Rosyjskie dochody z ropy naftowej i gazu spadły o 24% w 2025 roku do najniższego poziomu od 2020 roku. Sankcje, silny rubel i spadające ceny na rynkach światowych połączyły się, aby ograniczyć główne źródło finansowania wojennego Kremla.
Upadek przychodów spowodował wzrost deficytu budżetowego Rosji do 5,65 biliona rubli (72 miliardy dolarów)—najwyższego od 2009 roku, nawet gdy wydatki wojskowe pochłonęły rekordowe 13,5 biliona rubli (145 miliardów dolarów), jak zauważył były minister infrastruktury Ukrainy Volodymyr Omelyan 1 lutego, powołując się na dane rosyjskiego Ministerstwa Finansów i analityków.
Ministerstwo Finansów Rosji zgłosiło dochody z ropy naftowej i gazu w wysokości zaledwie 8,48 biliona rubli (108 miliardów dolarów) w 2025 roku, w porównaniu z 11,13 biliona rubli w 2024 roku. Kreml pierwotnie planował 10,94 biliona rubli.
Cargosy Urals na luty 2025 roku teraz są sprzedawane z rabatem 10 dolarów za baryłkę w porównaniu z ceną ropy Brent.
Budżet na 2025 rok zakładał, że ropa Urals będzie sprzedawana po 69,70 dolarów za baryłkę. Do połowy grudnia cena w rosyjskim porcie na Morzu Czarnym w Novorossiysku spadła do 34,52 dolarów—około połowy planowanej ceny. Pewne dostawy do Chin sprzedawane były poniżej 30 dolarów, najniżej od czasów pandemii. Ceny od tego czasu nieco się odzyskały, a Urals obecnie handluje w okolicach 54-65 dolarów pod koniec stycznia—nadal poniżej 59 dolarów zakładanych w rosyjskim budżecie na 2026 rok.
Globalne rynki nie przynoszą ulgi. Ceny ropy spadły o ponad 4% w poniedziałek po sygnale prezydenta USA Donalda Trumpa o deeskalacji z Iranem, a cena ropy Brent spadła do 66 dolarów za baryłkę—donosi CNBC. Firma Capital Economics ostrzega, że „ryzyko geopolityczne zakrywa fundamentalnie niedźwiedzi rynek ropy” i przewiduje dalszą presję spadkową na cenie ropy Brent do końca 2026 roku.
Przychody z ropy w styczniu 2026 roku mają spaść o 46% w porównaniu z styczniem 2025 roku, według obliczeń Reutersa.
Narodowy Fundusz Spraw Majątkowych Rosji—rezerwa awaryjna mająca tłumić wstrząsy—miał 52,2 miliarda dolarów w postaci płynnych aktywów na 1 stycznia 2026 roku, w porównaniu z 113 miliardami dolarów przed wojną. To spadek o 2,5-krotność.
Analitycy Gazprombanku ostrzegają, że fundusz może zostać wyczerpany w ciągu roku, jeśli obecne tendencje się utrzymają. Średnia cena Urals wynosiła 39 dolarów w grudniu 2025 roku i dalsze spadki do 36-38 dolarów pod koniec stycznia—daleko poniżej granicznej ceny 59 dolarów, która wywołuje wydawanie rezerw.
Moskwa próbowała zrekompensować straty energetyczne poprzez substytucję importowaną, ale wyniki są mizerne. Rosja pozostaje krytycznie zależna od obcej technologii do produkcji wojennej—jak zauważył Omelyan.
Praktycznie Rosja zamieniła zależność od Zachodu na zależność od Chin. Czwarta część krytycznej elektroniki używanej w rosyjskich dronach pochodzi teraz z Chin, potwierdziła ukraińska inteligencja na początku 2025 roku. Chiny dostarczyły co najmniej 4,9 miliarda dolarów wartości mikroelektroniki do Rosji od inwazji—komponenty, które napędzają precyzyjne uzbrojenie i myśliwce, donosił The Telegraph w zeszłym tygodniu.
Rosja nie stoi na skraju upadku. Dopóki Kreml może żywić i wyposażać swoją armię, płacić rodzinom żołnierzy i utrzymywać w miarę wygodne warunki życia dla średniej klasy w Moskwie i Petersburgu, system będzie funkcjonować. Putin wykazał gotowość do podnoszenia podatków, emitowania długu i wyczerpywania rezerw, aby utrzymać wojnę. Jednak przestrzeń do manewru się kurczy. VAT został podniesiony do 22% w celu zrekompensowania spadku przychodów z energetyki. Wiceminister finansów Kolychev przyznał w styczniu, że dalsze braki są możliwe. „To nie jest coś, nad czym mamy kontrolę,” powiedział, „Zrekompensujemy to, używając Narodowego Funduszu Spraw Majątkowych.” Kreml nie zabraknie pieniędzy jutro. Ale wydaje szybciej, niż zarabia, pożycza, aby pokryć różnicę, i obserwuje, jak jego poduszka bezpieczeństwa znika—tymczasem wojna nie daje oznak zakończenia.







