Prezydent Polski i gubernator banku centralnego, obaj związani z opozycją prawicową, zaproponowali „suwerenną, polską” alternatywę dla planu rządu pozyskania 44 mld euro na cele obronne przez program SAFE Unii Europejskiej.
Twierdzą, że ich plan, nazwany przez prezydenta Karola Nawrockiego „Polskim SAFE 0%”, nie wymagałby pożyczek ani płatności odsetek i jest z tego powodu korzystniejszy. Jednak nie podali szczegółów jego praktycznej realizacji, mówiąc, że zostaną one dostarczone w późniejszym etapie.
W lutym Komisja Europejska zatwierdziła udział Polski w programie SAFE wynoszący 44 mld euro (188 mld złotych). W kolejnym miesiącu większość parlamentarna przegłosowała ustawę, która ustanowiłaby mechanizm finansowy dla Polski w celu otrzymania pożyczek.
Legislacja trafiła potem do Nawrockiego, który ma 21 dni na podpisanie jej, zawetowanie lub przekazanie Trybunałowi Konstytucyjnemu w celu oceny.
Rząd wezwał prezydenta do podpisania, argumentując, że środki są niezbędne dla wzmocnienia krajowej bezpieczeństwa oraz wsparcia krajowego przemysłu zbrojeniowego, gdzie twierdzą, że prawie 90% pieniędzy będzie wydane.
Jednak opozycja prawicowa chce, aby Nawrocki zawetował ustawę. Twierdzą, że SAFE sprawi, że Polska będzie bardziej pod kontrolą Brukseli, a także wyrażają obawy dotyczące faktu, że większość funduszy musi zostać wydana w Europie, podczas gdy Polska kupuje większość swojego sprzętu wojskowego od USA i Korei Południowej.







