Dyrektor Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy Dmytro Zhmailo oświadcza, że Ukraina uderza głównie w rosyjski system energetyczny, aby odciąć ciepło i energię elektryczną do obiektów wojskowych – donosi Kyiv 24. Ta dzielnica to miejsce, skąd Rosja wystrzeliwała dużą liczbę rakiet balistycznych w stronę Kijowa.
Mieszkańcy Kijowa często nawet nie mają czasu dotrzeć do schronów, gdy okupanci wystrzeliwują rakiety balistyczne z Obwodu Briańskiego, ponieważ czasy przelotu mierzone są w minutach. W ostatnich atakach ten region odpowiadał za znaczną część ataków balistycznych skierowanych na stolicę Ukrainy.
W dniu 16 lutego gubernator Briańska Aleksander Bogomaz poinformował, że region ten doświadczył najpotężniejszego i najbardziej rozległego ataku spośród wszystkich regionów w Rosji, zgodnie z lokalnymi źródłami.
Według niego grupy ogniowe brygady BARS – Briańsk i jednostki specjalne Rosgwardii zniszczyły 229 ukraińskich pojazdów bezzałogowych nad Obwodem Briańskim. Infrastruktura energetyczna także została uszkodzona.
Dmytro Zhmailo wyjaśnia, że Briańsk oraz Belgorod zostały wybrane, ponieważ tam stacjonują jednostki armii rosyjskiej, w tym grupa Sevri, odpowiedzialna za granicę rosyjsko-ukraińską od Obwodu Czernihowskiego do północnej linii frontu Obwodu Charkowskiego w pobliżu miejscowości Wovczańsk i Lyptsi.
Dodaje, że obecnie Rosja ma znacznie mniej systemów obrony powietrznej, które rozmieszczone są na swoim terytorium, z największą koncentracją wzdłuż granicy i linii frontu.
Faktem jest, że cywilom w Rosji brakują prądu i ogrzewania jest skutkiem ubocznym.
Tymczasem Rosja wielokrotnie wystrzeliwała ponad 500 dronów w kierunku Ukrainy, nawet podczas „rozmów pokojowych”. Celowały one nie w cele wojskowe, a w budynki mieszkalne i infrastrukturę krytyczną.
W dniu 16 lutego prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że Rosja planuje masowy nalot rakietowy i dronowy, przenosząc samoloty bliżej granicy.







