Strona główna Aktualności STEPHEN DAISLEY: SNP nie mogła dać mamie Milly Main prawdy

STEPHEN DAISLEY: SNP nie mogła dać mamie Milly Main prawdy

15
0

Pudełko dla niemowlaka to rzadki przedmiot, który nie wzbudza we mnie silnych emocji. Niektórzy zachwycają się nim, inni są oburzeni jego koncepcją.

Nigdy nie zrozumiałam tych reakcji, ponieważ bez względu na to, czy jest to pożądana czy niepożądana polityka, jedną rzeczą, której na pewno nie jest, jest polityką zmieniającą fundamenty społeczne ani gospodarcze w istotny sposób.

Decyzja szkockiego rządu o wysłaniu jednego z tych pakietów poporodowych do nowojorskiego burmistrza Zohrana Mamdaniego ponownie rozpaliła Baby Box Wars.

Dla jednej strony jest to kosztowny chwyt reklamowy ministrów, którzy desperacko pragną, by trochę postępowej sławy Mamdaniego przeniknęło na ich zmęczone i banalne zarządzanie. Dla drugiej strony, jest to legalny sposób dzielenia się pomysłami z burmistrzem znaczącym się zainteresowaniem tą polityką.

To na pewno chwyt reklamowy, ale kosztowny? Wysłanie paczki tego rozmiaru do Manhattanu nie będzie kosztowało więcej niż 200 funtów.

Gdyby udało się przekonać Angela Robertsona do podróży za pomocą FedEx. Jeśli chodzi o dzielenie się pomysłami, mogliby przekazać te same informacje w e-mailu lub wideo. Oczywiście nie przyniosłoby to SNP pomocnej przedwyborczej publiczności.

Mimo mojej obojętności wobec polityki, miałam wewnętrzną reakcję na zeszłotygodniowe ogłoszenie, na nieopisaną cyniczność – okrutną okrucieństwo tego.

Bo w tym samym czasie, gdy ministrowie występowali jako zwolennicy matek i ich dzieci, matka Milly Main nadal walczyła o prawdę. O sprawiedliwość.

Milly miała zaledwie dziesięć lat w 2017 roku, gdy zachorowała na Stenotrophomona w Szpitalu Dziecięcym Królowej Elżbiety, który mieści się na terenie Szpitala Uniwersyteckiego Królowej Elżbiety (QEUH).

Tam była, by otrzymać leczenie na raka, ale zamiast przedłużyć jej młode życie, zostało ono skrócone.

Jej matka Kimberly Darroch ponownie mówiła w zeszłym tygodniu o dusznej agoni, jaka towarzyszyła jej po stracie córki oraz długiej, bolesnej walce o odpowiedzi i odpowiedzialność. Powiedziała mediom: „Do szkockiego rządu miałam od was większe oczekiwania. Wasze bezczynności zawiodły nas i nasze dzieci.”

Co do tego, dlaczego ani John Swinney, ani Nicola Sturgeon nie spotkali się z nią, powiedziała: „Myślę, że tak mają w zwyczaju, nieprawdaż? Po prostu ukrywają rzeczy lub zamiatają je pod dywan. To, że nie widzą mnie, oznacza, że ukrywają coś.”

Kimberly była ideałem godności. Gdyby tylko przywódcy szkockiego rządu lub NHSGGC mogliby zachować tak godnie twarz.

Oto kobieta, która mogłaby skorzystać z poparcia swojego rządu, ale jej rząd był zbyt zajęty zdobywaniem uznania na portalach społecznościowych wśród liberałów z Manhattanu.

Szkockie państwo ma swoje priorytety, a ludzie tacy jak Kimberly i jej córka zawsze stali nisko na liście, zarówno dla tych, którzy byli zdecydowani ruszyć naprzód z otwarciem kampusu szpitalnego, jak i dla tych, którzy uznali, że polityczny chwyt był głównym zmartwieniem rządu w zeszłym tygodniu.

Jest to przypomnienie prawdziwego celu państwa zdecentralizowanego, czy to w postaci szkockiego rządu, zarządów zdrowia czy innych organów publicznych. Klasa identyfikacyjna nie służy interesom publicznym, ale dąży do promocji swoich własnych interesów, trendów i preferencji.

W tej kulturze „cele” i „wyniki” stają się ważniejsze niż to, co jest dostarczane i osoby, które z tym mają styczność.

A gdy okazuje się, że procesy lub personel popełnili poważne błędy, do stopnia głębokiego uszkodzenia lub nawet utraty życia, kulturą jest zamykanie szeregów, wyłączanie telefonów, publikowanie oświadczeń prasowych w sobotnie wieczory i krycie się za edyfikacją obłudnie zatwierdzoną przez prawników.

Szkocki rząd i sektor publiczny uważają się za niezwykle współczujących i sumiennych, co udowadnia ich oświecenie widoczne w najnowszych modnych trendach, na które się zapatrzyli, idealnie coś związanego z „Nordyckim”, „zrównoważonym rozwojem” lub „po właściwej stronie historii”.

Byłoby lepiej dla wszystkich, gdyby polityki były projektowane w celu poprawy warunków materialnych tutaj w Szkocji, a nie do udawania jakiegokolwiek skandynawskiego rządu jest aktualnie w modzie wśród ministrów i służb cywilnych.

Byłoby lepiej, gdyby fokus był skierowany na utrzymanie wyników, a nie narzucanie celów modowych, często nieistotnych, jeśli nie kontrproduktywnych, wobec postawionego zadania.

Byłoby idealnie, gdyby ci, którzy nad nami rządzą, mogliby oderwać się na tyle od właściwej strony historii, aby zastanowić się, czy są po stronie ludzi Szkocji.

Na temat skandalu zanieczyszczonej wody w Szpitalu Królowej Elżbiety mamy wiele rzeczy, których nadal nie wiemy. Będziemy musieli poczekać na ustalenia Lorda Brodiego, aby dowiedzieć się więcej.

Wiemy jednak, że wielu ludzi już nie żyje, w tym dzieci. Policja prowadzi śledztwo w sprawie sześciu zgonów, ale ta liczba może się zwiększyć w miarę postępującego śledztwa.

Wiemy, że po latach zaprzeczeń, manipulacji i blokady, zarząd zdrowia przyznał, że zanieczyszczenie wody prawdopodobnie spowodowało zakażenia bakteryjne u małych pacjentów.

Wiemy, że szkocki rząd skrywa się. Premier powiedziała wczoraj, że „faktycznie wygląda na to”, że rodziny tych, którzy zmarli, były oszukiwane i że „jest całkiem jasne, że było kulturowe zagadnienie w NHS Greater Glasgow and Clyde”.

Niezwykle niefortunne jest to, że ta jasność przyszła tak bardzo opóźniona, po latach ministerstwa SNP odrzucających wezwania do podjęcia działań w celu zmiany personelu i naprawienia problemów w zarządzie zdrowia.

Dla rządu znacznie bardziej korzystnym jest pełne niespodziankowe wyjaśnienie przerwanej informacji zarządu zdrowia w odpowiedzi na dochodzenie Brodiego.

Po tym, jak w ich zeznaniach wystąpiła informacja o presji, by otworzyć QEUH „na czas i w budżecie”, pojawiły się spekulacje, kto mógłby naciskać, aby ukończyć szpital, który otwarto miesiąc przed wyborami powszechnymi w 2015 roku.

NHS Greater Glasgow and Clyde opublikowało komunikat prasowy – w weekend – aby zapewnić media, że komentarz o „presji” był „podany w ogólnych warunkach” i „należy zakładać”, że presja „pochodziła wewnętrznie z NHSGGC”.

Sceptyk mógłby zastanawiać się, dlaczego zarząd zdrowia poczuł się zobowiązany do odstraszenia plotkarskich spekulacji politycznych.

Cynik mógłby powiedzieć, że oświadczenie nie mogłoby być bardziej transparentne, nawet gdyby było napisane na folii spożywczej.

Z tego, co już wiemy, możemy być pewni, że pacjenci zostali poważnie zawiedzeni, że niektórzy zostali poszkodowani, a inni stracili życie w związku z szpitalem, który otworzył się zbyt wcześnie.

Że odpowiedzią państwa na ten skandal nie była uczciwość i przejrzystość, a kłamstwo i zatuszowanie.

To powinno nas oburzać bez względu na naszą politykę czy przekonania na temat NHS.

To wystarczająco złe, że ktokolwiek, a już zwłaszcza dzieci, mogą zachorować bardziej lub umrzeć w szpitalu, ale to monstrualne, że to mogło być poprzedzone tak długim, bezwstydnym wysiłkiem oporu przed odpowiedzialnością.

System polityczny lub biurokratyczny, który lepiej chroni się przed kontrolą niż chroni pacjentów przed uniknioną śmiercią, jest systemem, który nie nadaje się do celu.

To system, który nie ma miejsca na chwalenie się swoją hojnością wobec rodziców i młodych dzieci.

To nie jest empatyczne ani hojne państwo, które dostarcza zaopatrzenie dla niektórych dzieci, jeśli zamyka się, gdy inne dzieci opuszczają szpital w trumnie.

Tak, powinniśmy być zaniepokojeni, ale powinniśmy być zaniepokojeni odpowiednimi rzeczami. Nie bądźmy złośliwi, że dali Mamdaniemu pudełko dla niemowlaka. Bądźmy złośliwi, że nie mogli dać matce Milly Main prawdy.