Siły rządowe Syrii przejęły bazę na wschodzie kraju, którą przez lata kontrolowali amerykańscy żołnierze w ramach walki przeciwko grupie Państwo Islamskie – oświadczyło ministerstwo obrony w oświadczeniu w czwartek.
Nastąpiło to po informacjach, że tymczasowy prezydent kraju Ahmad al-Sharaa oraz kilku syryjskich ministrów byli celem pięciu udaremnionych prób zamachów w ubiegłym roku, jak wynika z raportu opublikowanego przez ONZ w środę.
Baza al-Tanf ma strategiczne położenie, blisko granic z Jordanią i Irakiem. W zwięzłym oświadczeniu syryjskie ministerstwo obrony powiedziało, że przekazanie bazy nastąpiło we współpracy z wojskami amerykańskimi, a siły syryjskie teraz „zabezpieczają bazę i jej otoczenie”.
Dwaj amerykańscy urzędnicy, wypowiadając się anonimowo, potwierdzili to Reutersowi.
Ministerstwo obrony Syrii powiedziało również, że syryjskie wojska są teraz stacjonowane w pustynnym terenie wokół garnizonu al-Tanf, a strażnicy graniczni mają zostać rozmieszczeni w nadchodzących dniach.
Wycofanie się syryjskich wojsk do al-Tanf i okolic nastąpiło po ubiegłomiesięcznej umowie między rządem a wspieranymi przez USA i kierowanymi przez Kurdów Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) mającej na celu połączenie się w siły zbrojne.







