Utrzymaj nasze wiadomości wolne od reklam i płatnych dostępów, wspierając naszą pracę poprzez dotację!
Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną, non-profitową fundację, która finansowana jest poprzez dotacje od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez wsparcia ze strony was.
Robert Bąkiewicz, prominentny lider nacjonalistyczny z powiązaniami z opozycyjną partią Prawo i Sprawiedliwość (PiS), został oskarżony przez prokuratorów o trzy domniemane przestępstwa, w tym podżeganie do zabójstwa premiera Donalda Tuska.
Bąkiewicz zaprzecza zarzutom, twierdząc, że jego słowa zostały celowo przekręcone w ramach politycznego ścigania go.
W poniedziałek prokuratorzy w Warszawie ogłosili zarzuty, które wszystkie dotyczą przemówienia, którego Bąkiewicz wygłosił w Warszawie w październiku ubiegłego roku podczas marszu zorganizowanego przez narodowo-konserwatywną PiS w proteście przeciwko polityce migracyjnej UE.
Podczas przemówienia Bąkiewicz skrytykował Tuska, oskarżając go o prowadzenie szkodliwej polityki imigracyjnej i podporządkowanie się interesom niemieckim.
Prokuratorzy twierdzą, że niektóre sformułowania użyte przez Bąkiewicza stanowią podżeganie do przemocy wobec Tuska, włączając w to wezwanie do „wybicia chwastów za pomocą napalmu”.
Bąkiewicz stwierdził także, że „wrogowi trzeba dobić, kiedy się chwieje na ringu, ma być bity aż leży na deskach” oraz „nie czekajcie tylko na polityków [aby działać], musicie sięgnąć po tę kosiarkę sami”.
Oprócz oskarżenia o publiczne podżeganie do popełnienia przestępstwa, za co grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat, Bąkiewicz, który startował jako kandydat PiS do parlamentu w 2023 roku, jest także oskarżony o znieważenie urzędnika publicznego za nazwanie Tuska „zdrajcą”, „niemieckim podnóżkiem”, „niemieckim lizusem”, „tchórzem” i „chwastem”.
Polska ma szereg przepisów kryminalizujących obrazę różnych urzędników i instytucji, które regularnie były używane, także gdy PiS było u władzy między 2015 a 2023 rokiem.
Wreszcie, Bąkiewicz jest oskarżony o podżeganie do nienawiści na tle narodowym, etnicznym i religijnym ze względu na swoje wypowiedzi dotyczące Niemców i imigrantów. To przestępstwo również grozi karą pozbawienia wolności do trzech lat.
Bąkiewicz, który jest liderem samozwańczego Ruchu Obrony Granicy, który starał się zatrzymać Niemcy przed odsyłaniem imigrantów do Polski, dziś odwiedził prokuraturę regionalną w Warszawie, by usłyszeć zarzuty i zadeklarować swoją niewinność.
Mówiąc później do swoich zwolenników, stwierdził, że zarzuty wobec niego stanowią naruszenie jego konstytucyjnego prawa do wolności słowa i są częścią „politycznego cyrku”. Bąkiewicz twierdził również, że w tych częściach przemówienia, które prokuratorzy interpretują jako zagrożenie, nie miał nawet na myśli Tuska.
„Jeśli ktoś wysłuchał mojego przemówienia, mówiłem o systemie, a nie o ludziach” – powiedział później Bąkiewicz w radiu Maryja. „Myślę, że nawet nie wymieniłem imienia Donalda Tuska”.
Zauważył również, że sam Tusk w 2021 roku zacytował wiersz na temat używania „sznura i gałęzi” wobec „władz podnoszących rękę przeciwko narodowi” w odniesieniu do prezydenta Dudy z PiS. Tusk nie spotkał się z reakcją ze strony prokuratorów, którzy – według Bąkiewicza – podwójnie oceniają sytuację.
Bąkiewicz ma historię składania prowokacyjnych oświadczeń skierowanych przeciwko tym, których uważa za wrogów Polski. W 2019 roku, będąc głównym organizatorem corocznego nacjonalistycznego Marszu Niepodległości w Warszawie, wezwał do „walki z LGBT-totalitaryzmem, dosłownie ogniem”.
Podczas masowych protestów przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego w 2020 roku, stworzył samozwańczą „katolicką siłę samoobrony”, obiecując „zgnieść i zniszczyć” tych, którzy zagrażają kościołom.
Później został skazany za „czyn chuligański”, po tym jak on i jego zwolennicy fizycznie usunęli protestującą kobietę spod kościoła podczas tych protestów. W zeszłym roku, w jednym z ostatnich aktów pełnienia urzędu, prezydent… (reszta tekstu jest pominięta)







