Ciśnienie na trenera Crystal Palace Olivera Glasnera rośnie po tym, jak jego drużyna została zatrzymana w frustrującym remisie 1-1 z Zrinjski Mostar w pierwszym meczu fazy pucharowej Conference League.
Goście, którzy przyjechali na stadion Bijeli Brijeg mając na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo w ostatnich 14 meczach, zdawali się zmierzać ku bardzo potrzebnemu triumfowi w mroźnej Bośni dzięki efektownemu trafieniu Ismaili Sarr’a w pierwszej połowie.
Jak Zrinjski zirytował Orły
W tym, co było pierwszym w historii Palace meczem o wyeliminowanie z europejskich rozgrywek i być może najważniejszym spotkaniem całego sezonu, to właśnie Sarr otworzył wynik zaledwie dwie minuty przed przerwą za pomocą dobrze wykonanego ataku.
Jorgen Strand Larsen, którego styczniowy transfer wyniósł 43 miliony funtów, zgrabnie podał piłkę do napastnika z Senegalu, którego kręcące uderzenie znalazło nisko w bramce zaledwie kilka kroków od pola karnego.
Jednak, mając już ostrzeżenie w pierwszej połowie, gdy mistrzowie Bośni zmarnowali jedną wyraźną szansę, a Antonio Ivancic strzelił nad bramką, goście nie mieli tyle szczęścia dziesięć minut po przerwie.
Adam Wharton, który w ogólności imponował, stracił piłkę w obrębie swojej połowy, a po dwóch podaniach Leo Mikic dograł do Abramovica, którego niskie uderzenie nie pozostawiło szans Deanowi Hendersonowi, pokazując, dlaczego Zrinjski jest niepokonany w domu w Europie w tym sezonie.
Palace, który stracił Maxence’a Lacroixa z powodu kontuzji, zobaczył, jak uderzenie Adama Whartona z daleka trafiło w poprzeczkę 19 minut przed końcem, ale również powinni czuć, że mogli stworzyć więcej przeciwko przeciwnikom, którzy zakończyli fazę grupową na 23. pozycji w tabeli.
A ciśnienie na wyraźnie niezadowolonego trenera Palace, którego część kibiców gości zaatakowała okrzykami „chcemy, aby Glasner odszedł”, z pewnością wzrosłoby jeszcze bardziej, gdyby sędzia Manfredas Lukjancukas zdecydował się przyznać rzut karny w 82. minucie za rękę Daniela Muñoza.
Jednak sędzia na boisku zdecydował się nie przyznać rzutu karnego po konsultacji z VAR i uznał, że boczny obrońca Palace został faktycznie sfaulowany tuż przed ręką przy piłce, dając Orłom świetną szansę na teraz awans do 1/16 finału spotkania z AEK Larnaka lub Mainz w drugim meczu, który odbędzie się w przyszłym tygodniu na emocjonującym Selhurst Park.
Glasner: Musimy być bardzo samokrytyczni – oddajemy inicjatywę przez proste błędy
Oliver Glasner, trener Crystal Palace, dla TNT Sports:
„To było tak samo jak z Burnley. Kontrolowaliśmy grę, mieliśmy prowadzenie. A potem po prostu popełniliśmy dwa proste błędy. Nawet kiedy widzisz wszystkie okazje, zawsze mamy przewagę. Ale potem nie potrafimy obronić pojedynku jeden na jednego.
„Kiedy masz prowadzenie jak dzisiaj, a potem kontrolujesz grę, po prostu nie dawaj łatwych okazji.
„I to właśnie musimy zrobić. Musimy być dziś bardzo samokrytyczni. Że kontrolujemy grę, tak jak przeciwko Burnley, ale oddajemy inicjatywę przez proste błędy.
„I może to jest to, czego musimy się nauczyć. Z kilkoma młodymi zawodnikami w obronie. Ale nauka powinna być szybka.”







