Ataki Rosjan w dniu 4 lutego spowodowały przerwanie dostaw prądu dla ponad 53 000 gospodarstw domowych w Zaporizhzhii i okolicach – doniósł gubernator Ivan Fedorov. Według władz, ataki miały miejsce dzień po nalotach na region oraz masowym ataku na infrastrukturę energetyczną Ukrainy w poprzedniej nocy, który spowodował „niektóre z największych zniszczeń, jakie do tej pory widzieliśmy” podczas wojny na pełną skalę. „Rosjanie prowadzą wymierzone ataki na Zaporizhzhie i okolice przez cały dzień” – powiedział Fedorov późnym wieczorem 4 lutego. „W wyniku ataków ponad 53 000 abonentów na prawym brzegu Zaporizhzhii oraz częściowo w rejonie Zaporizhzhii pozostało bez prądu”. Temperatura w Zaporizhzhii wynosi obecnie -8 stopni Celsjusza. Południowe miasto Zaporizhzhia, które przed pełno skalą inwazją Rosji w 2022 r. zamieszkiwało około 710,000 mieszkańców, regularnie jest celem ataków Rosjan. Naloty zaostrzyły się wraz z eskalacją ofensywy Rosji na południowej Ukrainie oraz atakiem na elektrownie kraju. Obwód Zaporizhzhia kilkakrotnie cierpiał z powodu regionu zaciemnień prądu w styczniu z powodu ataków Rosjan na infrastrukturę energetyczną. Ostatnia seria ataków na region przypada na czas trwających rozmów pokojowych między Rosją, Ukrainą i Stanami Zjednoczonymi w Abu Zabi. Przed rozpoczęciem negocjacji 4 lutego Rosja przeprowadziła największy masowy atak od początku zimy 3 lutego, kierując się przeciw elektrowniom cieplnym Ukrainy. Prezydent USA Donald Trump wcześniej ogłosił 29 stycznia, że prezydent Rosji Władimir Putin osobiście obiecał mu, że nie będzie bombardować miast ukraińskich przez tydzień, jako gest dobrej woli przed negocjacjami. Kreml twierdził potem, że krótkotrwałe zawieszenie broni zakończy się 1 lutego. Zamiast potępić Rosję za przeprowadzenie masowego ataku na przeddzień rozmów pokojowych, Trump stwierdził, że Putin „spełnił swoje słowo”. Trójkrotne rozmowy będą kontynuowane w Abu Zabi 5 lutego.
Strona główna Aktualności ’Ukierunkowany atak’ — Dziesiątki tysięcy osób bez prądu w Zaporożu, gdy Rosja daje...





