Strona główna Aktualności Zobaczyłem, jak Epstein zaatakował wpływowych ludzi, autorstwa BARBARA AMIEL.

Zobaczyłem, jak Epstein zaatakował wpływowych ludzi, autorstwa BARBARA AMIEL.

15
0

Można powiedzieć, że Jeffrey Epstein zrobił sobie krzywdę, nie zainteresował się swoim ulubionym hobby prostytucji.

Mógłby uniknąć wielu kłopotów, gdyby wiedział, że choć prostytucja jest nielegalna we wszystkich stanach USA, to jest legalna w niektórych częściach Nevady, stanu który uzasadnia swoje burdele jako kontynuację tradycji z XIX wieku w miastach górniczych oraz jako przykład „dywersyfikacji gospodarczej” – nietypowe zastosowanie DEI.

Mógłby spróbować kupić młode kobiety w Kanadzie, gdzie, zgodnie z kanadyjskimi niedopowtórzeniami, sprzedaż seksu nie jest nielegalna, chociaż zazwyczaj kupowanie takiego jest.

Za późno teraz. Można przypuszczać, że Jeffrey chciał wygodnej prostytucji na wynos w domu, czy to w swoim domu w Palm Beach, swoim wspaniałym nowojorskim domu czy na znanym Epstein Island.

Publiczny apetyt na szczegóły w sprawie Epsteina zdaje się nie być zaspokojony, zwłaszcza w odniesieniu do bogaczy i rozpoznawalnych nazwisk, które mogły zaangażować się w brudne działania dzięki jego hojności. Opublikowano coraz więcej nazwisk, bez żadnych prawnych zabezpieczeń dla niewinnych.

Ponieważ mój mąż, Conrad Black, i ja mieliśmy styczność z Epsteinem i Ghislaine Maxwell – jego skazaną wspólniczką obecnie odwołującą się od wyroku – fakt, że nasze nazwiska nie zostały wymienione, świadczy o naszej małej rangi.

Ale mogę powiedzieć tyle: Epstein działał sprawnie i bez zamieszania. „Jak się z nim spotkałeś” – zapytałam męża, który wówczas był właścicielem gazety w Londynie, a także w Ameryce, Kanadzie i Australii. Jego odpowiedź dała mi mały wgląd w to, jak działał Epstein.

„Jeden z naszych dyrektorów, Leslie Wexner [miliarder właściciel marki odzieżowej The Limited i wielu powiązanych firm, w tym Victoria’s Secret], zaprosił mnie na lunch do Londynu, a Jeffrey był tam, gdy przybyłem.”

Pod koniec lunchu Epstein dał mojemu mężowi kartę z napisem „Epstein Interests”. Wszystko posuwało się naturalnie. Spacerując wzdłuż Piątej Alei później tego miesiąca, mój mąż spotkał Epsteina z prawnikiem Alanem Dershowitzem, a Jeffrey ich przedstawił. Nastąpił luksusowy lunch zorganizowany przez Epsteina w restauracji Le Cirque, kosztownej nowojorskiej restauracji, która teraz jest zamknięta. W Palm Beach, gdzie oboje mieliśmy domy, Conrad ponownie spotkał Epsteina.

Teraz Ghislaine Maxwell, dziewczyna Epsteina, zaczęła grać swoją rolę. Poznałam ją w Londynie w 1987 roku z jej ojcem, właścicielem gazety Robertem Maxwellem, i całkiem polubiłam tę 26-letnią gamę z mobilną twarzą, która preferowała czarne skórzane kurtki i była zupełnie obojętna na modę. Wydawała się być świeżym powiewem w zatęchłym środowisku towarzyskim.

Słyszano historie o imprezach, na których kobietom powiedziano, aby ściągnęły koszulki, a zasłonięci mężczyźni mieliby rywalizować w identyfikowaniu ich poprzez dotykanie ich górnej anatomicznej części ciała. Okropne, jeśli to prawda, pomyślałam. W Florida chodziliśmy na spacery po plaży, ona w białych szortach i koszulce z napiętymi nogami, które były o ponad 20 lat młodsze od moich. Miała pozornie niekończącą się ciekawość, która sprawiała, że czułam się oceniana fizycznie w bezlitosnym słońcu.

Lubiła dość dziwne gry rozmów: „Ile łazienek się świni, licząc te w śmigłowcu?” Nigdy nie wiedziałam, że śmigłowce mogą mieć toalety, głównie chyba dlatego, że, inaczej niż Epstein, nie mieliśmy takiego.

„Musisz przyjść na wyspę Jeffreya” – mówiła. Ale na szczęście ani mój mąż, ani ja nie mieliśmy ochoty na wyspy, z których trudno jest łatwo wyjść.

Zorganizowałam małą kolację, na którą zaprosiłam Jeffreya oraz prezydenturę, przedmałżeństwem Donalda Trumpa i Melanii Knauss. Razem z Donaldem, Ghislaine była duszą towarzystwa.

„Wspaniały wieczór” – napisał Trump w naszej księdze gości.

W Nowym Jorku Ghislaine miała prośbę. Chciała, żeby ją przedstawiono Leonardowi Lauderowi, przewodniczącemu Lauder Cosmetics, którego znałam towarzysko, oraz Henry’emu Kravis – obaj miliarderzy. Byłam niespokojna, ale ona zagrała kartą uciekinierki po tajemniczej śmierci ojca na morzu. „Jestem sama” – wyjaśniła – „i potrzebuję porady biznesowej.” Zabrałam ją do Lauders’ – i kontakty Ghislaine teraz obejmowały jednego miliardera więcej.

W nowo wydanych plikach Epsteina, media podkreślają każdy e-mail z znanym nazwiskiem dołączonym. W jednej szczególnie szalonej sekwencji – brzmiącej jak wstęp do szantażu – Jeffrey pisał e-maile do siebie o Billu Gatesie. Wyrzucił Gatesa za niewdzięczność z powodu antybiotyków, które miał dostarczyć na chorobę weneryczną, którą miał zdobyć od jakichś „rosyjskich dziewczyn”.

Nie ma dowodów na to, że e-maile kiedykolwiek zostały wysłane ani że choroba weneryczna istniała. Ale w dzisiejszych czasach, jeśli masz znane nazwisko i kiedykolwiek wysłałeś Epsteinowi choćby kartkę bożonarodzeniową, wezwania z jakiegoś Komitetu Kongresowego przyjdą. I tak nazwiska się pojawiają: były Książę Andrzej, Elon Musk, Bill Clinton, finansista Leon Black, Robert F. Kennedy Jr, szef Barclays Bank Jes Staley i prominentni ludzie, tacy jak magik David Copperfield i Woody Allen. Wszyscy w kontakcie z Epsteinem – być może. Lista wydaje się niekończąca. Jedyną ochroną jest być martwym jak Michael Jackson.

I teraz pojawiają się pytania i domysły. W epoce oczekiwania na pierwszego bilionera, czy to powiązanie wyjątkowo zamożnych z skazanym pedofilem i handlarzem seksualnym nie odkrywa okropnych prawd o surowych bogatych i znanych? Czy to jest uprzywilejowane złe zachowanie klasy o najwyższej wartości netto w XXI wieku? Sądzę, że nie.

Na świecie jest tysiące miliarderów, nawet setki miliarderów, którzy żyjąc, nie trafili do żółtych stron mediów. Najnowsza lista Forbesa liczy 3,028 miliarderów na całym świecie, ale nie można dowiedzieć się o wartości netto osób, jeśli nie chcą tego ujawnić. Nie wiemy kto i ile, dopóki nie są magnatem mediów, takim jak Rupert Murdoch. O to chodzi w kontach off-shore, spółkach holdingowych i prawie ludzi do dyskretnego inwestowania.

Dodatkowo, hiperseksualne czy nietypowe apetyty seksualne nie są wyłącznym atrybutem ultra bogatych: pomyśl o imprezach dla swingerów lat 70. na przedmieściach, gdzie rzucano klucze do domu do garnka. Pomyśl o nocach tematycznych w londyńskich klubach, w których mogłeś trafić na zły wieczór i przyjść na festyn w lateksie zamiast pożądanej zabawy tej samej płci.

Amerykański klub dla swingerów Plato’s Retreat robił świetny interes za przystępne opłaty i spełniał różnorodne gusta seksualne od 1977 do 1985 roku. W Paryżu kluby „liberalne”, oferujące od przystępnych do bardzo drogich przychówek, powracają. Ludzie we wszystkich klasach zawsze zawierali grupy, które pochłaniały się żarłocznie, niezależnie od dochodów. Wszyscy zawierają w sobie trochę dzika jak bawół oraz monogamia bociana.

Ruch Me-Too był błogosławieństwem w nieszczęściu. Utrzymywanie sprawców przestępstw seksualnych odpowiedzialnych i wsparcie ofiar ma sens, zwłaszcza gdy przestępca ma nadzwyczajne bogactwo i władzę, jak Epstein, a ofiary pochodzą z dzieciństwa nadzwyczajnej deprywacji.

Jego ofiary czasami opisują swoje doświadczenia jako „niewolnictwo seksualne”, co brzmi nieco szczelinowo, gdy niewolnictwo obejmuje loty samolotami Bombardier Global. Ale młode ofiary Epsteina nie były dziewczynami imprezowymi ani doświadczonymi kobietami. Bycie przemyconym na statkach powietrznych po odwiedzinach ulic lub w rodzinach uzależnionych od narkotyków stało się zastraszającą sytuacją, kiedy groziły im bogaci mężczyźni przekazujący je na żądanie Jeffreya.

Z drugiej strony, ruch Me-Too uczynił mężczyzn, szczególnie bardzo bogatych lub znanych, takich jak Kevin Spacey, podatnych na fałszywe oskarżenia i nawet szantaże, które niejednokrotnie przypominały sytuację gejów w Wielkiej Brytanii przed zaleceniami złożonymi w Raporcie Wolfenden z 1957 roku, które ostatecznie zostały wprowadzone w życie dziesięć lat później.

Niezależnie od tego, czy wykorzystanie kobiet, a co ważniejsze nieletnich, zostało wpływane przez wzrost klasy miliarderów oraz coraz liczniejszych centimilionerów, wydaje się mało prawdopodobne. Nieletni byli seksualnie wykorzystywani przez wieki przez wszystkie klasy społeczne, bogate i biedne. Różne kultury istniały obok, a nawet promowały, seks przed dojściem do wieku.

W różnych okresach historii, promiskuityzm i ćwiczenia seksualne nie tylko były podziwiane przez społeczeństwo, ale również instytucjonalizowane na najwyższym i najbogatszym poziomie. Dwór Francji Henryka IV w XVII wieku miał oficjalne stanowisko Kochanki Króla („Maitresse-en-titre”) plus stanowiska mniejsze kochanki doradców.

W końcu zagadki władzy, pieniędzy i seksualności ledwo się zmieniają. Dzisiejsi znani miliarderzy i milionerzy niekoniecznie mają więcej rozwodów ani partnerów i partnerki niż reszta z nas. O jedyną różnicę, oprócz uwagi tańczącej na niebotycznych poziomach dochodów, jest prawdopodobnie ich poziom talentu i determinacji.

Dowcipna Lynn Forester, zanim została Lady de Rothschild, opowiadała o bawieniu gości z Evelynem de Rothschildem w Martha’s Vineyard – pożądanej i drogiej społeczności tuż na południe od Cape Cod w Massachusetts. Pierwsza „nazwa”, która pojawiła się na jej spotkaniu, to doradca premiera Tony’ego Blaira, Peter Mandelson, którego inteligencja i determinacja stworzyły zdecydowaną większość Nowej Partii Pracy. Mandelson rządził wśród mniej znaczących gości obecnych, chociaż do momentu, gdy pojawił się Andrew, wtedy książę Yorku.

Nigdy nie uchodził na drugi plan, Andrew przejął imprezę. Sprawy szły dość pomyślnie dla niego, gdy amerykańscy goście gapili się na prawdziwego brytyjskiego królewicza. Jego chwila światła była krótka: Prezydent Clinton przybył łodzią, otoczony grupą agentów Służby Secret Service. Nie ma porównania. Co musi dziś intrygować Lady de Rothschild, to fakt, że wszyscy trzej mężczyźni w tej anegdocie sprzed dziesięcioleci wpadli na dokładnie ten sam karb – Epsteina – chociaż z różnym stopniem uszkodzeń.

Cokolwiek Epstein był, jedna cecha, której nie można mu odmówić, to jego finansowe wpływy: w 2009 roku, gdy ówczesny brytyjski minister biznesu Peter Mandelson poinformował Epsteina, że pewien nowy podatek bankiera – nie w jego guście – był w przygotowaniu, Epstein zadzwonił do JP Morgana CEO Jamie Dimona, aby powiedzieć mu (na sugestię Mandelsona), żeby zadzwonił do kanclerza Alastaira Darlinga i „łagodnie zagroził” mu w związku z proponowanym podatkiem.

Niezależnie od fundamentalnego złego zachowania brytyjskiego ministra gabinetowego, który przeciekał informacje amerykańskiemu finansisiście i szkolił go, jak obalić proponowane prawodawstwo, jestem zaskoczony prestiżem Epsteina, dzięki któremu mógł zadzwonić do Dimona, jednego z dwóch lub trzech największych bankierów na świecie.

Trzeba powiedzieć, że Dimon nie miał związku z Epsteinem, nigdy go nie spotkał, ale jak się zdaje wartość Epsteina jako klienta JP Morgana oraz jego renoma w świecie finansów były wystarczająco wysokie, aby mógł nawiązać ten kontakt. Przynajmniej w świecie finansów, Epstein nie był oszustem.

Tak długo jak wieczne zadowolenie osób widzących celebów i osiągnięcia wysokich osób zostanie zachwiane, a politycy będą używać brudu do podnoszenia swojej kariery, listy nazwisk Epsteina będą nadal wzbudzać duże zainteresowanie w mediach społecznościowych i prasie.

W pewien straszny sposób, to jest ostatni akt zła Epsteina zza grobu.