Rosyjscy i białoruscy sportowcy będą mogli rywalizować na Zimowych Paraolimpiadach pod swoimi flagami i z narodowymi hymnami na mocy decyzji Zgromadzenia Ogólnego Międzynarodowego Komitetu Paraolimpijskiego (IPC), jak powiedział w poniedziałek jego prezes Andrew Parsons.
Przydział 10 miejsc wspólnych dla rosyjskich i białoruskich sportowców wzbudził burzliwe dyskusje polityczne przed rozpoczęciem gier, w obliczu trwających napięć związanych z czteroletnią inwazją Rosji na Ukrainę.
„Ta decyzja nie może zostać odwrócona przez zarząd ani przeze mnie” – powiedział Parsons na konferencji prasowej w wieży Allianz w Mediolanie we Włoszech.
Po ogłoszeniu Ukraina oznajmiła, że jej drużyna zbojkotuje otwarcie Paraolimpiady Milano Cortina 6 marca w Werona. Czeski Komitet Paraolimpijski podjął podobną decyzję w solidarności z Ukrainą. Niektórzy polscy urzędnicy również pozostaną z dala.
Parsons zachęcił ukraińskich sportowców do udziału w ceremonii.
„Mamy przekaz do przekazania, który dotyczy włączenia i różnorodności. Zachęcamy ich do uczestnictwa, ale jeśli nie chcą, szanujemy to” – powiedział.
Na pytanie o możliwość, że inne kraje mogą pominąć ceremonię otwarcia, Parsons powiedział, że IPC nie otrzymała oficjalnej informacji o kolejnych wycofaniach.
„Obawiam się, że czasami te sytuacje mogą być polityzowane” – dodał.
Rosja, która została wykluczona z większości sportów międzynarodowych z powodu inwazji na Ukrainę, uważa, że jest błędem łączenie polityki ze sportem i że kierowanie ataku na niepełnosprawnych sportowców jest obrazą.
Włoski rząd nie zgadzał się z decyzją IPC i wezwał organ zarządzający do jej odwołania.
Parsons powiedział, że toczą się dalsze rozmowy z krajem gospodarzem, a celem jest zminimalizowanie wpływu różnic zdań jednocześnie zapewniając sportowcom jak najlepsze warunki do rywalizacji.
Paraolimpiada odbędzie się od 6 do 15 marca.





