Strona główna Sport Clough: 'Spotkanie jednorazowe' z Arsenalem uosabia, o co chodzi w Pucharze FA

Clough: 'Spotkanie jednorazowe' z Arsenalem uosabia, o co chodzi w Pucharze FA

17
0

Mansfield może i pokonał mistrza Championship Sheffield United oraz Premier League Burnley w ostatnich dwóch rundach Pucharu Anglii, ale to inny mecz w tej serii zapadł Town bossowi, Nigelowi Cloughowi, w pamięć.

„Wyjazd do Accrington,” mówi 59-latek, nie zakładając się.

Był to mecz w drugiej rundzie, trzy miesiące temu na początku grudnia. Ledwo przeszli z League Two Harrogate 3-2 u siebie w pierwszej rundzie.

„W dogrywce byliśmy pozbawieni nadziei, grając w jednych z najgorszych warunków, jakie kiedykolwiek widziałeś. Byliśmy skończeni.”

„Młody chłopak pożyczony z Forest wtedy, Kyle McAdam, strzelił gola, i był to jeden z najważniejszych goli sezonu.”

Drużyna Clougha przeszła dalej po zwycięstwie 3-1 w serii rzutów karnych.

„W takich momentach trzeba się przemóc. Każdy dobry pucharowy bieg niższej ligowej drużyny zawsze będzie miał te chwile, absolutnie kluczowe chwile. Myślę, że ta była nasza.”

Mansfield odwrócił losy gry, pokonując Burnley 2-1 w czwartej rundzie, rezerwując miejsce w piątej rundzie rozgrywek po raz pierwszy od sezonu 1974/75, kiedy byli klubem czwartej dywizji, pokonanym 1-0 przez Carlisle z Division One.

„Zobaczyć miny ludzi po meczu z Burnley – zabraliśmy tam około 3,500 widzów i byłoby ich więcej, gdyby było to dozwolone – i zrozumieć, co to oznaczało dla nich, było warte wszystkiego,” dodaje Clough.

„Zaczynałeś zdawać sobie sprawę z futbolu w wieku dziewięciu, dziesięciu lat, coś w tym stylu, więc naprawdę, każdy fan Mansfield poniżej 60. roku życia nigdy nie widział swojego klubu w piątej rundzie Pucharu Anglii.”

To pasuje, że nagrodą za dotarcie do tego etapu jest mecz z Arsenalem, liderem Premier League.

Znamiennie, Kanonierzy byli ostatnim zespołem, którym papa Brian mierzył się w Pucharze Anglii przed swoją emeryturą latem 1993 roku, po ponad 18 latach na czele Nottingham Forest.

Nie ma miejsca na sentymenty tutaj. „To tylko fajny fakt,” mówi z uśmiechem. „Nie miałem pojęcia!”

Ale miejsce jest na ekscytację.

„Kiedy widzisz parowanie na papierze, wygląda to dość wyjątkowo. To prawdopodobnie uosabia to, o co chodzi w Pucharze Anglii.”

„Kibice, wszyscy, absolutnie nie mogą się doczekać. To wydarzenie jednorazowe. Mówimy o tym, że Mansfield nie było tutaj od 51 lat – a potem Arsenal przyjeżdża na nasz mały stadion również.”

„To będzie wspaniała okazja dla wszystkich. Dla kibiców Arsenalu będzie trochę tańsze przyjście i obejrzenie gry Mansfield!”

Dla samego Clougha przeważa jednak uczucie lęku.

„Ostatnim razem, gdy spotkałem się z Mikiem Artetą, byłem w Burtonie, a on był asystentem Pepa Guardioli w Man City – i nas pokonali 9-0!

Nie widziałem go od tego czasu i nie szczególnie nie mogę się doczekać, aby go tym razem zobaczyć, jeśli to prawda!”

Jest również obawa związana z pozycją Mansfield w Sky Bet League One.

Kiedy w 1974/75 roku dotarli do piątej rundy, zostali awansowani jako mistrzowie czwartej dywizji. Tym razem są na 16. miejscu, bez zwycięstwa od dziewięciu meczów i tylko o pięć punktów od strefy spadkowej.

„Jesteśmy trochę w niebezpiecznej sytuacji teraz i potrzebujemy kilku punktów,” mówi.

„Ten sezon nie znaczy nic, jeśli nie utrzymamy się w lidze. Codziennie przypominamy piłkarzom, o co tutaj chodzi. Oni też zdają sobie z tego sprawę.

„Tak, to jest okazja, ale skupiamy się na meczach ligowych po tym. Musimy spróbować utrzymać się w lidze. Na dole League One jest teraz tak ciasno.

„Nasze wyniki w pucharze były fantastyczne, ale nie wpłynęły one na formę ligową, ponieważ dobrze graliśmy. Patrzymy na zaangażowanie i statystyki biegu i były one na prawdę wysokie w okolicach zwycięstwa w Pucharze Anglii z Burnley.

„Nie było różnicy w podejściu piłkarzy i jej nie będzie.”

Przygotowania do wizyty Arsenalu nie będą radykalnie różne, zapewnia Clough. Wręcz przeciwnie, sugeruje, że mecze przeciwko większym klubom mogą faktycznie uprościć sprawy.

„Kiedy gramy z przeciwnikami z wyższej ligi, nie mamy pojęcia, co oni zamierzają zrobić. Nie mamy pojęcia, kto zagra, ponieważ mają oni duże mecze po obu stronach także.

„Z siłą swoich kadry spodziewamy się, że Arsenal zrobi zmiany, ponieważ grali z Brighton w środę, a następnie mają mecz Ligi Mistrzów. Mają znacznie większe problemy niż mecz wyjazdowy z Mansfield w Pucharze Anglii.

„Nie możemy zbyt wiele o nich wiedzieć i mówimy zawodnikom, żeby skupili się na sobie. Naprawdę to koncentruje zespół. Możemy spodziewać się, że kadra Arsenalu przestraszy naszych chłopaków, jeśli zaczniemy to robić! Więc skupiamy się na sobie, jak to robiliśmy w poprzednich rundach.”

To podejście już pomogło Mansfield pokonać Sheffield United i Burnley, a chociaż tego nie powiedzą, mamy nadzieję, że pomoże im przekroczyć kolejny krok.