Ukraiński system energetyczny nadal jest pod znacznym naciskiem, a elektrownie jądrowe nadal są częściowo odłączone od sieci energetycznej od 8 lutego po masowym ataku Rosji na krytyczną infrastrukturę Ukrainy w nocy z 7 lutego.
Jedną z najgorszych sytuacji jest w Kijowie, gdzie mieszkańcy otrzymują zaledwie godzinę i pół do dwóch godzin prądu dziennie od kilku dni.
„Sytuacja w systemie energetycznym nadal jest trudna. Poziom deficytu mocy i występowane szkody w sieciach przesyłowych i dystrybucyjnych obecnie nie pozwalają na zniesienie awaryjnych przerw w dostawach w większości regionów” – oświadczył operator sieci państwowej Ukrenergo w komunikacie z 8 lutego.
Masa rosyjskiego ataku 7 lutego spowodowała uszkodzenia infrastruktury nuklearnej i wywołała awaryjne przerwy w dostawach energii w większości regionów. Atak ten nastąpił przed kolejną falą zimna w Kijowie, gdzie w nadchodzących dniach spodziewane są temperatury spadające do -19 stopni Celsjusza (-2 stopnie Fahrenheita), co dodatkowo obciąża system energetyczny.
Ukrenergo powiedział 8 lutego, że zespoły pracują nad przywróceniem dostaw energii po dwóch dużych atakach rakietowych i dronowych na sieć w tym tygodniu. Prace przywracania dostaw wciąż trwają w elektrowniach i stacjach wysokiego napięcia.
W następstwie tych ataków, Rosja przeprowadziła nowy atak dronowy na obiekty Naftogazu, największej firmy naftowej i gazowej Ukrainy, w obwodzie połtawskim w nocy z 8 lutego.
Prezes Naftogazu Serhii Koretskyi napisał na Facebooku, że atak uszkodził aktywa i sprzęt firmy. Według Koretskyiego nie zgłoszono żadnych ofiar.
Według Koretskyiego było to 19. rosyjskie atak na obiekty Naftogazu od początku roku.
Ataki Rosji na krytyczną infrastrukturę Ukrainy mają miejsce w trakcie trwających wysiłków dyplomatycznych mających na celu zakończenie wojny. Moskwa zaostrza ataki na cywilną infrastrukturę energetyczną, co ukraińscy urzędnicy określają jako próbę nacisku na Kijów w celu zaakceptowania maksymalnych żądań Rosji w rozmowach pokojowych.
Po atakach Rosji na Ukrainę 7 lutego, podczas których użyto ponad 400 dronów i prawie 40 rakiet, prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał dekrety wprowadzające nowe sankcje wobec firm i osób dostarczających obce składniki dla rosyjskich rakiet i dronów, a także tych pomagających Rosji omijać międzynarodowe sankcje.







