Disney ogłosił, że szefem parków Josh D’Amaro zastąpi Boba Igera na stanowisku najwyższego wykonawcy giganta rozrywkowego.
D’Amaro zostanie dziewiątym CEO w historii ponad stuletniej firmy. Od 2020 roku nadzorował parki tematyczne, rejsy i ośrodki firmy. Tzw. dział doświadczeń był znaczącym źródłem zysków dla Disneya, generując roczne przychody w wysokości 36 mld dolarów w roku fiskalnym 2025 i zatrudniając 185 000 pracowników na całym świecie.
54-latek obejmuje władzę w czasie, gdy Disney ma sukcesy kasowe takie jak „Zwierzogród 2” i „Avatar: Ogień i Popiół”, a jego biznes streamingowy ma się dobrze. Jednak Disney i inne tradycyjne studia borykają się z trudnym okresem dla Hollywood. Wzrost sztucznej inteligencji generatywnej, konsolidacja gigantów streamingowych i producenckich oraz postrzegane ingerencje rządu USA w funkcjonowanie firm rozrywkowych zatruwają branżę.
Decyzja o wyborze kolejnego szefa wykonawczego w Disneyu następuje niemal cztery lata po katastrofalnym wyborze następcy Igera, który zmusił go do powrotu na stanowisko.
Tym razem Disney starannie wybrał swojego nowego CEO. Firma utworzyła komitet planowania sukcesji w 2023 roku, ale poszukiwania rozpoczęły się poważnie w 2024 roku, gdy dołączył do nich Gorman, który wcześniej pełnił funkcję przewodniczącego wykonawczego w Morgan Stanley. To dało firmie wystarczająco dużo czasu na weryfikację kandydatów, ponieważ Iger zgodził się na przedłużenie umowy.
Disney oświadczył, że Iger będzie nadal pełnił funkcję starszego doradcy i członka zarządu do swojej emerytury z końcem roku.







