spada.
Aktualnym problemem na stole jest proponowany kredyt w wysokości 90 mld euro dla Ukrainy. Te fundusze są niezbędne – nie ma wątpliwości. Jednak polityczne manewry i przejawy zrozumienia dla Putina w UE początkowo uniemożliwiły wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów na wsparcie Ukrainy i obecnie powodują niebezpieczną przerwę w podejmowaniu decyzji.
Zbyt duże, zbyt skomplikowane – tak można dziś opisać Ukrainę. Ale jej sam rozmiar powinien być traktowany nie jako ciężar, ale jako instrument, zwłaszcza w obliczu globalnych zamieszania. Ukraina ma potencjał, aby wzmocnić Unię Europejską w najbliższym czasie, ale ten potencjał musi być aktywnie rozwijany – zaczynając od teraz.
Międzynarodowe konferencje dotyczące odbudowy Ukrainy coraz bardziej przekształcają się w ćwiczenia w autopromocji. W rzeczywistości potrzebna jest fundamentalna zmiana modelu odbudowy. Dla kraju, który doznał takich strat, konwencjonalne podejścia do odbudowy gospodarczej nie będą działać. Faktor Putina nie może zostać zignorowany. Oczekiwania dotyczące nowego Planu Marshalla ze strony administracji Trumpa są naiwne. Unia Europejska musi połączyć stopniowe przywracanie infrastruktury Ukrainy – usługi publiczne, centra logistyczne i usługi niezbędne – z zwiększonym inwestowaniem w sektor obronno-przemysłowy Ukrainy. Ukraina udowodniła swoją zdolność do przetrwania, ale wymaga zasobów i sprawiedliwego traktowania, nawet wobec braku złudzeń co do szybkiego przystąpienia do UE.
Ukraina to nie tylko kraj z jedną z największych armii w Europie. Posiada także gospodarkę, która pomimo nadzwyczajnego nacisku, wykazała się odpornością. To właśnie model, który Unia Europejska powinna próbować replikować na szeroką skalę.







