Węgry zablokowały 20. pakiet sankcji UE wobec Rosji 23 lutego i zablokowały pożyczkę w wysokości 90 mld euro (106 mld USD) dla Ukrainy – łamiąc obietnicę z grudnia dotyczącą nieblokowania tej pomocy na dzień przed czwartą rocznicą wojny.
„Bez tej pomocy ze strony UE i MFW, gospodarka Ukrainy najprawdopodobniej by się załamała.”
Konsekwencje nie kończą się na pożyczce. Program MFW wart 8,2 mld USD, obecnie negocjowany, zależy od otrzymania pożyczki przez Kijów od UE. Jeśli pożyczka UE pozostanie zamrożona, program MFW również. Ukraina stoi w obliczu luki budżetowej już w kwietniu bez tych funduszy – kraj wydaje całe swoje dochody podatkowe na obronę i w pełni polega na finansowaniu zagranicznym w zakresie emerytur, szpitali i szkół.
„Bez tej pomocy ze strony UE i MFW, gospodarka Ukrainy najprawdopodobniej by się załamała” – powiedział Maksym Samoiliuk, ekonomista w Centrum Strategii Ekonomicznej w Kijowie, w rozmowie z Financial Times.
Obietnica złożona, obietnica złamana
W grudniu 2025 r. liderzy UE osiągnęli jednogłośne porozumienie w sprawie pożyczki w wysokości 90 mld euro. Węgry, Słowacja i Czechy negocjowały wyjątek: nie płaciłyby do planu pożyczkodawczego, ale zobowiązały się do nieblokowania go. Komisja Europejska przyjęła 14 stycznia projekty ustaw, opierając się na tej umowie.
„To będzie wielka walka, wszyscy będą żądać naszej krwi, ale tak to jest.”
Dwa miesiące później Budapeszt zmienił zdanie. Minister Spraw Zagranicznych Péter Szijjártó ogłosił, że zarówno pożyczka, jak i 20. pakiet sankcji, których celem są rosyjska flota cieni i przychody z energii, zostają zamrożone do czasu przywrócenia przez Ukrainę tranzytu rosyjskiej ropy naftowej przez gazociąg Przyjaźń. Kijów twierdzi, że gazociąg został uszkodzony przez rosyjskie ataki dronów 27 stycznia. Węgry obwiniają Ukrainę za zbyt wolną naprawę.
„To będzie wielka walka, wszyscy będą żądać naszej krwi, ale tak to jest” – powiedział Szijjártó w wideo nakręconym podczas lotu do Brukseli.
Ściśnięcie koordynowane
Węgry nie działają same. Premier Słowacji Robert Fico zagroził 21 lutego odcięciem dostaw awaryjnego prądu do Ukrainy, chyba że zostanie wznowiony tranzyt ropy – dostawy stanowią około 17% importu energii Ukrainy, przy czym Węgry zapewniają około 45%.
„Ultimatów należy wysyłać do Kremla, a z pewnością nie do Kijowa.”
Razem stanowi to ostrzeżenie energetyczne i finansowe dla kraju już cierpiącego podczas jednej z najgorszych zim pod ustawicznymi atakami rosyjskimi na jego siatkę energetyczną.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy było bezpośrednie: „Ultimatów należy wysyłać do Kremla, a z pewnością nie do Kijowa.”
Wybory za weta
Minister Spraw Zagranicznych Polski Radosław Sikorski powiedział dziennikarzom w Brukseli, że w jego opinii weto Węgier jest naprawdę związane z walką Orbána o utrzymanie władzy. Węgierski premier staje przed kwietniowymi wyborami, przy czym partia opozycyjna Tisza prowadzi Fidesz o 8 do 10 punktów procentowych w sondażach.
Orbán rozpoczął agresywną kampanię antyukraińską, oskarżając Kijów o organizowanie „blokady ropy naftowej” w celu obalenia jego rządu i instalacji „prorządowego rządu związanego z Brukselą.”
Dla budżetu Ukrainy „kiedy” nie jest abstrakcyjnym pytaniem.
Liderzy UE chcieli, aby zarówno sankcje, jak i pożyczka, zostały zakończone do 24 lutego – rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji. Zamiast tego szefowa polityki zagranicznej UE Kaja Kallas przyznała 23 lutego, że żaden z nich nie zostanie przyjęty. Francuz Jean-Noël Barrot powiedział, że sankcje w końcu zostaną przyjęte – „to jest pewne, ale pytanie brzmi kiedy.” Dla budżetu Ukrainy „kiedy” nie jest abstrakcyjnym pytaniem. Centrum Strategii Ekonomicznej i DiXi Group ostrzegały w grudniu, że Ukraina musi zacząć otrzymywać taksy UE do końca marca 2026. Termin ten wygasa za pięć tygodni.







