Ważne informacjeż
Kapitan British and Irish Lions, kapitan reprezentacji Anglii, kapitan Saracens. Maro Itoje ma niewiele więcej do osiągnięcia w rugby, ale w sobotę przeciwko Irlandii dodaje kolejny sukces do swojego imponującego CV.
Itoje zdobędzie swoje sto podczas gdy poprowadzi drużynę na Allianz Stadium – osiągnięcie zrealizowane przez nie więcej niż ośmiu graczy przed nim.
„Jestem bardzo zaszczycony, dość pokornie,” powiedział w Sky Sports. „To wielkie osiągnięcie, które niemal osiągnęłam. Oczywiście, jeszcze nie jest sobota, ale jest niesamowite i czuję się tak zaszczycony, że mogę być częścią tej drużyny.”
Ten moment również będzie miał głębokie osobiste znaczenie, przychodzi tak niedługo po śmierci jego matki w grudniu.
„W wielu aspektach będzie to trochę smutne, że mojej matki nie ma tuż, aby to zobaczyć na żywo,” powiedział Itoje. „Ale ona będzie obecna w duchu. I ja wiem, że będzie kibicowała z nieba.”
Podróż Itoje z reprezentacją Anglii rozpoczęła się od jego debiutu w Six Nations w 2016 roku przeciwko Włochom na Stadio Olimpico.
Szybko ugruntował się w drużynie Grand Slam‑owej Eddiego Jonesa, kładąc podwaliny pod dekadę na szczycie sportu. Jak to często bywa, gdy zbliżają się takie kamienie milowe, pojawia się zamieszanie wokół sekretu trwałego sukcesu i długowieczności. W przypadku Itoje, wyjaśnienie jest znacznie prostsze.
Centurioni Anglii (*nadawcy jeszcze aktywni)
– Ben Youngs (127)
– Dan Cole (118)
– Jason Leonard (114)
– Owen Farrell (112*)
– George Ford (107*)
– Jamie George (107*)
– Courtney Lawes (105)
– Danny Care (101)
– Maro Itoje (99*)
„W końcowym rozrachunku, to łaska Boga,” powiedział. „W tym jest element szczęścia. To jest mój 10. rok gry dla Anglii. Aby grać tak długo konsekwentnie, trzeba być trochę szczęściarzem pod względem kontuzji.
„Oczywiście jestem bardzo profesjonalny w zakresie rekonwalescencji, ale jest w tym element szczęścia, żeby nie mieć długich przerw. Po prostu starałem się być tak konsekwentny, jak to możliwe – w dobrych i gorszych czasach – po prostu pozostać konsekwentnym. Jeśli robisz to przez dłuższą chwilę, zazwyczaj znajdziesz się w dobrej sytuacji.”
Itoje już zdobył kilka tytułów Premiership, Champions Cup i Six Nations, w tym ten z 2016 roku – wciąż najświeższy dla Anglii. Mimo tego, że ma gabinet trofeów, któremu niewielu może dorównać, drugi rzut oka ma już wymierzone w jedno trofeum, które wymknęło się Anglii od ponad dwóch dekad.
„Krótkoterminowym celem jest zwycięstwo w sobotę,” powiedział. „Myślę, że mamy duże szanse na sukces w tej kampanii, więc bardzo chcemy skupić się na tej kampanii.
„Oczywiście, Puchar Świata jest naszym ogromnym celem. Chcemy dążyć do Pucharu Świata i wygrać go w Australii w 2027 roku.”
Gdy Itoje stanie się centurionem w wieku zaledwie 31 lat, przewyższenie rekordu 127 meczów Ben Youngsa może jeszcze się pojawić – choć nie jest to coś, czego szuka.
„To nigdy nie było moim celem, bycie najbardziej rozegranym zawodnikiem Anglii,” powiedział. „Jeśli to się zdarzy, to nie jest złe. Nie powiem nie. Ale to, co naprawdę mnie interesuje, to wpływ.
„Chcę grać w naprawdę wpływowych meczach, gdzie robię różnicę dla Anglii. I w jaki sposób to się wydarzy, uważam, że to najważniejsze.







