Wdowa po strażaku, który zginął w pożarze w byłym domu towarowym, pozwała służbę straży pożarnej o rzekome zaniedbania w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy.
Shelley Martin powiedziała, że jej mąż Barry był „nieprzygotowany i źle wyposażony” do walki z pożarem w Jenners w Edynburgu.
Wzywa również Prokuratora Generalnego, aby przyspieszył decyzję dotyczącą potencjalnego dochodzenia karnego wynikającego z pożaru sprzed trzech lat.
Jej prawnik Aamer Anwar powiedział, że w grudniu 2025 roku wszczęto postępowanie cywilne przeciwko Szkockiej Służbie Pożarnej i Ratunkowej (SFRS) oraz firmie Chamic Industrial Services – odpowiedzialnej za prace w budynku Jenners w chwili, kiedy zmarł pan Martin.
39-letnia matka dwójki dzieci, pani Martin, powiedziała na konferencji prasowej: „Strażacy nie są zbyteczni – mają takie same podstawowe prawo do życia jak ktokolwiek inny”.
Niedawno zakwalifikowany strażak, 38-letni pan Martin, zmarł po poważnym uszkodzeniu podczas pożaru 23 stycznia 2023 roku. Pan Anwar powiedział, że pan Martin był najmniej doświadczonym strażakiem na miejscu pożaru i spadł ze schodów w ciągu sześciu minut od wejścia do budynku.
Doznał katastrofalnej utraty tlenu po uszkodzeniu aparatu oddechowego.
Alarm ratunkowy został ogłoszony o 12:12, ale pan Martin nie opuścił budynku wraz z resztą swojego zespołu.
Został znaleziony na dole schodów i wyniesiony z budynku o 12:39.
Strażak odniósł ciężkie oparzenia i obrażenia hipoksyczne, po czym zmarł w szpitalu cztery dni później. Pani Martin powiedziała, że jej rodzina uważa, że jej mąż został wysłany „nieprzygotowany i źle wyposażony” i w rezultacie stracił życie.
Dodała, że strażacy nadal są rekrutowani, nie mając pojęcia, co stało się z jej mężem.
Wdowa powiedziała, że śmierć jej męża nie była skutkiem wyboru zawodu i zażądała, aby nigdy nie została „uokreślona jako poświęcenie”.
Pani Martin powiedziała: „Śmierć Barry’ego miała druzgocący wpływ na mnie i naszych dwóch synów [11-letnich bliźniaków Olivera i Daniela].”
„To niedopuszczalne i odrażające, że nadal nie mamy odpowiedzi po ponad trzech latach.
„Jestem zła na to, w jaki sposób SFRS próbują to zamieść pod dywan i ukryć. Opóźnienia tej długości nie tylko są bolesne, ale naruszają nasze podstawowe prawa do prawdy, godności i sprawiedliwości, ponieważ żal nie czeka, gdy postępowanie się zatrzymuje.”
Dodała, że strażaków nadal rekrutuje się, nie znając losu jej męża.
Wdowa powiedziała, że śmierć jej męża nie była konsekwencją wybranego przez niego zawodu i wezwała, aby nigdy nie była „ukazana jako poświęcenie”.
Andew Watt, zastępca głównego oficera SFRS, powiedział, że ich myśli są z rodziną strażaka.
„Pożar w Jenners jest nadal przedmiotem trwającego i aktywnego śledztwa, które prowadzi Policja Szkocji i nadzoruje Crown Office and Procurator Fiscal Service”, powiedział.
Pan Anwar powiedział, że Crown rozważa wszczęcie postępowania karne, w tym naruszenia przepisów dotyczących bezpieczeństwa pracy lub morderstwo korporacyjne.
Chamic Industrial Services został skontaktowany w celu uzyskania komentarza.
Prokuratura Generalna otrzymała dwa raporty o postępowaniu od Health and Safety Executive. Rzecznik powiedział: „Śledztwo trwa, będziemy nadal dzielić się istotnymi wydarzeniami z rodziną”.







