Jaka lepsza droga dla Anglii, by odbić się od zimy niezadowolenia, niż wygranie globalnego tytułu w białej piłce?
Popiół był okropny. Seria przegrana w 11 dni, Anglia skrytykowana za swoje przygotowanie (lub raczej brak tego) i komunikację, a także (rzekomo) spożywanie zbyt dużej ilości alkoholu.
To jeszcze przed przejściem do wyboru uderzeń. O, jakie złe były niektóre…
Niepożądane nagłówki nie ustały po zakończeniu popiołów.
Wkrótce po przegranej z Australią w Sydney, zakończającej serię Anglii, pojawiła się informacja, że kapitan drużyny w białej piłce, Harry Brook, wdawał się w starcie z ochroniarzem klubowym w Nowej Zelandii, wieczorem przed meczem ODI w listopadzie. Jego drodze stanęła kara w wysokości 30 tysięcy funtów i ostateczne ostrzeżenie.
Brook początkowo powiedział, że był sam, kiedy został „przyłapany” przez tego członka ochrony w Wellington, ale później przyznał, że skłamał, aby „chronić kolegów z drużyny”, Jacoba Bethella i Josha Tongue’a.
Na szczęście Anglia zaczęła generować również pożądane nagłówki, z Brookiem prowadzącym drużynę do pięciu kolejnych zwycięstw na Sri Lance, zdobywając zwycięstwo 2-1 w serii ODI po comebacku, przed czystym 3-0 w serii T20.
Mówi się, że „Hazball” działa wcześniej na rzecz Brooka w jego pierwszym globalnym turnieju pod jego dowództwem.






