Redakcja: Ten artykuł został zaktualizowany, aby uwzględnić komentarz Aleksandra Kirka, działacza na rzecz sankcji w NGO Urgewald.
UE nie zatwierdziła swojego 20. pakietu sankcji przeciwko Rosji 23 lutego po tym, jak Węgry zablokowały tę decyzję – powiedziała szefowa polityki zagranicznej UE Kaja Kallas po spotkaniu Rady ds. Zagranicznych.
Pakiet miał być „potężnym sygnałem” dla Moskwy przed 24 lutego, który upływa cztery lata od rozpoczęcia przez Rosję pełnej inwazji na Ukrainę.
„W niestety nie osiągnęliśmy porozumienia w sprawie 20. pakietu sankcji” – powiedziała Kallas. „To niepowodzenie i wiadomość, którą dzisiaj nie chcieliśmy wysłać, ale praca trwa”.
Weto podkreśla narastające napięcia między Kijowem, Budapesztem i Bratysławą w sprawie rosyjskiej ropy naftowej.
Rurociąg Przyjaźń – główna trasa dostarczająca rosyjską ropę naftową do Węgier i Słowacji – jest wyłączona od końca stycznia po rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną Ukrainy.
Węgry i Słowacja oskarżyły Ukrainę o opóźnienie naprawy, co Kijów odrzucił 21 lutego. W odpowiedzi Budapeszt zobowiązał się zablokować przyjęcie nowych sankcji, dopóki dostawy nie zostaną przywrócone.
„Ukraina zachowuje się wobec Węgier w sposób bardzo wrogi. Proszę zapytać Ukraińców, dlaczego zatrzymali dostawy ropy” – powiedział minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto przed sesją, pomijając fakt, że rurociąg został zatrzymany przez atak Rosji.
Zaproponowane środki, przedstawione przez Komisję Europejską 6 lutego, skierowane były przeciwko sektorom energetycznemu, finansowemu i handlowemu Rosji. Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen przedstawiła pakiet jako część szerszych działań mających na celu zmniejszenie zdolności Moskwy finansowania swojej wojny.
Kluczowym środkiem było pełne zakazanie usług morskich dla rosyjskiej ropy naftowej, z koordynacją z partnerami z Grupy Siedmiorga. Ruch ten miałby zablokować europejskim firmom świadczenie usług transportu, ubezpieczeń i finansowania przewozu rosyjskiej ropy, niezależnie od ceny.
Pakiet obejmował również poszerzenie ograniczeń na tzw. „cienki tabor” Rosji poprzez nałożenie sankcji na 43 dodatkowe statki i zakazanie usług konserwacji dla tankowców LNG i lodołamaczy.
Dodatkowe środki skierowane były przeciwko sektorowi bankowemu Rosji, włączając w to sankcje wobec 20 banków regionalnych, ograniczenia w kanałach związanych z kryptowalutami wykorzystywanych do omijania sankcji oraz kary dla banków spoza UE ułatwiających nielegalny handel.
Dodatkowe zakazy eksportu obejmowały produkty od gumy i ciągników po narzędzia do cyberbezpieczeństwa, natomiast ograniczenia importu miały dotyczyć metali, chemikaliów i minerałów krytycznych.
Propozycja zawierała również zwiększenie kontroli nad technologiami wykorzystywanymi w działaniach wojennych Rosji.
Wszystkie sankcje UE wymagają jednomyślnego zatwierdzenia przez państwa członkowskie bloku, aby wejść w życie.
Budapeszt zablokował także planowaną 90-miliardową euro ($107 miliardów) pożyczkę UE dla Kijowa.
Aleksander Kirk, działacz na rzecz sankcji w NGO Urgewald, ostro skrytykował ruch Węgier, określając go w rozmowie z „Kyiv Independent” jako „efektywne zdradzenie bezpieczeństwa europejskiego”.
„Zamiast pokazania siły i solidarności, Orban zachował się jak słaby lider, osłaniając Kreml” – powiedział Kirk. „Opoznianie sankcji nie przyspiesza pokoju. Przyspiesza wojnę Putina”.
„Europa nie może pozwolić, aby jej zbiorowe bezpieczeństwo było zakładane przez jedno państwo”.
Podczas spotkania Rady ds. Zagranicznych, państwa członkowskie mimo wszystko zgodziły się na przedłużenie istniejących sankcji przeciwko Moskwie do 24 lutego 2027.
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen powiedziała 20 lutego, że blok „przywitałby” wznowienie działalności w rurociągu przez Ukrainę, ale dodała, że ostateczna decyzja leży po stronie Kijowa, biorąc pod uwagę trwające zagrożenia bezpieczeństwa spowodowane atakami Rosji.







