Strona główna Aktualności Na granicy Mołdawii z Ukrainą, rosyjskie drony wywołują strach u mieszkańców

Na granicy Mołdawii z Ukrainą, rosyjskie drony wywołują strach u mieszkańców

26
0

W początkach 2022 roku wielu ludzi opuściło Palancę, obawiając się, że wojna może dotrzeć do Mołdawii, gdy rosyjska armia dążyła do zdobycia Odessy. Kiedy ukraińskie siły odzyskały części regionu Cherson w końcu 2022 roku, Mołdawianie odetchnęli z ulgą. Ale nie wszyscy wrócili: W ciągu ostatnich czterech lat, już malejąca liczba mieszkańców wioski spadła z 2000 do około 1500, według byłego burmistrza, Voloha.

Pozostali relacjonują duże zmiany w swoim codziennym życiu. Wiktor Covalenco i jego żona Galina, oboje na emeryturze, prowadzą mały pensjonat o nazwie Dziedziniec Gołębia. Turyści zwykli zatrzymywać się w Palance, żeby łowić ryby w Dniestrze lub odpocząć w drodze do lub z Ukrainy.

„Przed wojną, ludzie jeździli na wycieczki, opowiadaliśmy im rzeczy, opowiadaliśmy historie. Witaliśmy ich na naszej werandzie” – wspominał. „Ale od początku wojny nikt nie jest zainteresowany wycieczkami; wszyscy chcą tylko pokoju.”

Aby zachować zdrowy umysł, Covalenco polega na ezoterycznym hobby: opiece nad kolekcją rzadkich gołębi, trzymanych w starannie utrzymanych zewnętrznych volierach pensjonatu. Wiktor posypał trochę pożywienia, a one zebrali się na ziemi z kilkoma szybkimi uderzeniami skrzydeł. „To moja terapia” – powiedział.

Galina i Wiktor Covalenco także wierzą, że stosunki między mieszkańcami wioski zmieniły się po pełnej skali inwazji. „Jesteśmy bardziej podzieleni” – powiedziała Galina, gdy jej mąż nalał domowego wina do małego kieliszka.

W 2024 roku Mołdawia przeprowadziła referendum w sprawie umocnienia przystąpienia do UE jako celu narodowego w konstytucji kraju. W skali kraju zostało to przyjęte przez cienką większość 50,3 procent, w środku wewnętrznych podziałów, które oficjele powiedzieli, że zostały zaostrzone przez rosyjską ingerencję.

W Palance, mniej niż połowa populacji zagłosowała za wyborem UE. Dla Voloha, której partia PAS jest proeuropejska, wynik był zaskakujący, ale uważa, że może to częściowo tłumaczyć się historycznymi wzorcami migracji.

Podczas gdy wielu Mołdawian pracuje w Unii Europejskiej, ci mieszkający wzdłuż wschodniej granicy zwykli szukać zatrudnienia na Ukrainie lub w Moskwie. „Pracowali tam, bo było łatwiej, mówili po rosyjsku, nie potrzebowali dodatkowych dokumentów. Dlatego obszar pozostał bardziej pod wpływem Wschodu niż Zachodu, i to nadal trwa” – powiedział Voloh.

### Niepewna przyszłość ###