Strona główna Aktualności Kazachstan więzi obywatela na sześć lat za walkę o Rosję przeciwko Ukrainie.

Kazachstan więzi obywatela na sześć lat za walkę o Rosję przeciwko Ukrainie.

30
0

Sąd w północnym Kazachstanie skazał 25-letniego Eugeniusza Luftha na sześć lat więzienia za udział w walce zbrojnej przeciwko siłom Ukrainy w imieniu Rosji, jak początkowo donosiła kazachska agencja informacyjna KazTAG 25 lutego.

Wyrok zapadł w czasie, gdy Astana twardo represjonuje obywateli, którzy przyłączają się do maszyny wojennej Rosji. Kazachstan w 2025 roku otworzył ponad 700 spraw karnych przeciwko obywatelom, którzy walczyli dla Moskwy – dramatyczne eskalacja w porównaniu z kilkoma procesami karnymi z poprzednich lat, jak podaje Mediazona. Byłe państwo satelickie Rosji teraz skazuje swoich własnych obywateli za służbę w armii Moskwy.

Twierdził, że ma obywatelstwo rosyjskie. Dokumenty mówiły inaczej

Zgodnie z wyrokiem Sądu Rejonowego w Kızıłjarze z 17 lutego 2026 r. Luft opuścił Pietropawłowsk – miasto oddalone o zaledwie 40 kilometrów od granicy rosyjskiej – i wyjechał do Rosji w lutym 2025 r. Tam podpisał roczny kontrakt z Ministerstwem Obrony Rosji i został skierowany na strefę walki. Od lutego do kwietnia 2025 r. brał udział w operacjach przeciwko Siłom Zbrojnym Ukrainy.

Kontrakt miał trwać rok. Trwał dwa miesiące. W kwietniu Luft doznał obrażeń w wyniku wybuchu min i został hospitalizowany. Po leczeniu, zamiast wracać do swojej jednostki, opuszczał swoją pozycję bez zezwolenia i przekroczył granicę z powrotem do Kazachstanu, gdzie czekały służby bezpieczeństwa.

W sądzie Luft nie przyznał się do winy, twierdząc, że uważa siebie za obywatela Federacji Rosyjskiej. Jednak harmonogram pokrzyżował jego obronę: zgodnie z wyrokiem, obywatelstwo rosyjskie otrzymał dopiero 27 czerwca 2025 r. – miesiące po tym, jak walczył, został ranny i uciekł. Kiedy przekroczył granicę do Rosji i podpisał ten kontrakt, był obywatelem Kazachstanu według prawa kazachskiego. Wyrok nie wszedł jeszcze w życie prawne.

Cicha odległość Astany od Moskwy

Przypadek Luftha wpisuje się w proces Kazachstanu stopniowego oddalania się od Rosji od momentu rozpoczęcia pełnej inwazji. W grudniu 2025 r. Kazachstan nałożył surowe kontrole eksportu na towary dwukrotnego użytku oraz uruchomił fabrykę amunicji o standardach NATO o wartości 1 miliarda dolarów, co rosyjska Duma Państwowa otwarcie nazwała „nieprzyjaznym”. Miesiąc wcześniej ponad 5 000 ciężarówek zamarzło na granicach kazachskich w związku z wprowadzeniem przez Astanę sankcji wtórnych. Latem Kazachstan już ograniczył eksport nitrocelulozy, kluczowego składnika rosyjskiej amunicji.

Cień nad północnym Kazachstanem

Sprawa Luftha ma swoje źródło w Pietropawłowsku, mieście, gdzie etniczni Rosjanie wciąż przeważają nad Kazachami, stanowiąc około 59% populacji. Narodowi Rosjanie od dawna nazywają region „Południową Syberią” i okresowo roszczą sobie prawa do tego terytorium. Sam Putin sformułował w 2014 r., że „Kazachowie nigdy nie mieli swojego państwa”. Posłowie do rosyjskiej Dumy domagali się „zwrotu” północnych ziem. Jednak ruchy separatystyczne pozostają peryferyjne i skutecznie tłumione przez władze kazachskie, które przeniosły swoją stolicę na północ do Astany, częściowo aby zaostrzyć kontrolę nad tymi społecznościami przygranicznymi.