Strona główna Aktualności Polski premier oskarża opozycję o „destabilizowanie” kraju fałszywymi twierdzeniami o braku paliwa...

Polski premier oskarża opozycję o „destabilizowanie” kraju fałszywymi twierdzeniami o braku paliwa w czasie wojny z Iranem.

20
0

Utrzymaj nasze wiadomości bez reklam i płatności, dokonując darowizny na wsparcie naszej pracy!

Notes from Poland prowadzone są przez mały zespół redakcyjny i są publikowane przez niezależną, non-profitową fundację, która finansowana jest ze składek od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.


Premier Donald Tusk oskarżył opozycję o „próby destabilizacji sytuacji” w Polsce, sugerując, że kraj może być narażony na niedobory energii w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie, wywołanego atakiem USA i Izraela na Iran.

Tusk poinformował także, że rząd jest „logistycznie przygotowany” do ewakuacji polskich obywateli zablokowanych na Bliskim Wschodzie w razie potrzeby, ale do tej pory zdecydował się nie uruchamiać takiej operacji.

Mówiąc przed dzisiejszym spotkaniem rządu, premier zauważył, że „pojawiły się oznaki dość nieprzyjemnej narracji ze strony niektórych polityków w sprawie paliw”. Powiedział, że takie oświadczenia mogą wywołać panikę w sklepie, tworząc realne problemy, gdzie wcześniej nie występowały.

Mimo że nie nazwał konkretnych osób ani partii, nacjonalistyczna opozycyjna partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oskarżyła rząd o niewystarczające zabezpieczenie dostaw Polski w obliczu zamieszania na Bliskim Wschodzie i ostrzegła przed niedoborami.

„Trzeba być bardzo złośliwym, żeby w środku takiego potężnego kryzysu geopolitycznego, z wojnami wybuchającymi w kilku miejscach…spróbować destabilizować sytuację w naszym kraju bez powodu”, oświadczył Tusk.

Powiedział, że Polska „nie ma problemów z dostawami paliwa”, powtarzając wcześniejsze oświadczenia w tym zakresie od ministerstwa energetyki i operatorów infrastruktury paliwowej PERN i Gaz-System, którzy wszyscy oświadczyli, że Polska nie stoi przed ryzykiem niedoborów dzięki zróżnicowanym źródłom dostaw oraz znacznym rezerwom ropy i gazu.

W 2024 r. Polska importowała większość swojej ropy naftowej z Arabii Saudyjskiej (50,7%), Norwegii (31,2%) i Stanów Zjednoczonych (7,9%), podczas gdy dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) w 2025 r. pochodziły głównie z Stanów Zjednoczonych (około 76%) i Kataru (20%).

Chociaż ropa z Arabii Saudyjskiej może ominąć Cieśninę Ormuz, która jest w dużej mierze kontrolowana przez Iran, alternatywne trasy, Qatar powiedział, że wstrzymuje produkcję LNG po atakach irańskich, które zakłóciły regionalną infrastrukturę energetyczną.

Polska ma zabezpieczenia, w tym zróżnicowanych dostawców gazu, dostęp do rynku spot, oraz magazyny gazu, które są wypełnione w około 50% – wystarczające, aby pokryć około 40 dni zapotrzebowania przy obecnych niższych poziomach użytkowania, informuje serwis Energetyka24.

Ministerstwo Energii oświadczyło natomiast w poniedziałek, że zapasy awaryjne obejmują zapas na 90 dni ropy naftowej i innych paliw.

Wypowiedzi Tuska nastąpiły po serii postów na mediach społecznościowych PiS krytykujących sposób, w jaki rząd radzi sobie z sytuacją.

Od soboty PiS opublikowało posty w mediach społecznościowych, stawiając pytania takie jak „Czy nastąpi niedobór paliw?” oraz mówiąc, że „Polacy ruszyli do stacji benzynowych obawiając się wzrostu cen paliw”, dodając, że „rząd śpi”.

Państwowy gigant energetyczny Orlen odrzucił oskarżenia, określając grafiki opublikowane przez partię jako „rosyjską propagandę”.

„Dla jasności: to całkowicie nieprawda [że będzie niedobór paliw], nasze rafinerie pracują normalnie, dostawy surowca przebiegają sprawnie, a my mamy zdywersyfikowane źródła dostaw”, napisała firma w odpowiedzi na jeden z postów PiS.

Globalne ceny ropy i gazu wzrosły wraz z atakami Iranu na Bliskim Wschodzie w odpowiedzi na trwające ataki ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela.

Według Reutera, ceny ropy wzrosły o ponad 15% od piątku, a ropa Brent wzrosła powyżej 82 USD za baryłkę we wtorek, osiągając najwyższy poziom od lipca 2024 r. Europejskie ceny gazu wzrosły o około 40% we wtorek, powiększając podobny skok z poprzedniego dnia.

Według polskiej agencji informacyjnej WNP, rosnące światowe ceny ropy już wpłynęły na krajowe ceny paliw.

Cena diesel w Orlen wzrosła we wtorek o 0,43 złote za litr, największy jednodniowy wzrost od 9 marca 2022 r., w początkowych tygodniach wojny Rosji na Ukrainie. Cena jest obecnie na najwyższym poziomie od kwietnia 2024 r.

W swojej dzisiejszej wypowiedzi Tusk odrzucił także zarzuty PiS, jakoby rząd porzucił Polaków na Bliskim Wschodzie.

Zauważył, że ponad 480 osób będących w Izraelu, Jordanii i Libanie otrzymało już pomoc w powrocie do Polski, a około 14 000 Polaków jest obecnie zarejestrowanych jako przebywających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

„Jesteśmy przygotowani, logistycznie, do operacji ewakuacyjnej”, powiedział Tusk. „Samoloty są gotowe…[Ale] na razie sytuacja nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla naszych obywateli w tym obszarze.”

W niedzielę polskie ministerstwo spraw zagranicznych uruchomiło specjalną infolinię dla polskich obywateli uwięzionych na Bliskim Wschodzie, ale wykluczyło organizację ewakuacji na razie.


Notes from Poland prowadzone są przez mały zespół redakcyjny i są publikowane przez niezależną, non-profitową fundację, która finansowana jest ze składek od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.

Źródło głównego obrazu: KPRM/Flickr (licencja CC BY-NC-ND 4.0)