Strona główna Aktualności Powrót irańskiego koszmaru nuklearnego i jego nieposłuszeństwo wobec Trumpa

Powrót irańskiego koszmaru nuklearnego i jego nieposłuszeństwo wobec Trumpa

15
0

Osiem miesięcy temu Donald Trump próbował nieodwracalnie zmienić reżim irański, celując w jego tajemniczą infrastrukturę nuklearną.

Przez krótki okres, gdy dym opadł nad głównymi miejscami Republiki Islamskiej Fordow, Natanz i Isfahan, w społeczności międzynarodowej pojawiła się nadzieja, że zagrożenie zostało w dużej mierze wyeliminowane.

Teraz po drugiej rundzie ataków – które przerodziły się z ogólnych uderzeń w infrastrukturę w precyzyjne misje „obcięcia” przywództwa irańskiego oraz miejsc z rakietami – staje się jasne, że choć program nuklearny Iranu został rozbity, jego techniczne serce okazało się odporne.

Informacje wywiadowcze zebrane w miesiącach po pierwszych atakach ujawniły reżim w cichym, desperackim procesie odbudowy, zdeterminowany, by przywrócić życie programowi nuklearnemu, który Trump twierdził, że został zniszczony.

Dziennik „Daily Mail” ujawnił irańskie „chłodnice” – zaawansowane urządzenia przemysłowe niezbędne do chłodzenia uranu – były gorączkowo przenoszone z powrotem do umocnionych podziemnych pozycji już we wrześniu 2025 roku.

Iran wzbogacał uran do 60 procent czystości, krótkiego kroku technicznego od poziomu broniowej czystości 90 procent, czyniąc go jedynym państwem nieposiadającym broni nuklearnej, które to zrobiło.

Wysocy urzędnicy stawali się coraz bardziej bezczelni, sugerując, że Islamska Republika może poszukiwać bomby atomowej – nawet gdy ich dyplomaci powoływali się na religijny dekret Najwyższego Przywódcy przeciwko budowie takiej broni.

Andrea Stricker, dyrektor zastępczy i pracownik naukowy Fundacji na Rzecz Obrony Demokracji, jest bezlitosna w swojej ocenie. „Iran był około sześciu miesięcy od możliwości skonstruowania prymitywnego urządzenia nuklearnego,” mówi. „Ataki w czerwcu stworzyły główne wąskie gardła w zdolnościach reżimu do budowy broni nuklearnej.”

Jednak jedna nagroda uniknęła całkowitego bombardowania.

Ostatnio aktywność skoncentrowała się wokół możliwego nowego miejsca wzbogacania obok Natanz, znanego jako Góra Kilof, około 1 milę od Natanz i trzygodzinną jazdę od stolicy – i reprezentuje to nową generację oporu Iranu: twierdzę zbudowaną specjalnie, by wytrzymać te same materiały, które zniszczyły resztę jego mapy nuklearnej.

Nie ma wskazań, że siły amerykańskie czy izraelskie uderzyły w Górę Kilof podczas ostatniej fali ataków w ten weekend.

„Obiekt jest głębiej zakopany niż Fordow i może wymagać uderzeń bomb tłukących bunkry lub rajdów komandosów, by go zniszczyć” – ostrzega Stricker.

Ostatecznie nieudane negocjacje wywołały drugą falę działań wojskowych o kryptonimie Operacja Epicka Furia, zainicjowaną wczesnym sobotnim rankiem.

Jason Brodsky, dyrektor ds. polityki w organizacji United Against Nuclear Iran, mówi, że nowa kampania stała się nieunikniona po tym, jak Waszyngton wykrył, że Iran podejmuje próby odtworzenia swojego programu wzbogacania.

„Jego krajowy program wzbogacania został skutecznie zawieszony po Operacji Północny Młot,” wyjaśnia Brodsky. „Jednak reżim wciąż posiada zdolność do odbudowy, a USA wykryły, że przygotowuje się do dokładnie tego – co tworzy ścieżkę do broni nuklearnej. Prezydent Trump ostrzegł reżim irański przed podjęciem takich działań. Zrobił to mimo wszystko.”

Krytyczną i istotną zmianą w obecnej kampanii było skoncentrowanie się na architektach programu.

Podczas gdy początkowe fazy skupiły się na szerokiej infrastrukturze wojskowej, strategia skierowała się w kierunku obcinania przywództwa nuklearnego.

Izrael rzekomo dokonał zabójstwa trzech wysokich urzędników związanych z programem – wśród nich Ali Shamkhani, główny doradca ds. bezpieczeństwa Najwyższego Przywódcy Ali Khamenei – oraz dwóch innych pracowników SPND, siedziby irańskiego programu broni nuklearnej.

Ale eksperci są jednomyślni: dopóki kluczowe obiekty pozostają nienaruszone, zagrożenie nie zostało zakończone. Góra Kilof rysuje się na horyzoncie.

„To kluczowe miejsce, które pozostało nietknięte podczas Operacji Północny Młot,” mówi Brodsky. „Nie byłbym zaskoczony, gdyby znalazło się na liście celów tym razem. Reprezentuje ostatnią dużą nadzieję reżimu na zdolność do wzbogacania w umocniony, niedostrzegalny sposób, działa poza zasięgiem konwencjonalnej siły powietrznej.”

Stricker ostrzega, że gdy reżim zaczyna pękać pod presją Operacji Epicka Furia, ogromne odpowiedzialności spoczną na koalicji.

„Odzowne będzie dla USA zapewnienie bezpieczeństwa irańskich materiałów nuklearnych, miejsc i źródeł promieniotwórczych przed kradzieżą lub groźbami dla miejscowych i regionalnych populacji” – mówi.