- Ukraina ma przewagę dronów blisko linii frontu
- Ale Rosja może mieć przewagę dalej za frontem
- Globalne uderzenia Rosji zagrażają rozmontowaniu logistyki Ukrainy
- Ukraińskie jednostki dronów nie mogą przejść do walki głębokiej, dopóki linia frontu się nie ustabilizuje
Ukraińskie drony są wszędzie, zawsze, wzdłuż 1100-kilometrowej linii frontu 47-miesięcznej szerszej wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Są jednym z głównych powodów, dla których Rosjanie mają trudności z postępem szybszym niż chód człowieka.
Ale drony atakowe widokowe i większe bomby zwykle mają zasięg tylko kilku kilometrów (w przypadku FPV), oraz około 20 km (w przypadku dronów do bombardowania). Za tym najbliższym pasem zabójstw istnieje dalsza strefa zniszczeń—i to tutaj ukraińskie drony są rzadsze na niebie.
Spójność między uderzeniami dronów na pierwszej linii a głębokimi uderzeniami dronów stała się jednym z najważniejszych tematów debaty wojennej—ponieważ własne elitarne jednostki dronów Rosji już wykorzystują tę lukę, atakując ukraińskie lotniska, ciężarówki i pociągi do 200 km za liniami.
Dlaczego przewaga ukraińskich dronów kończy się na linii frontu
Dlatego tak ważne jest zobaczyć siły specjalne Ukrainy atakujące dronami Fire Point FP-2 z zasięgiem do 200 km. Niedawny montaż wideo przedstawia FP-2 niszczące rosyjskie magazyny zaopatrzenia, centra konserwacyjne i obszary rozlokowania wojsk w południowym obwodzie zaporoskim na Ukrainie, kilkadziesiąt kilometrów za linią frontu.
Tak, zabijanie rosyjskiej piechoty wzdłuż linii kontaktu jest ważne. Ale zniszczenie rosyjskiej logistyki jest równie ważne. Zespoły dronów FPV i bombowców skupiają się na pierwszym, podczas gdy jednostki operujące dronami do głębokich uderzeń, takimi jak FP-2, skupiają się na drugim.
Ale ostatnie rajdy FP-2 ukazują niewygodną prawdę dla Ukraińców. Kilka dramatycznych uderzeń FP-2 nie zmienia faktu, że zasoby są głównie alokowane na jednostki FPV i bombowe, gdy ukraińscy dowódcy rozpraszają się w celu ustabilizowania linii frontu.
Balans między dwoma wysiłkami—uderzeniami dronów na pierwszej linii i głębokimi uderzeniami dronów—jest tematem gorącej debaty wśród ukraińskich dowódców i przyjaciół wolnej Ukrainy.
Ryan O’Leary, Amerykanin, który kiedyś dowodził kompanią ochotniczą walczącą na rzecz Ukrainy, martwi się, że ukraińscy przywódcy efektywnie przekazują Rosji przewagę dronów w głębokiej strefie logistycznej.
„Wojna dronów nie polega na liczbie zabitych dzisiaj,” napisał O’Leary. „Chodzi o kontrolę przestrzeni jutro. Własność głębokości oznacza kontrolę ruchu, logistyki, [nadzoru], komunikacji i decyzji w sektorze, a nie tylko w okopie.”
„Ukraińskie drony są nadal zoptymalizowane do niszczenia piechoty, a nie do zmiany sektorów,” podkreślił O’Leary. „To generuje fajne filmy, ale dostarcza słabego efektu strategicznego.”
Rajdy Rubicon
W przeciwieństwie do tego, własne elitarne jednostki dronów Rosji—najbardziej znaną z nich grupę Rubicon (nazywaną również Rubikonem)—”robią coś przeciwnego,” wyjaśnił O’Leary. Rosyjskie drony do głębokich uderzeń sięgają strefy logistycznej, atakując ukraińskie ciężarówki, pociągi i lotniska. Rubicon niedawno opublikował montaż wideo przedstawiający ataki na lotniska ukrainne położone aż 200 km od linii frontu.
Samoloty, na które natknęły się drony BM-35 Rubicona, w tym co najmniej jeden Lockheed Martin F-16, mogły być atrapami niezdolnymi do lotu. Ale pozornie łatwość, z jaką drony Rubicona przelatywały tak daleko w głąb terytorium Ukrainy, powinna niepokoić ukraińskich dowódców—i zainspirować ich do silniejszej odwetowej akcji za pomocą FP-2 i podobnych dronów.
Żołnierz nie może walczyć bez zaopatrzenia, a nie może walczyć dobrze bez wsparcia powietrznego. Głębokie uderzenia mogą pozbawić ich obu. „Głębokość operacyjna decyduje o wojnie,” zauważył O’Leary.
Więcej informacji
Rosja właśnie zniszczyła fałszywego F-16. Dron przyleciał na 200 km, by to zrobić.
Braki piechoty zmuszają do trzymania dronów blisko
Robert Brovdi, dowódca Ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych, nie zaprzecza, że jego drony skupiają się blisko linii frontu. Ale twierdzi, że po prostu reaguje na najbardziej pilne potrzeby operacyjne. Nie jest tajemnicą, że korpusy nadzorujące obronę miast na pierwszej linii są tragicznie pozbawione przeszkolonej piechoty—i uzależniają się od FPV i dronów do bombardowania, by załatać luki w swoich liniach.
Z tego powodu, „żaden dowódca korpusu … nie jest gotów zwolnić operacji USF do właściwej głębokości,” wyjaśnił Brovdi. Dlatego podczas gdy niektórzy ukraińscy operatorzy specjalni atakują logistykę rosyjską głęboko za linią frontu, większość dronów Ukrainy wciąż jest zajęta walką w pobliżu linii kontaktu.
Ten sam brak siły roboczej, który zmusza operatorów dronów Ukrainy do trzymania się blisko linii kontaktu, uniemożliwia im uderzenie w Rosjan tam, gdzie boli ich najbardziej: wzdłuż linii zaopatrzenia.
Istotnie, ludzie mogliby być rozwiązaniem dla problemu dronów Ukrainy. Duży napływ świeżej piechoty mógłby uwolnić drony do uderzenia głębiej i mocniej za liniami rosyjskimi.
- Ukraińskie drony FPV mają zasięg kilku km; drony bombowe około 20 km
- Drony do głębokich uderzeń, takie jak FP-2, mogą osiągnąć zasięg 200 km
- Grupa Rubicon Rosji już atakuje ukraińskie lotniska na głębokości 200 km
- Dowódcy korpusów nie zwalniają jednostek dronów z obrony na pierwszej linii
- Braki piechoty sprawiają, że drony pełnią rolę w zamykaniu luk







