Strona główna Aktualności Mama wojuje z sąsiadami o nową zabudowę obok jej posiadłości za 2,5...

Mama wojuje z sąsiadami o nową zabudowę obok jej posiadłości za 2,5 miliona funtów

23
0

Czy masz historię do opowiedzenia? E-mail: [email protected]

Matka została wściekła, gdy jej nowym sąsiadom udzielono pozwolenia na zbudowanie pięciopokojowego domu tuż obok jej ogrodu.

Lorie Williams, 47 lat, obawia się, że „dogadający” budynek obniży wartość jej siedmiopokojowego domu o wartości 2,5 miliona funtów w Bromley, na południowym wschodzie Londynu.

Obawia się, że jej rodzina straci wszelkie poczucie prywatności i będzie się czuła, jakby „żyła w kuli ze złota”.

„To szaleństwo. Kto na ziemi uznałby, że to właściwe miejsce na wolno stojący dom z pięcioma sypialniami?” – powiedziała Daily Mail.

„Stracilibyśmy wszelką prywatność. To brzydkie. Po prostu nie pasuje do tego obszaru. Myślę, że to straszne.”

„Byłoby to tak, jakbyśmy żyli w kuli ze złota. Dom znajdzie się tuż obok naszego ogrodu.”

„Stracilibyśmy wszelką prywatność. To nie ma sensu. Hałas z budowy będzie nie do zniesienia. Nie zgadzaliśmy się na życie obok tego, co będzie placem budowy. Jest to zupełnie niewłaściwy obszar.”

Pięciopokojowa inwestycja została zatwierdzona w listopadzie i będzie zaprojektowana przez architekta, który planuje tam zamieszkać z rodziną.

Justin Laurence, deweloper, twierdził, że Lorie nie straci prywatności.

„Dużo uwagi zostało poświęcone temu projektowi. Współpracowaliśmy z radą na każdym etapie.

„Problemy zostały rozwiązane przez dział planowania. Włożyliśmy wiele czasu i wysiłku w radzenie sobie z zastrzeżeniami i uzyskaliśmy pozwolenie.”

Towarzyszyła temu niedawna renowacja domu Lori, która sprawiła, że jej nieruchomość stała się jedną z najdroższych w okolicy.

Boi się, że ten nowy dom zniszczy wartość, którą udało jej się dodać do swojej własnej.

„Myślimy, po co to było? To zabrałoby dużą sumę z wartości naszej. Rozważaliśmy przeprowadzkę. To nigdy nie było częścią planu” – powiedziała.

„Światło i widoki na zawsze znikną. Wszystko to jest dla zysku. Naprawdę sprawia, że myślę, że stracimy każdy skrawek ziemi na nowe domy.”

„To tuż obok naszego ogrodzenia. Jest bardzo narzucający. To zupełnie absurdalna koncepcja, że ta wykwintna działka może pomieścić ogromną nieruchomość. Spowoduje to zanieczyszczenie”

„Każdy mieszkaniec zaprotestował.”

Inna sąsiadka, Diane Sue, 61 lat, której dom również wychodzi na teren inwestycji, uważa, że jest ona niepotrzebna.

„Wszyscy sprzeciwiamy się temu. Nie sądzę, że ta działka jest odpowiednia na pięciopokojowy dom. To prawdziwa szkoda.”