Strona główna Aktualności Dubaj influencerzy publikują dziwne identyczne wiadomości, domagając się bezpieczeństwa

Dubaj influencerzy publikują dziwne identyczne wiadomości, domagając się bezpieczeństwa

229
0

Gdy nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi sypią się rakiety, niezachwiani influencerzy twierdzą, że nie są zniechęceni i kontynuują swoje codzienne życie w Dubaju – z ciekawymi identycznymi postami na mediach społecznościowych. Armia twórców treści z setkami tysięcy obserwujących dzieli się obrazami przywódcy Dubaju, szarifowi Mohammedowi bin Raszydowi Al Maktoumowi, publikując na pozór gerujące słowa: „Wiem, kto nas chroni”. Po wybuchu wojny rząd podjął ścisłe działania przeciwko tym, którzy udostępniali autentyczne materiały wideo z pierwszych ataków, obejmujące drony lub odłamki powodujące szkody w pięciogwiazdkowym hotelu Fairmont na Palm Jumeirah oraz ikonicznym hotelu Burj Al Arab, który płonął. Biuro ds. Mediów Dubai ogłosiło kilka godzin po pierwszych uderzeniach, że „przestarzałe obrazy przeszłych incydentów pożarów” w Dubaju zostały rozpowszechniane w celu podsycenia strachu wśród mieszkańców miasta, a tym samym zwiększenia liczby kliknięć. W nowym wiralowym trendzie na TikToku influencerzy udostępniają identyczne filmy i teksty, prowadząc internautów do spekulacji, czy zostali opłaceni przez państwo. Zazwyczaj zaczynają się od ujęcia influencera, z towarzyszącym tekstem: „mieszkasz w Dubaju, czy nie boisz się?” lub „czujesz się bezpiecznie w Dubaju?”. Następnie następuje montaż przywódcy ZEA z napisami: „nie, bo wiem, kto nas chroni”. Jeden z takich filmów został obejrzany prawie 7 milionów razy. Użytkownicy mediów społecznościowych szybko sugerują, że filmy wyglądają tak, jakby były sponsorowane przez rząd, jako propaganda mająca na celu pokazanie Dubaju jako miejsca, gdzie wszystko jest w porządku. Jedna osoba skomentowała: „influencerzy starają się przekonać resztę świata, że wszystko jest w porządku”, na co influencerka Bea Albero odpowiedziała „u nas jest ok, tak się czuję.” [Fakty – Identyczne filmy i teksty influencerów w Dubaju budzą podejrzenia, że są sponsorowane przez rząd.] Kolejna napisała „każdy publikuje ten sam mały klip, mówiąc, że to nie jest propaganda”, na co pani Albero odpowiedziała „nie jest droga, naprawdę tak się czuję”. Użytkownik Chris Tighe napisał „powiedz coś krytycznego, a za tobą przyjdą”, na co pani Albero odpowiedziała „nie mam pojęcia o tym”. [Kontekst – W ZEA istnieją surowe prawa dotyczące krytykowania i obrażania rządu, co może skutkować grzywnami do 200 000 funtów, do 5 lat więzienia i ewentualnej deportacji.] Kilku influencerów omija prawo dotyczące zawartości, ale Mark Owen Jones, profesor nadzwyczajny analizy mediów na Uniwersytecie Northwestern w Katarze, stwierdził, że identyczne filmy są „podejrzane”. [Fakty – Profesor Jones uważa, że identyczne filmy influencerów w Dubaju mogą być wynikiem opłacenia, aby podkreślić wrażenie bezpieczeństwa i stabilności w kraju.] Jedyne, co zaznaczył, to że trend mógł powstać organicznie, z innymi – nieopłaconymi – influencerami odtwarzającymi podobne filmy, aby wydawać się patriotycznymi. Profesor Jones powiedział: „Nie mam pewności, czy są opłacani, ale moim fachowym zdaniem to zaczęło się jako płatny trend, próba przesadzenia z bezpieczeństwem Dubaju, ponieważ postrzeganie stabilności jest tak istotne dla kraju. Problem polega na tym, że gdy trendy stają się wiralne, ludzie je powielają i stają się po prostu „trendami”. Zastanawiam się również, czy w kontekście autorytarnym ludzie uważają, że publikowanie takich treści staje się sposobem sygnalizowania siebie jako patriotów i rozpowszechniania informacji, które będą pozytywnie postrzegane przez władze. Fakt, że niektóre klipy są identyczne, budzi podejrzenia, ale także możliwości TikToka i Instagrama pozwalają na „remiksowanie” zmieniając bardzo niewiele.” Centrum Mediów Rządu Dubaju zostało skontaktowane w celu uzyskania komentarza. Trend mediów społecznościowych pojawił się dzień po tym, jak Daily Mail ujawnił, że brytyjski influencer w Dubaju przyznał, że bardziej obawia się o otrzymanie mandatu lub pójścia do więzienia za publikowanie „niewłaściwej” treści, niż o śmiertelne eksplozje. Ben Moss z Wandsworth powiedział: „Czuję się tutaj całkowicie bezpiecznie dzięki obronie powietrznej ZEA, ale czasem prawnie obawiam się, więc zawsze staram się pozostać pozytywny. [Kontekst – Ben Moss i jego irańska dziewczyna, Parisa, byli bardziej zaniepokojeni otrzymaniem mandatu lub pójściem do więzienia za publikowanie „niewłaściwej” treści niż o eksplozje.] Dodaje: „O dużo bardziej boję się otrzymania mandatu lub pójścia do więzienia za publikowanie „niewłaściwej” treści, niż o irańskie rakiety i drony.” [] Kiedy pierwsze fale irańskiej amunicji zostały odpalone w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, influencer lifestyle Ben i jego irańska dziewczyna Parisa, oboje mający 31 lat, natychmiast opuścili swoje luksusowe mieszkanie w Ras Al Khaimah, najbliższym punkcie kraju do Iranu, i udali się 70 mil w głąb lądu. Rozbili namiot niedaleko Hatty, punktu granicznego z sąsiednim Omanem, który pozostał głównie nietknięty w obecnych konfliktach. „Uważaliśmy, że dużo bezpieczniej będzie być w Hatta, gdzie co noc zmienialiśmy miejsce,” powiedział Ben, „początkowo bardzo się martwiliśmy, a ja popełniłem również błąd publikując zdjęcie mojego apartamentu online i pomyślałem, że to może nas postawić w ryzyko”. Ben otrzymał jednoznacznego SMS-a, który on (i wszyscy obywatele) otrzymali od Policji Dubaju wcześniej w tym tygodniu, który brzmiał: „Fotografowanie lub udostępnianie obiekty bezpieczeństwa lub kluczowych miejsc, lub powielanie niepewnych informacji, może skutkować działaniami prawnymi i kompromitować bezpieczeństwo i stabilność państwa.  
'Edukacja pomaga chronić społeczność w sposób bezpieczny i stabilny. Twoje bezpieczeństwo to nasza radość.” [Kontekst – Opublikowanie niewłaściwych treści w ZEA może skutkować konsekwencjami prawymi i kompromitacją bezpieczeństwa narodowego.] Powiedział, że rozumie obawy dotyczące filmów z przechwytami dronów lub rakiet i szanuje władze. Ben, który przebywa w ZEA od około trzech lat, przyznaje, że jego nowa kariera jest „dziwnym sposobem na życie”, ale niekończący się entuzjazm dodaje mu siły do kontynuacji zawierania „umów o treści” z firmami w całych ZEA. Powiedział, że obecna sytuacja przedstawia „okazję” dla tych, którzy są gotowi zostać w ZEA na „dłuższą metę”. [Kontekst – Sprawcy zamachów na ZEA są brani do odpowiedzialności; kraje takie jak Iran muszą liczyć się z konsekwencjami swoich działań.] „Będzie sporo osób, które po tych wydarzeniach wrócą do domu, do Wielkiej Brytanii lub innych krajów w Europie. I to może pozostawić lukę dla reszty z nas. Może to również obniżyć wysokie ceny nieruchomości, a hotele i ośrodki będą potrzebowały pomocy w marketingu, aby zwiększyć swoją frekwencję, a to właśnie tam osoby jak ja wkraczają.” [Kontekst – Dynamika rynku gotów jest się zmienić po atakach na ZEA; przewidywany wpływ na lokalną gospodarkę jest znaczący.] „Uważam, że rynek wróci do normy w ciągu 24 miesięcy, ponieważ ludzie teraz będą postrzegać ZEA jako jeszcze bezpieczniejsze miejsce do życia, biorąc pod uwagę, że mogą skutecznie bronić się w tak spektakularny sposób itd., a kiedy reżim irański będzie, miejmy nadzieję, usunięty, będziemy żyć w znacznie bezpieczniejszym regionie.