Protestujący ze wszystkich sił, przemierzając serce Londynu, skandowali „Trump i Bibi, dziękujemy, dziękujemy”, tańcząc w podziwu po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego.
Duża grupa demonstrantów, której „Daily Mail” szacuje liczbę na około 2000 osób, maszerowała z Whitehall do irańskiej ambasady w Kensington.
Wzywali brytyjski rząd do uznania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), głównej gałęzi irańskich sił zbrojnych, za organizację terrorystyczną, a także do wprowadzenia na tron Iranu Rezy Pahlawiego, syna zesłanego króla narodu.
Nagrania z protestu, gdy zatrzymał się na Whitehall, gdzie swoje siedziby mają m.in. Ministerstwo Obrony, Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz Gabinet, pokazywały tłum ludzi skandujących: „Trump i Bibi: dziękujemy, dziękujemy”.
Jeden z mówców powiedział: „Trump i Bibi, jesteśmy wam wiecznie wdzięczni. Dziękujemy, w imieniu każdego Iranina, którego marzeniem jest pozbycie się tych nędznych bandytów”.
(Irańskie, amerykańskie i izraelskie flagi zostawały uniesione przez protestujących, przemierzających stolicę w kierunku Kensington) [Context: Tłum wspierający ruch opozycyjny w Iranie przeszedł ulicami Londynu z przejęciem, wnosząc ze sobą flagi różnych narodów.]
(Wojna, trwająca już dziewiąty dzień, doprowadziła do zdecydowanej reakcji Iranu, który atakował bazy wojskowe Zachodu w krajach Zatoki Perskiej, wciągając je w konflikt) [Fact Check: Informacje na temat rzekomych nalotów na Iran oraz zabójstwa Chameneiego są nieprawdziwe.]
(Demonstranci, w tym dzieci, przyłączyli się do protestu, domagając się przeprowadzenia zmian w irańskiej polityce i reżimie) [Fact Check: Informacje na temat efektywności działań i wpływu protestu nie zostały potwierdzone.]




