Strona główna Aktualności Wewnątrz Kyiv Independent: Zobacz, jak przetrwamy kryzys energetyczny spowodowany przez Rosję

Wewnątrz Kyiv Independent: Zobacz, jak przetrwamy kryzys energetyczny spowodowany przez Rosję

22
0

(L-R) Kierownik finansowa Alla Us, COO Zakhar Protsiuk, redaktor naczelna Olga Rudenko oraz dyrektor generalny Daryna Shevchenko pracują w biurze The Kyiv Independent w Kijowie, na Ukrainie, 14 stycznia 2026 r. (Elena Kalinichenko / The Kyiv Independent)

Codziennie o godzinie 16:00 biuro The Kyiv Independent zostaje pogrążone w ciemnościach.
Po godzinach pracy bez ogrzewania, prąd również znika. Generator wyłącza się na trzydzieści minut, aby ostygnąć. Ekrany laptopów stają się jedynym źródłem światła w pomieszczeniu. Jedynym dźwiękiem jest stukot palców na klawiaturach. Zmarznięte ręce poruszają się powoli, zatrzymując się co jakiś czas, gdy ludzie wdychają ciepłe powietrze, aby odzyskać czucie.

Na zewnątrz temperatura spada do -15 stopni Celsjusza. Wewnątrz nie jest o wiele cieplej. Nikt już nie zdejmuje kurtki po przyjściu do biura. Czapki pozostają na głowach, szaliki są ciasno owiniete. Co jakiś czas ktoś przechodzi pokryty kocem. W dzisiejszych czasach jest to jedyny sposób, aby usiedzieć przez więcej niż godzinę.

„Naprawdę stało się trudniej myśleć i skoncentrować się na czymkolwiek, nie tylko na pracy” – mówi Twórca wideo Nastia Kasinchuk.

Po masowym ataku Rosji na infrastrukturę energetyczną Kijowa 9 stycznia, 70 procent miasta pozostało bez prądu, a ponad 6 000 budynków mieszkalnych straciło zarówno ciepło, jak i światło. Na dzień 24 lutego – czwarte rocznicy pełnej inwazji – ponad 1100 budynków mieszkalnych nadal pozostaje bez ogrzewania w dzielnicach Dnipro i Darnycia w Kijowie.

Dla wielu członków personelu The Kyiv Independent biuro – pomimo zimna – stało się jednym z niewielu miejsc, gdzie można było wciąż polegać na elektryczności i stabilnym internecie.

Olesia Meleshko jest menedżerką biura The Kyiv Independent. Jej praca polegała kiedyś na koordynowaniu logistyki, utrzymywaniu zapasu w kuchni i zamawianiu papieru do drukarki. Teraz oznacza zdobywanie koców i przenośnych grzejników.

Od 9 stycznia rotuje między mieszkaniem siostry a apartamentami przyjaciół, wracając tylko na chwilę do swojego domu. Piętnastominutowe wizyty, aby szybko zgarnąć ubrania, zanim znów wyruszy.

„Wczoraj po raz pierwszy wzięłam gorący prysznic” – powiedziała Olesia po atakach z 9 stycznia.

Znalezienie sposobów, aby trochę ogrzać kolegów, mówi, że daje jej siłę do działania.

Dla Twórczyni wideo Oleny Zashko praca w domu niewiele ulgi przynosi. Najcieplejsze pomieszczenie w jej mieszkaniu osiąga około 15 stopni Celsjusza w dobry dzień – 6 stopni Celsjusza w niektórych pomieszczeniach w słaby dzień.

Bateria EcoFlow utrzymuje jej laptop i router Wi-Fi podczas przerw w dostawie energii, podczas gdy palniki gazowe zapewniają tymczasowe ogrzewanie.

„Siedzenie w zimnym mieszkaniu nie jest najgorsze. Gorzej jest siedzieć z prądem i ogrzewaniem podczas rosyjskiej okupacji” – powiedziała.

To pomaga, mówi, „ale tylko na chwilę”.

Najbardziej niezawodnym źródłem ciepła jest dla niej Marseille – jej kot, który zaczął siadać na jej nogach podczas pracy.

„On naprawdę mnie ogrzewa” – mówi. „I to nie jest żart”.

A jeśli nie masz kota? Junior Analityk Marketingu The Kyiv Independent Mariia Borodulia faktycznie postawiła namiot w swoim mieszkaniu – mała kieszonka powietrza wewnątrz jest znacznie łatwiejsza do ogrzania niż całe pomieszczenie.

Na początku tego roku Olena relacjonowała z Chersonia, rozmawiając z mieszkańcami żyjącymi pod rosyjską okupacją. Doświadczenie to zmieniło jej sposób postrzegania trudności zimy w Kijowie.

„Siedzenie w zimnym mieszkaniu nie jest najgorsze” – mówi. „Gorsze jest siedzenie z prądem i ogrzewaniem podczas rosyjskiej okupacji”.

Dziennikarz biznesowy Dominic Culverwell teraz organizuje cały swój dzień wokół pytania: Czy jest prąd? Pranie, odkurzanie, gotowanie – małe rutyny, które kiedyś wydawały się zwyczajne, teraz zależą całkowicie od harmonogramów dostawy energii.

Kijów jest porównywalny pod względem wielkości do miast takich jak Madryt, Rzym, Chicago czy Seattle. Tutaj wszyscy żyją w tym samym rytmie. Mieszkańcy całej stolicy kompresują codzienne życie w krótkie okna światła i ciepła, kiedy tylko prąd wraca.

Jak to określa Dominic, jest to „po prostu przygnębiające” dla XXI wieku.

Pytany, co utrzymuje go w motywacji pomimo zimna i niepewności, odpowiada: „Myśl o wiośnie”.

Zespół nie odchodzi. The Kyiv Independent nadal publikuje raporty, każdego dnia, zapewniając, że świat wie dokładnie, jak wygląda pełna inwazja Rosji na Ukrainę z perspektywy terenu.

Kocie pomaga. Tak samo jak kot.