Strona główna Aktualności Ocaleni z doświadczeń bliskich śmierci ujawniają piękno „drugiej strony

Ocaleni z doświadczeń bliskich śmierci ujawniają piękno „drugiej strony

16
0

Dopiero podlatując ku niebu, obserwując migającą przed oczami swoje życie albo unikając spoglądania na swoje ciało leżące na stole chirurga. Ludzie, którzy wrócili z krawędzi śmierci, często donoszą o takich zadziwiających zdarzeniach.

Określane jako doświadczenia bliskiego zetknięcia z śmiercią (NDE), stają się coraz bardziej obiektem badań medycznych wykorzystujących najnowsze technologie.

Jednak naukowcy są głęboko podzieleni co do tego, co takie zdarzenia – na granicy między życiem a śmiercią – faktycznie reprezentują. Czy NDE to w zasadzie halucynacje wywołane przez załamanie naszych mózgów? A może są one, jak twierdzą niektórzy badacze, intrygującym dowodem na to, że świadomość może istnieć poza naszymi ciałami fizycznymi, być może nawet dowodem na jakąś formę życia pozagrobowego?

To, na co zgadzają się naukowcy, to to, że NDE są stosunkowo powszechne.

Według raportu opublikowanego w styczniu przez dr Pima van Lommela, emerytowanego kardiologa i badacza NDE w magazynie The Psychologist (czasopiśmie Brytyjskiego Towarzystwa Psychologicznego), aż jeden na pięciu pacjentów reanimowanych po zatrzymaniu akcji serca – gdy serce przestaje bić normalnie – twierdzi, że miał takie doświadczenie.

#Ubiegłe badania wykazały, że pacjenci coraz częściej przeżywają NDE dzięki skutecznym nowoczesnym technikom resuscytacji medycznej. Gdy ktoś jest przyniesiony z krawędzi po kryzysach medycznych, takich jak zatrzymanie akcji serca, wstrząs na skutek utraty krwi lub utonięcie, ciało dociera do punktu fizycznej śmierci, ale mózg nie doświadcza nieodwracalnej śmierci mózgowej.

Faktycznie może on wywoływać niezwykle duże wyładowania elektryczne, które zdaniem naukowców są przyczyną NDE (więcej na ten temat później).

A teraz nowe badania, przedstawione w zeszłym tygodniu na Konferencji Amerykańskiego Stowarzyszenia Postępu Nauki, wykazały, że świadomość może kontynuować się nawet do 90 minut po tym, jak mózg przestaje działać. Nowa część.”);